Tegoroczny Wimbledon w wykonaniu singlistek zakończył się triumfem Igi Świątek, co uznano nie tylko za ogromny sukces, ale też dużą niespodziankę. Do tej pory Polka uchodziła bowiem za zawodniczkę znacznie lepiej radzącą sobie na kortach twardych, a przede wszystkim ziemnych niż na trawie. Mimo to pokonała w finale (w dodatku bez straty gema!) reprezentującą Stany Zjednoczone Amandę Anisimovą. Historia najbardziej prestiżowego turnieju tenisowego świata zna jednak co najmniej kilka innych, porównywalnych z najświeższą niespodzianek, które dziś postanowiliśmy przypomnieć.
Goran Ivanišević (2001) – triumf dzięki „dzikiej karcie”

Jednym z najbardziej ikonicznych momentów w historii Wimbledonu jest zwycięstwo Gorana Ivaniševicia w 2001 roku. Chorwat w momencie startu turnieju był klasyfikowany daleko w rankingu ATP. Po serii kontuzji i słabszych występów wydawało się, że jego kariera dobiega końca. Ivanišević otrzymał od organizatorów jednak „dziką kartę”, co samo w sobie było gestem bardziej symbolicznym niż wiarą w jego sukces. Chyba nikt nie spodziewał się bowiem, że tenisista, który nigdy wcześniej nie wygrał Wielkiego Szlema, dokona – zdawało się – niemożliwego.
Ivanišević przeszedł przez turniej jak burza, w finale mierząc się z Patrickiem Rafterem, byłym liderem rankingu. Mecz, rozgrywany z „przerwami” (dodatkowy dzień z powodu opóźnień deszczowych), był pełen emocji. Po pięciosetowej batalii Ivanišević górą był jednak Goran, stając się pierwszym w historii mistrzem Wimbledonu, który przystąpił do niego dzięki „dzikiej karcie”.
Boris Becker (1985) – 17-letni fenomen

W 1985 roku 17-letni Boris Becker, nierozstawiony w turnieju, zszokował świat, zdobywając Wimbledon. Młody Niemiec, znany z dynamicznego stylu gry i potężnego serwisu, był praktycznie nieznany szerszej publiczności. Jego droga do końcowego triumfu była pełna niespodzianek – pokonał m.in. Joakima Nyströma i Tima Mayotte’a, by w finale zmierzyć się z Kevinem Currenem. Becker wygrał 3:1, stając się wówczas najmłodszym mistrzem Wimbledonu (zakłady bukmacherskie na cały turniej co roku oferuje Fuksiarz) w historii mężczyzn. Sukces ten zapoczątkował erę Beckera, który później zdobył jeszcze dwa tytuły na londyńskiej trawie, a także osiągnął wiele innych sukcesów.
Marion Bartoli (2013) – spełnienie marzeń

Marion Bartoli, francuska tenisistka znana z ekscentrycznego stylu gry i niekonwencjonalnych przygotowań, w 2013 roku zdobyła Wimbledon, będąc rozstawioną z numerem 15. Przed turniejem nikt nie stawiał na nią jako potencjalną mistrzynię. Bartoli, która nigdy wcześniej nie wygrała Wielkiego Szlema, grała z niezwykłą determinacją. W finale zmierzyła się z Sabine Lisicki, która również była niespodzianką turnieju. Bartoli wygrała 6:1, 6:4, nie tracąc ani jednego seta w całym turnieju – co jest rzadkim osiągnięciem. Jej triumf był tym bardziej poruszający, że Francuzka ogłosiła zakończenie kariery zaledwie kilka tygodni później, czyniąc Wimbledon 2013 ukoronowaniem jej sportowej drogi.
Markéta Vondroušová (2023) – pierwsza nierozstawiona mistrzyni

Najnowszym przykładem niespodziewanego zwycięstwa jest triumf Markéty Vondroušovej w 2023 roku. Czeszka, nierozstawiona w turnieju, była cichą bohaterką Wimbledonu. Po kontuzji nadgarstka i długiej przerwie w grze niewielu wierzyło, że może osiągnąć sukces na trawie. Vondroušová, znana z finezyjnego stylu i świetnej gry defensywnej, pokonała w finale Ons Jabeur 6:4, 6:4, stając się pierwszą nierozstawioną mistrzynią Wimbledonu w historii kobiet. Jej spokojna postawa i brak presji okazały się kluczem do sukcesu, a triumf ten zainspirował wielu kibiców, pokazując, że w tenisie wszystko jest możliwe.
Tekst opracowano we współpracy z licencjonowanym bukmacherem Fuksiarz, który działa na podstawie zezwolenia Ministerstwa Finansów na prowadzenie zakładów wzajemnych.
Przypominamy, że udział w grach losowych wiąże się z ryzykiem i jest dostępny wyłącznie dla osób pełnoletnich. Korzystanie z nielegalnych form hazardu może pociągać za sobą odpowiedzialność karną.


