Polki w Guadalajarze. Fręch w singlu i Kania-Choduń w deblu grają dalej

Magdalena Fręch, pokonała w I rundzie turnieju w Guadalajarze reprezentantką gospodarzy, Meksykanką Renatę Zarazuę.

Trzy polskie tenisistki Magdalena Fręch, Katarzyna Piter i Paula Kania-Choduń wybrały się do Meksyku na turniej WTA 250 Abierto Akron Zapopan 2022. Wszystkie mają już za sobą pierwsze występy. Dalej grają Magdalena Fręch w grze pojedynczej oraz Paula Kania-Choduń w deblu.

Trudny mecz z Meksykanką

W turnieju gry pojedynczej, występuje zajmująca 97. miejsce w rankingu WTA Magdalena Fręch, która w środę nad ranem, polskiego czasu, zmierzyła się z reprezentantką gospodarzy, Meksykanką Renatą Zarazuą (121. WTA) wygrywając 7:6 (5), 4:6. 6:4. Meksykanka, która od organizatorów turnieju w Guadalajarze otrzymała “dziką kartę” była dla trzeciej obecnie polskiej tenisistki wymagającą przeciwniczką. Łodzianka w pierwszym secie trwoniła przewagę, rozstrzygając seta na swoją korzyść dopiero w wyrównanym tie-breaku. W drugiej partii sytuacja się powtórzyła, przy czym tym razem nie był nawet potrzebny tie-break, a partię 6:4 wygrała Meksykanka. W tym secie Fręch na otwarcie uzyskała przełamanie, prowadziła jeszcze 3:1, ale od tego momentu zdołała wygrać już tylko bardzo długiego gema ósmego, po którym doprowadziła w secie do remisu 4:4.

Meksykanka Renata Zarazua.

W secie rozstrzygającym Fręch znowu na otwarcie uzyskała przełamanie, chwilę później podwyższając prowadzenie. Przy wyniku 1:2. licząc pd strony Meksykanki, Renata Zarazua poprosiła o przerwę medyczną, a po powrocie na kort zaliczyła re-breaka na 2:2 i mecz rozpoczął się jakby od początku. Ostatecznie to jednak Magdalena Fręch okazała się skuteczniejsza, zdobyła jeszcze przełamanie i tym razem przewagę “dowiozła” już do koca wygrywając  decydującą partie 6:4 oraz cały mecz.

Polka jako ostatnia uzupełniła grono zawodniczek w 1/8 finału i w meczu o ćwierćfinał zmierzy się z rozstawioną z “trójką” Hiszpanką Sarą Sorribes Tormo (32. WTA).

Już bez najwyżej rozstawionych

Dodajmy. że w turnieju nie ma już dwóch najwyżej rozstawionych tenisistek. Turniejowa “jedynka” i największa “gwiazda” Brytyjka Emma Raducanu (12. WTA), sensacyjna mistrzyni US Open 2021, skreczowała w trzecim secie meczu z Australijką Darią Saville. W momencie rezygnacji z dalszej gry Raducanu przegrywała 7:5, 6:7 (4), 3:4. Z kolei turniejowa “dwójka” Amerykanka Madison Keys (29. WTA), półfinalistka niedawnego Australian Open 2022, przegrała sensacyjnie 4:6, 6:1, 1:6 z Harmony Tan (104. WTA), Francuzką  chińsko-kambodżańskiego pochodzenia.

Z turniejem w Guadalajarze pożegnała się Brytyjka Emma Raducanu.

Odwróciły losy spotkania

W deblu jeszcze w nocy z poniedziałku na wtorek japońsko-polska para Nao Hibino/Paula Kania- Choduń pokonała po zaciętym trzysetowym pojedynku po super tie-breaku duet kolumbijsko-węgierski Maria Camila Osorio Serrano/Panna Udvardy 2:6, 7:5, 10-5 skutecznie “odwracając” losy spotkania. Po przegranym pierwszym secie Hibino i Kania-Choduń przegrywały już w drugiej partii 2:5, ale zdobyły pięć kolejnych gemów wygrywając 7:5 i doprowadzając do super tie-breaka, w którym również okazały się lepsze  W ćwierćfinale Polka i Japonka zmierzą się  z parą Kaitlyn Christian/Lidziya Marozava (USA/Białoruś, turniejową “trójka”). Rywalki duetu  japońsko-polskiego na początek wygrały 6:2, 6:1 z deblem włoskim Lucia Bronzetti/Sara Errani.

Jeden występ Katarzyny Piter

Z kolei para ukraińsko-polska Katarina Bondarenko/Katarzyna Piter, zmierzyła się ostatecznie  w I rundzie z parą chińską Xinyu Wang/Lin Zhu, po zaciętym, wyrównanym meczu przegrywając minimalnie po super tie-breaku 4:6. 6:4, 8-10. To Chinki zmierzą się w ćwierćfinale z Peangtarn Plipuech z Tajlandii i Aldilą Sutjiadi z Indonezji.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości