W turnieju ATP 250 EFG Swiss Open Gstaad na nawierzchni ziemnej w szwajcarskim Gstaad uczestniczył drugi polski tenisista w rankingu ATP, Kamil Majchrzak (81. ATP). W środę Szumi zmierzył się w drugiej rundzie w meczu o awans do ćwierćfinału gry pojedynczej z niżej notowanym Peruwiańczykiem Ignacio Buse (167. ATP) i pożegnał się z imprezą, niespodziewanie przegrywając w trzech setach 6:1, 5:7, 1:6.
Początek meczu zupełnie nie zapowiadał porażki Szumiego, który w bardzo dobrym stylu zwyciężył w secie otwarcia po 29 minutach 6:1. Ignacio Buse, który do turnieju głównego dostał się po przebrnięciu dwustopniowych kwalifikacji, a w pierwszej rundzie niespodziewanie wyeliminował „60” w rankingu światowym Serba Laslo Djere, w pierwszej partii ugrał zaledwie gema honorowego, utrzymując podanie w gemie czwartym, gdy ze stratą serwisu w gemie drugim przegrywał już 0:3.
Ignacio Buse nie zamierzał jednak rezygnować i set drugi środowego meczu był już zupełnie inny, a Kamil Majchrzak szybko przekonał się, że łatwo wcale nie będzie.
Szumi utrzymał wprawdzie serwis w gemie drugim po obronie jednego break-pointa oraz w gemie szóstym, w którym obronił najpierw od wyniku 0:40 trzy z rzędu, a następnie jeszcze jeden break-point, ale w gemie 12, gdy Polak przegrywając 5:6 bronił się przed przegraniem seta, Peruwiańczyk dopiął jednak swego, zdobywając break na wagę zwycięstwa w secie drugim 7:5 i doprowadzenia do rozstrzygającego seta trzeciego.
W decydującej partii powtórzyła się sytuacja z seta otwarcia, przy czym teraz na korcie dominował już coraz lepiej i pewniej grający Ignacio Buse, który w pół godziny zwyciężył 6:1, po pokonaniu Kamila Majchrzaka 1:6, 7:5, 6:1 zapewniając sobie awans do ćwierćfinału gry pojedynczej imprezy ATP 250 EFG Swiss Open Gstaad.
Mecz być może potoczyłby się zupełnie inaczej, gdyby Kamil Majchrzak po tym, jak wybrnął z opresji w szóstym gemie drugiego seta, w gemie siódmym wykorzystał break i z przewagą przełamania serwisu przeciwnika objął w drugiej odsłonie meczu prowadzenie 4:3. Stało się jednak inaczej i z awansu do ćwierćfinału singla turnieju w Gstaad cieszyć mógł się Ignacio Buse.
Mecz trwał godzinę i 52 minuty. W rozstrzygającym secie Kamil Majchrzak ani przez moment nie zagroził już rywalowi, sam zaś dwukrotnie, w gemach czwartym i szóstym, stracił serwis.
W Gstaad już bez Polaków
W turnieju w Gstaad nie ma już przedstawicieli polskiego tenisa, bowiem w środę z imprezy odpadła również polsko-australijska para deblowa Piotr Matuszewski/Matthew Christopher Romios, w pierwszej rundzie gry podwójnej – 1/8 finału – przegrywając, mimo zwycięstwa w secie otwarcia, 6:4, 3;6, 8-10 z rozstawionym z numerem czwartym duetem niemiecko-holenderskim Constantin Frantzen/Robin Haase.
W dwóch pierwszych partiach meczu o wyniku decydował jedyny break. W rozstrzygającym secie trzecim, rozgrywanym w formule super tie-breaka, duet polsko-australijski, mimo że po dwóch wymianach przegrywał 0:2, prowadził następnie z przewagą mini-breaka 4:2, ale zwycięskiego rezultatu nie zdołał utrzymać. Od remisu 6:6 trzy punkty z rzędu, w tym na 7:6 przy podaniu przeciwników zdobyli Niemiec i Holender, wypracowując trzy z rzędu piłki meczowe i chociaż dwa pierwsze meczbole para Piotr Matuszewski/Matthew Christopher Romios, mając do dyspozycji serwis, obroniła – trzeciej piłki meczowej, już przy własnym podaniu, duet Constantin Frantzen/Robin Haase nie zmarnował, po zwycięstwie 4:6, 6:3, 10-8 meldując się w ćwierćfinale gry podwójnej turnieju ATP 250 EFG Swiss Open Gstaad.
Krzysztof Maciejewski


