Mutua Madrid Open 2025. Magdalena Fręch słabsza od Mirry Andriejewej

Magdalena Fręch (LOTTO PZT Team) uległa Mirrze Andriejewej w WTA 1000 w Madrycie. Fot. Tomasz Barański

Rozstawiona z numerem 27. Magdalena Fręch (LOTTO PZT Team/KS Górnik Bytom) przegrała w sobotę 5:7, 3:6 z siódmą obecnie tenisistką świata Mirrą Andriejewą w trzeciej rundzie turnieju rangi WTA 1000 – Mutua Madrid Open 2025 rozgrywanego na kortach ziemnych w stolicy Hiszpanii. Wieczorem w tej samej fazie wystąpi broniąca tytułu Iga Świątek, a rywalką wiceliderki rankingu WTA będzie Czeszka Linda Noskova (nr 31. w drabince).

Andriejewa od dawna prowadzona jest przez Hiszpankę Conchitę Martinez, byłą wiceliderkę rankingu WTA, triumfatorkę Wimbledonu (1994) i finalistkę jeszcze dwóch innych turniejów wielkoszlemowych Australian Open (1998) i Roland Garros (2000).

Na pewno 17-letnia Mirra jest jednym z najgorętszych nazwisk w kobiecym Tourze i wróży się jej wielką karierę. Nie można wykluczyć, że w najbliższych miesiącach po raz pierwszy wskoczy do TOP 5 rankingu WTA.

Obie tenisistki rozpoczęły pojedynek pewnie utrzymując własne podania, a jako pierwsza na chwilę serwisowej słabości pozwoliła sobie Andriejewa. W czwartym gemie obroniła jednak break pointa i wyrównała na 2:2. W kolejnym sama wykorzystała już pierwszą wypracowaną okazję na przełamanie rywalki i po raz pierwszy tego dnia objęła prowadzenie 3:2, które chwilę później podwyższyła na 4:2.

Potem był pewnie utrzymany serwis przez Polkę, bez straty punktu, na 3:4 i aż trzy niewykorzystane break pointy, które mogły jej dać remis. W zamian na tablicy pojawił się wynik 3:5.

Kolejne łatwo wygrane podanie na 4:5, a po nim skuteczne odrobienie straty przy pierwszej okazji w dziesiątym gemie, pozwoliła doprowadzić do stanu 5:5. Jednak kolejny gem serwisowy Fręch rozpoczęła od 0-40 i zdoła obronić tylko pierwszą z trzech piłek na przełamanie powrotne. Tym razem Andriejewa nie wypuściła już z rąk tak wywalczonej przewagi breaka i zamknęła trwającą 58 minut pierwszą partie wynikiem 7:5.

Drugiego seta zawodniczka LOTTO PZT Team otworzyła utrzymując pewnie podanie, ale nie udało jej się tego powtórzyć w gemie trzecim. W nim, od 15-40, obroniła tylko pierwsze z dwóch break pointów. To przełamanie rywalka potwierdziła nie tracąc nawet punktu przy swoim serwisie i odskoczyła na 3:1.

Dalej obie pewnie wygrywały swoje gemy, nie dając sobie nawzajem okazji do kolejnych przełamań. Dlatego siódma tenisistka świata sukcesywnie podwyższała prowadzenie na 4:2 i 5:3.

Ostatnim w tym spotkaniu był dziewiąty gem drugiego seta, w którym Fręch wypuściła z rąk 40-30 i dwie kolejne przewagi. Za to Andriejewa wykorzystała pierwszą piłkę meczową po godzinie i 42 minutach zaciętej walki z obydwu stron.

Było to ich drugie spotkanie i po raz drugi lepsza okazała się Mirra, podobnie jak w styczniu w wielkoszlemowym Australian Open, gdzie odniosła zwycięstwo w trzech setach (6:2, 1:6, 6:2).

Wcześniej, w drugiej rundzie madryckiej imprezy, Fręch stoczyła zacięty trzysetowy pojedynek z Hiszpanką Jessicą Bouzas-Maneiro. Zawodniczka LOTTO PZT Team pokonała ją 5:7, 7:6 (7-2), 6:4, a na korcie spędziły równe trzy godzin.

W drabince singlowej Mutua Madrid Open 2025 znalazły się trzy polskie tenisistki, wszystkie były rozstawione i dlatego w pierwszej rundzie miały „wolny los”. W drugiej odpadła Magda Linette (LOTTO PZT Team/AZS Poznań, nr 29.), która w piątek uległa byłej trzeciej tenisistce świata Greczynce Marii Sakkari 6:7 (5-7), 3:6.

Za to swoje pierwsze mecze w stolicy Hiszpanii wygrały dwie pozostałe, Fręch oraz wiceliderka rankingu WTA Iga Świątek, która broni tam tytułu wywalczonego przed rokiem. W sobotę wieczorem, nie przed godz. 20.00, zagra w trzeciej rundzie z Czeszką Lindą Noskovą, rozstawioną z numerem 31.

Będzie to ich siódme spotkanie, a bilans dotychczasowych wynosi 5-1 dla Polki, a wszystkie mecze rozgrywały na twardej nawierzchni. W Madrycie po raz pierwszy będą ze sobą rywalizować na korcie ziemnym.

W sobotę po południu swoje pierwsze mecze w grze podwójnej rozegrają dwie polskie tenisistki. Magda Linette będzie miała okazję do rewanżu, ponieważ jej rywalką będzie ponownie Maria Sakkari. Partnerką poznanianki będzie Słowaczka Rebecca Sramkova, a Greczynki Amerykanka Alison Keys.

Natomiast Katarzyna Piter (CKT Grodzisk Maz.) wystąpi w stolicy Hiszpanii razem z Rumunką Monicą Niculescu, a po drugiej stronie siatki staną Amerykanka Sofia Kenin i Ukrainka Ljudmiła Kiczenok.

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magdalena Fręch wystąpi jednak w turnieju głównym, dostała się bowiem do niego jako lucky loser i w pierwszej rundzie zmierzy się w niedzielę, 8 lutego, z rosyjską tenisistką Liudmilą Samsonową.

Przed nami pierwszy w sezonie 2026 turniej tenisowy rangi WTA 1000 Qatar Total Energies Open 2026. Impreza z udziałem niemal całej czołówki światowej tenisistek odbędzie …

Reprezentacja Polski prowadzi 2:0 z Egiptem po pierwszym dniu spotkania na korcie ziemnym w Kairze. Fot. PZT

Reprezentacja Polski prowadzi 2:0 z Egiptem po pierwszym dniu spotkania na korcie ziemnym w Kairze, którego stawką jest miejsce w Grupie Światowej I rozgrywek o Puchar Davisa. Pierwszy punkt w sobotę …

Debiutujący w drużynie narodowej Karol Filar (BKT Advantage Bielsko-Biała) rozpocznie w sobotę o godz. 10.00 czasu polskiego (11.00 lokalnego) spotkanie Pucharu Davisa na korcie ziemnym w Kairze. Jego …

Iga Świątek w swoim pierwszym meczu zmierzy się ze zwyciężczynią pojedynku pierwszej rundy między Indonezyjką Janice Tjen

Przed nami pierwszy w sezonie 2026 turniej tenisowy rangi WTA 1000 Qatar TotalEnergies Open 2026. Bardzo interesująco zapowiadająca się impreza z udziałem niemal całej światowej …