Porsche Tennis Grand Prix 2026. Czas ćwierćfinałów. Mirra Andriejewa na drodze Igi Świątek

Mirra Andriejewa w meczu drugiej rundy turnieju w Stuttgarcie zwyciężyła Amerykankę Alycię Parks. Fot. Porsche Tennis Grand Prix 2026/WTA Tour

W decydującą fazę wkroczył rozgrywany na ziemnych kortach w hali Porsche Arena w Stuttgarcie tenisowy turniej kobiet WTA 500 Porsche Tennis Grand Prix 2026. W czwartek 16 kwietnia poznaliśmy komplet ćwierćfinalistek gry pojedynczej. Do Igi Świątek oraz Eliny Switoliny, które awans do awans do ćwierćfinału zapewniły sobie dzień wcześniej, dołączyły Karolina Muchova, Linda Noskova, Mirra Andriejewa, Elena Rybakina, Cori Coco Gauff oraz Leylah Fernandez. Teraz przed nami zaplanowane na piątek 17 kwietnia 2026 mecze ćwierćfinałowe. Przeciwniczką Igi Świątek (4. WTA), rozstawionej w numerem trzecim dwukrotnej triumfatorki imprezy w Stuttgarcie, będzie 18-letnia tenisistka rosyjska Mirra Andriejewa (9. WTA). Ten pojedynek nie przed godz.. 17.

Szóste z rzędu zwycięstwo Mirry Andriejewej i czwarte starcie z Igą Świątek

Mirra, młodsza z sióstr Andriejewych, która 29 kwietnia skończy 19 lat, w czwartkowym meczu drugiej rundy zwyciężyła w godziną i 38 minut w dwóch setach 7:6 (3), 6:3 klasyfikowaną w rankingu o 86 lokat niżej Amerykankę Alycię Parks (95. WTA).

W secie otwarcia Amerykanka trzykrotnie odrabiała stratę serwisu, w tym z 3:5, po drodze w gemach dziewiątym i 10. broniąc po jednej piłce setowej, objęła nawet w secie prowadzenie 6:5, ale na więcej Mirra Andriejewa już rywalce nie pozwoliła. Tenisistka rosyjska serwując w gemie 12., by nie przegrać pierwszej partii meczu pewnie doprowadziła  do tie-breaka, a w rozstrzygającej rozgrywce nie dała już przeciwniczce szans wygrywając tie-break 7:3 i cały pierwszy set meczu 7:6 (3). W tie-breaku po serii pięciu punktów zdobytych z rzędu od stanu 1:1, Mirra Andriejewa prowadziła już 6:1 i chociaż dwa setbole , w sumie już trzeci i czwarty, Alycia Parks mając do dyspozycji serwis obroniła – piątego, a trzeciego w tie-breaku setbola tenisistka rosyjska przy własnym podaniu już nie zmarnowała. Drugą odsłonę meczu  tenisistka rosyjska wygrała już pewniej. Alycia Parks zdołała wprawdzie z 0:2 doprowadzić w secie drugim do remisu 2:2, lecz w gemie szóstym raz jeszcze mie utrzymała serwisu i teraz odrobić straty już nie była w stanie.

To szóste z rzędu zwycięstwo Mirry Andriejewej, która kilka dni temu zdobyła tytuł mistrzowski podczas turnieju w Linzu.  Rosyjska tenisistka w czwartek jednak nie zaprezentowała dobrej dyspozycji, aż cztery razy straciła serwis i gdyby Alycia Parks  zdołała grać konsekwentniej. Mogła pokusić się o sprawienie dużej niespodzianki.

Piątkowy ćwierćfinał Porsche Tennis Grand Prix 2026, będzie czwartym meczem Igi Świątek z Mirrą Andriejewą. Obecny bilans 2:1 dla młodej tenisistki rosyjskiej, która pokonała  tenisistkę z Raszyna w 2025 roku w Dubaju oraz w Indian Wells. Iga Świątek lepsza była tylko w ich pierwszej konfrontacji w 2024 roku podczas turnieju w Cincinnati.

Ten mecz przynajmniej częściowo powinien odpowiedzieć, w jakiej dyspozycji, po kilkunastu dniach pracy z trenerem Francisco Roigiem jest obecnie sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej kobiet.

Początek pojedynku  Iga Świątek – Mirra Andriejewa, nie wcześniej niż o godzinie 17 obowiązującego w Polsce i w Niemczech czasu środkowoeuropejskiego letniego.

W przypadku awansu do półfinału, Igę Świątek czekać będzie w sobotę pojedynek o miejsce, w którym przyjdzie się jej zmierzyć o miejsce w niedzielnym finale,  najprawdopodobniej z najwyżej rozstawioną w turnieju w Stuttgarcie Eleną Rybakiną, reprezentując Kazachstan  obecną wiceliderką singlowego rankingu WTA tenisistek.

Pewna wygrana wiceliderki rankingu WTA i zacięty pojedynek Fernandez – Sonmez

W 1/8 finału Elena Rybakina w godzinę i 14 minut wygrała w dwóch setach 6:3, 6:4 z rosyjską tenisistką Dianą Shnaider (19. WTA) i w meczu o awans do półfinału zagra z Kanadyjką Leylah Fernandez  (25. WTA), która  w ostatnim czwartkowym meczu, zakończonym kwadrans przed północą,  wygrała w trzech setach 6:7 (2), 6:1, 7:6 (5) z rewelacją imprezy, kwalifikantką z Turcji Zeynep Sonmez (79. WTA).

Fot. Porsche Tennis Grand Prix 2026/WTA Tour
Fot. Porsche Tennis Grand Prix 2026/WTA Tour

Podkreślić trzeba, że właśnie Leylah Fernandez i Zeynep Sonmez stoczyły najbardziej  niesamowitą jak dotychczas tenisową batalię Porsche Tennis Gran Prix 2026, z której po trzech godzinach  i siedmiu minutach zmagań na korcie zwycięsko wyszła tenisistka kanadyjska, m.in. finalistka wielkoszlemowego US Open 2021 w grze pojedynczej kobiet.

W tym niesamowitym meczu szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną raz w drugą stronę. W secie otwarcia, w którym na 12. rozegranych gemów tylko w trzech nie mieliśmy break-pointów,  sporo wyżej notowana w rankingu światowym Kanadyjka prowadziła 4:1, w dalszej fazie partii  dwukrotnie przegrywałą (4:5 oraz 5:6) ze stratą serwisu, ale za każdym razem, w tym w drugim przypadku po obroniee piłki setowej, natychmiast odpowiedzieć re-breakiem i doprowadzić do rozstrzygającego set tie-breaka, w którym skuteczniejsza była jednak Turczynka, która wygrała tie-break 7:2 i cały trwający aż 84 minuty set 7:6 (2).

W  drugiej odsłonie meczu ma korcie  dominowała Leylah Fernandez, która zwyciężyła bezdyskusyjnie 6:1, więc do wyłonienia ostatniej ćwierćfinalistki niezbędny był set trzeci.

W decydującej  trzeciej partii już na początek mieliśmy niesamowity gem serwisowy Kanadyjki, w którym wyżej notowana z rywalizujących tenisistek Leylah Fernandez utrzymała podanie dopiero broniąc wcześniej sześć nie następujących po sobie break-pointów. Tenisistka turecka nie wykorzystała wówczas swoich szans, ale pokazała, że o zupełnie nieudanym  dla miej secie drugim zapomniała i wraca do gry. Co jeszcze ważniejsze, Zeynep Sinmez zaczęłą teraz grać bardzo dobrze i kiedy prowadziła w rozstrzygającym secie 5:1 z przewagą dwóch breaków, wydawało się, że nic ju z nie może odebrać jest wygranej i miejsca w ćwierćfinale turnieju w Stuttgarcie.

Perspektywa zwycięstwa i awansu jakby jednak  sparaliżowała Turczynkę,  która zaczęła popełniać coraz więcej błędów, co bardziej doświadczona przeciwniczka  natychmiast wykorzystała, po serii czterech gemów wygranych z rzędu i re-breakach w gemach ósmym oraz 10, doprowadzając w trzeciej partii pojedynku do remisu 5:5. Zeynep Sonmez raz jeszcze  wyszła w decydującym secie na prowadzenie z przewagą breaka (6:5), lecz i tym razem serwując po raz trzeci po zwycięstwo i awans straciła podanie , więc do rozstrzygnięcia i wyłonienia ostatniej ćwierćfinalistki, niezbędny okazał się tie-break decydującego seta.

W tie-breaku mieliśmy 3:1 dla Kanadyjki,  nieci później 5:3 dla  dla Turczynki, ale końcówka należała  do Leylah Fernandez, która od wyniku 3:5 rozstrzygnął na swoją korzyść cztery kolejne akcje, po pokonaniu Zeynep Sonmez 6:7 (2), 6:1, 7:6 (5) meldując się w ćwierćfinale  singla turnieju w Stuttgarcie.

Zeynep Sonmez będzie miała o czym myśleć, gdyż tego meczu nie powinna przegrać. W końcowej fazie meczu jakby przestraszona  możliwością zwycięstwa nie wytrzymała jednak presji, a szczególnie słabo zagrała w trzech własnych gemach serwisowych, w których serwowała po zwycięstwo i awans. Przy własnym serwisie Turczynka straciła również kluczowe punkty e tie-breaka, najpierw przy wyniku 5:3, gdy mogła wypracować trzy piłki meczowe z rzędu oraz przy 5:6, gdy broniła meczbola dla Kanadyjki.

Grają w dolnej połówce drabinki

W dolnej połówce drabinki rozstawiona z numerem czwartym Ukrainka Elina Switolina (7. WTA) w meczu o awans do półfinału zmierzy się z Czeszką Lindą Noskovą (4.WTA), która w czwartek potwierdziła świetną ostatnio dyspozycję, w meczu z wyżej notowaną w światowym  rankingu o jedną pozycję rosyjską tenisistką Jekateriną Aleksandrową (13. WTA) tracąc tylko dwa  gemy, po jednym w każdym z setów. Rywalizacja zawodniczek sąsiadujących ze sobą w rankingu  nie trwałą nawet godzinę – zaledwie 59 minut. W najbliższym notowaniu singlowego rankingu WTA z 20 kwietnia 2026 obie tenisistki co najmniej zamienią się miejscami. Nie można też wykluczyć, że Linda Noskova zostanie w najbliższy poniedziałek najwyżej klasyfikowaną w ranking tenisistką czeską.

Druga para ćwierćfinałowa w dolnej połówce drabinki: Karolina Muchova – Cori Coco Gauff.

Karolina Muchova awansowała do ćwierćfinału, mimo porażki w secie otwarcia 1:6, zwyciężając w trzech setach 1:6, 6:3, 6:0 Belgijkę Elise Mertens. Jeszcze na początku drugiej partii meczu Belgijka, która w secie otwarcia przegrała tylko jeden gem, prowadziła  z przewagą breaka 2:0 i wydawało się, że jest w takiej dyspozycji  swojej i rywalki na autostradzie di ćwierćfinału. Tymczasem od tego mementu obraz gry uległ diametralnej zmianie i od tej chwili to Elise Mertens  zdobyła już w czwartkowym spotkaniu tylko jeden gem i pożegnała się  z turniejem. Rozstrzygający set trzeci Karolina Muchova, której przez dziewięć pierwszych gemów meczu jakby nie było na korcie, wygrała 6:0.

Ćwierćfinałową rywalką Karoliny Muchovej będzie rozstawiona w turnieju z numerem drugim Amerykanka Coro Coco Gauff (3. WTA), która w 1/8 finału pokonała w dwóch setach 7:5, 6:1 rosyjską tenisistkę Ludmilę Samsonowa (21. WTA).

Fot. Porsche Tennis Grand Prix 2026/WTA Tour
Fot. Porsche Tennis Grand Prix 2026/WTA Tour

Amerykanka, rankingowa „trójka” i turniejowa „dwójka” zaczęła czwartkowy mecz fatalnie po trzech rozegranych gemach przegrywając w secie otwarcia z podwójną stratą serwisu na koncie 0:3, lecz odwróciła przebieg wydarzeń na korcie, wygrywając pierwszą partię meczu 7:5.

Cori Coco Gauff od stanu 0:3 już po trzech następnych gemach doprowadziła   wprawdzie w secie pierwszym do remisu 3:3, ale w dalszej fazie seta raz jeszcze znalazła się w trudnym położeniu, gdy w gemie dziewiątym raz jeszcze straciła podanie, gdyż przegrywała wówczas 4:5 i za moment Ludmila Samsonowa serwowała, by zamknąć set zwycięstwem. Amerykanka opanowała jednak sytuację na korcie, trzy  następne gemy, w tym gem 10 na 5:5 oraz 12 na 7:5 przy serwisie rywalki,  rozstrzygnęła na swoją korzyść i ostatecznie wygrała set otwarcia po po godzinie i dwóch minutach zmagań.

W secie drugim Cori Coco Gauff była już wyraźnie lepsza. W drugiej partii meczu trzecia tenisistka świata straciła już tylko jednego gema prowadząc w tym momencie z przewagą dwóch breaków 5:0 i pokonując Ludmilę Samsonową 7:5, 6:1 po godzinie i 37 minutach zameldowała się w ćwierćfinale gry pojedynczej Porsche Tennis Grand Prix 2026.

Gdyby w tym meczu zwyciężyła Ludmila Samsonowa, Iga Świątek już teraz  byłaby pewna, że w następnym notowaniu rankingu WTA z 20 kwietnia 2026 wyprzedzi Cori Coco Gauff, powróci do TOP 3 rankingu i będzie trzecią rakietą kobiecego tenisa na świecie.

W piątek najpierw rozegrany zostanie ćwierćfinał Linda Noskova – Elina Switolina, a  następnie kolejno: Karolima Muchova – Cori Coco Gauff. Mirra Anderiejeva – Iga Świątek oraz Elena Rybakina – Karolina Muchova.

Rywalizacja w grze podwójnej

Jeszcze bardziej niż rywalizacja w grze pojedynczej jest już zaawansowana podczas imprezy WTA 500 Porsche Tennis Grand Prix w Stuttgarcie rywalizacja w grze podwójnej. W deblu znamy już pary półfinałowe. O awans do finału najwyżej rozstawiony duet Jelena Ostapenko/Zhang Shuai (Łotwa/Chiny) zagra z  parą norwesko-amerykańską Ulrikke Eikeri/Quinn Gleason, zaś para Nicole Melichar Martinez (Ludmila Samsonawa (USA/tenisistka rosyjska) zmierzy się z duetem australijsko-holenderskim Ellen Perez/Demi Schuurs.

Porsche Tennis Grand Prix 2026 w Stuttgarcie

gra pojedyncza

1/16 finału

Elena Rybakina (Kazachstan, 1) wolny los

Diana Shnaider –Tamara Korpatsch (Niemcy, WC) 6:3, 6:1 

Leylah Fernandez (Kanada)  –Alexandra Eala (Filipiny) 6:1, 6:4

Zeynep Sonmez (Turcja, Q) – Jasmine Paolini (Włochy, 5) 6:2, 6:2

Iga Świątek (3) wolny los

Laura Siegemund (Niemcy) – Wiktorija Tomowa (Bułgaria, LL) 4:6, 7:6 (4), 6:1

Alycia Parks (USA, Q) – Noma Noha Akugue (Niemcy, WC) 6:4, 6:2

Mirra Andriejewa (6) –Jelena Ostapenko (Łotwa) 5:7, 6:2, 6:4

——-

Jekaterina Aleksandrowa (8) – Gabriela Knutson (Czechy, Q) 6:2, 6:2

Linda Noskova (Czechy)  – Zhang Shuai (Chiny) 5:7, 6:1. 6:4

Eva Lys (Niemcy) – Paula Badosa (Hiszpania, WC) 2;6, 7;5, 6;4

Elina Switolina (Ukraina, 4) wolny los

Karolina Muchova (Czechy, 7) – Aliaksandra Sasnowich, Q) 6:2, 6:4

Elise Mertens (Belgia) – Ella Seidel (Niemcy, WC) 6:3, 6:4

Antonia Ruzic (Chorwacja) – Ludmila Samsonowa 0:6, 4:6

Cori Coco Gauff (USA, 2) wolny los

1/8 finału

Elena Rybakina – Diana Shnaider 6:3, 6:4

Leylah Fernandez – Zeynep Sonmez 6:7 (2), 6:12, 7:6 (5)

Iga Świątek – Laura Siegemund 6:2, 6:3

Mirra Andriejewa – Alycia Parks 7:6 (3), 6:3

——

Linda Noskova – Jekaterina Aleksandrowa 6:1, 6:1

Elina Switolina – Eva Lys 6:1, 6:0

Karolina Muchova – Elise Mertens 1:6, 6:3, 6:0

Cori Coco Gauff – Ludmila Samsonowa 7:5, 6:1

ćwierćfinały

Elena Rybakina – Leylah Fernandez

Iga Świątek  – Mirra Andriejewa

Linda Noskova – Elina Switolina

Karolina Muchova – Cori Coco Gauff

ATP 500 w Monachium

W trwającym tygodniu odbywają się również inne turnieje głównego cyklu WTA Tour i ATP Tour.

W czwartek 16 kwietnia z turniejem ATP 500 w Monachium na etapie ćwierćfinału  pożegnał się najlepszy obecnie polski deblista Jan Zieliński. W 1/8 finału gry podwójnej imprezy ATP 500 BMW Open by Bitpanda, brytyjsko-polska para deblowa Luke Johnson/Jan Zieliński zmierzyła się z parą  brazylijską Orlando Luz/Rafael Matos przegrywając w dwóch setach 4:6, 4:6.

W grze pojedynczej pary ćwierćfinałowe w tym turnieju przedstawiają się jak następuje: Alexander Zverev (Niemcy, 1) – Francisco Cerundolo (Argentyna, 5); Flavio Cobolli (Włochy, 4) – Vit Kopriva (Czechy); Danis Shapovalov (Kanada) – Alex Molcan (Słowacja); Koai Fonseca (Brazylia) – Ben Shelton (USA, 2).

ATP 500 w Barcelonie

Z kolei pary ćwierćfinałowe gry pojedynczej mężczyzn turnieju ATP 500 w Barcelonie ukształtowały się następująco: Tomas Machac (Czechy) – Andriej Rublow (tenisista rosyjski, 5); Hamad Medjedovic (Serbia) – Nuno Borges (Portugalia); Cameron Nirroe – Wielka Brytania) – Rafael Jodar (Hiszpania);  Arthur Fils (Francja) – Lorenzi Musetti –  Włochy, 2)

Dodać tu koniecznie należy, że turniejową jedynką był w Barcelonie finalista poprzedniej edycji imprezy Carlos Alcaraz (2. ATP), który gdyby triumfował w stolicy Katalonii, w notowaniu rankingu ATP w grze pojedynczej z 20 kwietnia  2026, powróciłby na pozycję lidera korzystając z tego, że  prowadzący Jannik Sinner po triumfach w Indian Wells. Miami oraz Monte Carlo zrobił sobie krótką przerwę w występach na korcie, tak się jednak nie stanie, bowiem po jednym zwycięstwie, przed meczem 1/8 finału z Tomasem Machacem, Carlos Alcaraz wycofał się z barcelońskiego turnieju. Tym samym przewaga Jannika Sinnera nad Carlosem Alcarazem jeszcze nieznacznie wzrośnie, gdyż Hiszpan nie obroni punktów rankingowych za finał Barcelona Open Banc Sabadell 2025.

WTA 250 Rouen Open

Wreszcie zestaw par ćwierćfinałowych imprezy WTA 250 Rouen Open przedstawia się następująco: Marta Kostjuk (Ukraina, 1) – Ann Li (USA, 5); Iryna Shymanovich (tenisistka białoruska) – Tatjana Maria (Niemcy); Veronika Podrez (Ukraina) – Katie Boulter (Wielka Brytania); Anna Bondar (Węgry) – Sorana Cirstea (Rumunia, 2).

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Połowa czerwca to termin, który zarezerwowany jest na jedno z największych wydarzeń tenisowych dla amatorów w Wielkopolsce. W dniach 13 – 14 czerwca Sportoteka Puszczykowo będzie miejscem rywalizacji …

W decydującą fazę wkracza już rozgrywany na  ziemnych kortach na historycznym  Foro Italico w Rzymie turniej tenisowy Internazionali BNL d’Italia 2026, znacząca impreza o randze WTA …

Filip Pieczonka (SKT Sopot), 84. obecnie deblista w rankingu ATP i drugi najwyżej notowany w nim z Polaków zadebiutuje w Wielkim Szlemie! Filip zakwalifikował się do turnieju na kortach …

To będzie święto tenisa akademickiego. W trakcie finałów Akademickich Mistrzostw Polski, które rozgrywane będą w dniach 3 – 7 czerwca będzie można zobaczyć wiele utalentowanych …