Next Gen ATP Finals 2023. Triumf Hamada Medjedovicia

sobotnim finale Hamad Medjedović, pokonał Francuza Arthura Filsa. Fot. @nextgenfinals

Rozstawiony z numerem szóstym Serb Hamad Medjedović (110. ATP) został w sobotę triumfatorerm, rozgrywanego w krytym kompleksie King Abdullah Sports City w mieście Dżudda w Arabii Saudyjskiej turnieju Next Gen ATP Finals 2023, szóstej edycji zawodów dla najlepszych tenisistów do lat 21. W sobotnim finale Hamad Medjedović, po interesującym meczu, pokonał w pięciu setach 3:4 (6), 4:1, 4:2, 3:4 (9), 4:1 najwyżej rozstawionego w imprezie Francuza Arthura Filsa (36. ATP). Finałowe spotkanie trwało 2 godziny i 14. minut.

Decydujący mecz od początku był bardzo ciekawy. W secie otwarcia 20-letni Serb prowadził w tie-breaku 5:2, a następnie 6:4, lecz nie wykorzystał dwóch piłek setowych, przegrał kolejno cztery wymiany i w efekcie cały pierwszy set 3:4 (6).

Faworyt zwyciężył ostatecznie w secie otwarcia, lecz nie podłamał tym przeciwnika. Hamad Medjedović zupełnie niezrażony roztrwonieniem w pierwszej partii przewagi, w dwóch następnych odsłonach finału był już dość wyraźnie lepszy, wygrywając pewnie i po trzech setach prowadząc 2:1, znalazł się już tylko o jeden wygrany set od triumfu w turnieju.

19-letni tenisista francuski jeszcze nie rezygnował, był w secie czwartym nieco lepszy, ponieważ jednak nie wykorzystał w secie czwartym czterech break-pointów (jednego na 2:0, trzech na 3:2), mieliśmy ponownie bardzo wyrównany set, a do rozstrzygnięcia po raz drugi w finale niezbędny był tie-break. W decydującej rozgrywce początek należał do Francuza, ale Serb z nawiązką odrobił mini przełamanie i kiedy tenisista urodzony w serbskiej miejscowości Novi Pazar objął prowadzenie 5:4, znalazł się o dwie wygrane akcje od ostatecznego sukcesu, na dodatek mając za moment do dyspozycji serwis. W tym momencie Hamad Medjedović nie wykorzystał jednak w pełni szansy, przegrywając już pierwszą wymianę przy własnym podaniu, co skutkowało odrobieniem straty przez tenisistę francuskiego. Teraz szala zwycięstwa w secie przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę, aż wreszcie na przewagi skuteczniejszy okazał się Arthur Fils, wygrywając tie-break czwartej odsłony finału 11-9, cały set czwarty 4:3 (9). Zanim to nastąpiło, najpierw Serb nie wykorzystał piłki meczowej, następnie Francuz zmarnował setbola, ponownie pilki meczowej nie wykorzystał tenisista serbski, a Francuz piłki setowej, aż wreszcie Arthur Fils przy trzeciej piłce setowej zdobył kluczowy mini break, zamykając seta zwycięstwem.

O zdobyciu tytułu decydował dopiero set piąty. Tu już większych emocji nie było, ponieważ identycznie jak w secie drugim, na korcie od początku dominował Hamad Medjedović. Serb, podobnie jak w drugiej partii finału, zdobył break na 2:0, szybko podwyższył prowadzenie na 3:0 i tak jak kilkadziesiąt minut wcześniej zwyciężył pewnie 4:1. Akurat rozstrzygający set okazał się najkrótszym w finałowym pojedynku.

Tym samym to 20-letni Hamad Medjedović, pokonując Arthura Filsa 3:4 (6), 4:1, 4:2, 3:4 (9), 4:1, został zwycięzcą Next Gen ATP Finals 2023, ostatniej znaczącej imprezy tenisowej w męskim tenisie w 2023 roku.

Hamad Medjedović triumfował w pełni zasłużenie. Serbski tenisista nie poniósł w turnieju ani jednej porażki, finał również rozstrzygnął na swoją korzyść zasłużenie, a wygrać mógł w sobotę szybciej.

Medjedović, którego trenerem jest Viktor Troicki, wcześniej wygrał trzy turnieje ATP Challenger Tour, jeden ws sezonie 2022, dwa w kończącym się właśnie sezonie 2023. Jest czwartym serbskim tenisistą (po Novaku Djokoviciu, Janko Tipsareviciu i Miomirze Kecmanoviciu), który zdobył więcej niż jeden tytuł tego cyklu.

Dodajmy jeszcze na koniec, że w sezonie 2024 gospodarzem turnieju Next Gen ATP Finals będzie ponownie Dżudda. W tym mieście w Arabii Saudyjskiej turniej rozgrywany będzie co najmniej do roku 2027.

(MAC)

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

US Open 2023 był ostatnim w karierze Johna Isnera, doświadczonego amerykańskiego tenisisty. Fot. www.depositphotos.com

John Isner. 14 470 asów i ani jednego więcej

Po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Andy’ego Roddicka w 2012 roku, to John Isner wyrósł na lidera amerykańskiego tenisa. Nigdy nie sięgnął po wielkoszlemowy tytuł, ale wygrał 16 turniejów ATP w singlu, przez ponad 10 lat