Maja Chwalińska nie sprostała Jil Teichmann, ale w grze podwójnej jest już w ćwierćfinale

Maja Chwalińska walczyła, ale ostatecznie dała rady rutynowanej Jil Teichmann. Fot. Archiwum

Maja Chwalińska (145. WTA) na drugiej rundzie – 1/8 finału – zakończyła występ w grze pojedynczej  turnieju WTA 250 Unicredit Iasi Open na kortach ziemnych w rumuńskim Iasi. W drugiej rundzie piąta obecnie polska tenisistka, w rankingu światowym w singlu, zmierzyła się w środę, 16 lipca 2025, z wyżej notowaną, rozstawioną w imprezie z numerem szóstym rutynowaną Szwajcarką Jil Teichmann, przegrywając w dwóch setach 6:7 (5), 2:6. Porażka w singlu nie oznacza dla Mai końca udziału w imprezie w Rumunii. Polska tenisistka występuje jeszcze w grze podwójnej w parze z Anastasią Detiuc i w deblu, po udanym meczu przeciwko duetowi hiszpańskiemu Irene Burillo Escorihuela/Andrea Lazaro Garcia, jest już w ćwierćfinale.

Szczególnie interesujący, pełen zwrotów sytuacji na korcie, był trwający ponad godzinę set otwarcia, w którym szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę.

Po dwóch pierwszych gemach, w których zawodniczki serwujące dość pewnie utrzymały podanie, w gemie trzecim, najdłuższym w całej pierwszej odsłonie meczu, Maja Chwalińska też jeszcze utrzymała serwis, ale dopiero broniąc wcześniej cztery nie następujące bezpośrednio po sobie break-pointy. Od tego momentu mieliśmy w secie pierwszym serię czterech z rzędu breaków. Zwłaszcza Polka miała czego żałować, gdyż w swoich gemach serwisowych walczyła dłużej, ale mimo wszystko dwukrotnie natychmiast traciła prowadzenie z przewagą breaka (3:1 oraz 4:2). W ostatnich pięciu gemach nie było już nawet break-pointów, więc o wyniku seta rozstrzygnął tie-break.

W decydującej rozgrywce na 12 rozegranych wymian, aż dziewięć padło łupem tenisistek returnujących, a nieco skuteczniejsza okazała się Jil Teichmann, która zdobyła pięć mini-breaków. Waleczna Maja Chwalińska od wyniku 3:6 w tie-breaku obroniła co prawda dwie z rzędu piłki setowe, na dodatek obie przy serwisie rywalki, ale mając następnie do dyspozycji serwis – od razu straciła punkt, przegrywając tie-break 5:7 i w konsekwencji cały set otwarcia 6:7 (5), po godzinie i 19 minutach zmagań.

Druga odsłona meczu należała już zdecydowanie do wyżej notowanej w światowym rankingu tenisistek Szwajcarki. Maja Chwalińska w drugiej partii nie utrzymała serwisu już w gemie drugim, szybko przegrywała 0:3 i chociaż w tym momencie poderwała się jeszcze do walki, wygrywając dwa gemy z rzędu w gemie piątym po re-breaku odrabiając stratę podania, na więcej Jil Teichmann już Polce nie pozwoliła. Wyżej klasyfikowana w rankingu WTA tenisistka szwajcarska wygała trzy następne gemy, w tym w gemie szóstym i ósmym zdobywając breaki, dzięki czemu  zwyciężyła  w drugiej partii spotkania 6:2 i po pokonaniu Mai Chwalińskiej w dwóch setach 7:6 (5), 6:2 zameldowała się w ćwierćfinale gry pojedynczej turnieju WTA 250 Unicredit Iasi Open na kortach ziemnych w rumuńskim Iasi.

Mecz trwał dwie godziny i cztery minuty, z czego znacznie krótszy set drugi już tylko trzy kwadranse.

Awans w grze podwójnej

Porażka w singlu nie oznacza dla Mai Chwalińskiej końca udziału w imprezie w Rumunii. W Iasi urodzona w Dąbrowie Górniczej polska tenisistka występuje jeszcze w grze podwójnej i w deblu jest już w ćwierćfinale. W pierwszej rundzie – 1/8 finału – w meczu o miejsce w ćwierćfinale, rozstawiona z numerem czwartym para polsko-czeska Maja Chwalińska/Anastasia Detiuc zmierzyła się z duetem hiszpańskim Irene Burillo Escorihuela/Andrea Lazaro Garcia, wygrywając w dwóch setach 6:2, 6:1.

Pojedynek został rozegrany w środowy wieczór i Maja Chwalińska miała sporo czasu na odpoczynek po przegranym przed południem meczu gry pojedynczej. Polka musiała nawet na mecz deblowy sporo poczekać, bowiem z powodu opadów deszczu pojedynek rozpoczął się ze później niż planowano, dopiero po godzinie 18.

Spotkanie zaczęło się od serii czterech breaków, a Czeszka i Polka dwukrotnie natychmiast odrabiały straty. Od tego momentu przewaga duetu Maja Chwalińska/Anastasia Detiuc była już zdecydowana. Od remisu w secie pierwszym 2:2, duet Chwalińska/Detiuc zaliczył serię ośmiu gemów wygranych z rzędu, zwyciężając w secie otwarcia 6:2 oraz obejmując prowadzenie 2:0 z przewagą breaka w secie drugim.

Dopiero wówczas duetowi czesko-polskiemu przytrafiła się chwila przestoju, co skutkowało breakiem dla pary hiszpańskiej, ale był to jedyny gem wygrany drugiej partii środowego meczu przez Hiszpanki. Cztery kolejne gemy padły już łupem pary Maja Chwalińska/Anastasia Detiuc, która wygrała set drugi 6:1 i po pokonaniu duetu  Irene Burillo Escorihuela/Andrea Lazaro Garcia 6:2, 6:1 awansowała do 1/4 finału gry podwójnej turnieju.

Środowy mecz deblowy z udziałem duetu Chwalińska/Detiuc trwał 61 minut: set pierwszy 31 minut, set drugi – równo pół godziny.

W ćwierćfinale Maja Chwalińska i Anastasia Detiuc zmierzą się z parą słoweńsko-węgierską Veronika Erjavec/Panna Udvardy.

(MAC)          

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Mirra Andrejewa wygrała turniej WTA 500 Adelaide International. Fot. TA Tour/WTA 500 Adelaide International

W sobotę 17 stycznia 2026 poznaliśmy rozstrzygnięcia w rozgrywanych w drugim tygodniu 2026 roku imprez głównego cyklu WTA Tour raz ATP Tour (tuż przed startem w Melbourne …

Poznanianka Katarzyna Piter, najwyżej klasyfikowana obecnie w światowym rankingu deblistek polska tenisistka, została w sobotę 17 stycznia 2026 triumfatorką gry podwójnej podczas turnieju WTA …

Weronika Falkowska i Emily Appletone zagrały w finale turnieju ITF W50 w Manchesterze. Fot. Archiwum prywatne W. Falkowska

Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom) udanie rozpoczęła sezon. W pierwszym tegorocznym starcie osiągnęła finał w grze podwójnej w turnieju ITF W50 w Manchesterze u boku Brytyjki Emily …

Z reprezentantek Polski w poniedziałek na kortach w Melbourne wystąpią m. in. Magda Linette i Magdalena Fręch. Fot. Archiwum PZT

W niedzielę 18 stycznia 2026 (w Polsce w nocy z soboty 17 stycznia na niedzielę 18 stycznia) rusza w Melbourne 114. edycja wielkoszlemowego turnieju Australian Open. Na razie organizatorzy …