Na twardych kortach Hard Rock Stadium w Miami Gardens (USA, Floryda) ruszyły rozgrywki w grze pojedynczej kobiet turnieju głównego podczas prestiżowej imprezy Miami Open 2025 presented by Itau o randze zawodów WTA 1000 oraz ATP Masters 1000. We wtorek odbyły się mecze pierwszej rundy w górnej połówce turniejowej drabinki.
O awans do drugiej rundy, w której z racji rozstawienia są już Iga Świątek (2. WTA) oraz Magdalena Fręch (27. WTA), rywalizowała poznanianka Magda Linette (34. WTA), która zmierzyła się z rosyjską tenisistką Anastazją Pawluczenkową (47. WTA). Mimo, że w rankingu światowym wyżej klasyfikowana jest obecnie Polka, faworytką była tenisistka rosyjska, najwyżej w karierze 11 rakieta kobiecego tenisa na świecie, triumfatorka 12. turniejów głównego cyklu WTA Tour, finalistka wielkoszlemowego Roland Garros 2021 w grze pojedyncze kobiet, srebrna medalistka IO Tokio 2020 (przeprowadzonych w roku 2021) w grze mieszanej. Magda Linette rozegrała jednak bardzo dobre spotkanie, zasłużenie wygrywając w dwóch setach 7:6(3), 6:2.
Magda Linette nie przejęła się zupełnie prognozami bukmacherów i wtorkowy mecz rozpoczęła świetnie – od przełamania serwisu tenisistki z Samary. Dwóch break-pointów z rzędu od prowadzenia 40:15 Polka wprawdzie nie wykorzystała, ale natychmiast wypracowała kolejny break-point i tego już nie zmarnowała. W początkowej fazie meczu tenisistka AZS Poznań prezentowała się świetnie, pewnie utrzymując podanie w dwóch pierwszych własnych gemach serwisowych, w których przegrała tylko po jednej wymianie.
Później było już trudniej, ale Magda Linette, broniąc po dwa break-pointy w gemach szóstym i ósmym, utrzymywała jednak serwis i prowadząc 5:3 była już tylko o jeden wygrany gem od zwycięstwa w secie otwarcia.
Niesamowity przebieg miał gem dziewiąty, w którym Polka serwowała, by zamknąć pierwszą partię meczu wygraną, gdyż szala zwycięstwa w tym złożonym z aż 18 wymian gemie przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę. Magda Linette najpierw obroniła trzy break-pointy z rzędu, po czym mieliśmy na zmianę piłki setowe dla poznanianki, bądź kolejne break-pointy dla tenisistki rosyjskiej. W sumie Magda Linette nie wykorzystała trzech piłek setowych i choć obroniła jeszcze dwa break-pointy – ostatecznie straciła serwis, więc Anastazja Pawluczenkowa wróciła do gry w secie pierwszym doprowadzając do remisu 5:5.
O wyniku seta zadecydował dopiero tie-break wygrany 7:3 przez Magdę Linette, dzięki czemu Polka zapisała, trwający godzinę i 13 minut set otwarcia 7:6 (3). W rozstrzygającym tie-breaku Magda Linette nie straciła punktu przy własnym podaniu, sama zaś zdobyła dwa mini-breaki na 2:0 oraz 3:0. Podwyższając prowadzenie w tie-breaku na 6:1 polska tenisistka wypracowała cztery kolejne setbole (w sumie już 4, 5, 6, 7) i teraz przewagi już nie roztrwoniła. Anastazja Pawluczenkowa obroniła jeszcze dwie piłki setowe mając do dyspozycji serwis, ale za moment, przy serwisie Polki, nie dała już rady i set otwarcia padł łupem Magdy Linette.
Druga odsłona meczu tak emocjonująca już nie była. Magda Linette wygrała drugi set pojedynku 6:2, po pokonaniu Anastazji Pawluczenkowej 7:6 (3), 6:2 meldując się w drugiej rundzie gry pojedynczej prestiżowego turnieju w Miami.
Kluczowym momentem drugiej partii meczu był gem czwarty, w którym Magda Linette zdobyła break na 3:1 i tej przewagi nie roztrwoniła, przede wszystkim perfekcyjnie rozgrywając własne gemy serwisowe.
W ostatnim, jak się okazało, gemie meczu, przegrywająca w drugim secie 2:5 i serwująca, by jeszcze przedłużyć rywalizację Anastazja Pawluczenkowa prowadziła nawet 30:0, lecz od tego momentu inicjatywę na korcie przejęła Polka, przy drugiej piłce meczowej kończąc mecz zwycięstwem.
Podstawą cennego zwycięstwa Magda Linette była świetna gra w defensywie. Wystarczy tylko podać, że Polka tylko raz straciła serwis, broniąc dziewięć break-pointów, a sama wypracowała „tylko” sześć break-pointów, wykorzystując trzy.
Warto też zwrócić uwagę, że Magda Linette zaserwowała we wtorkowe popołudnie 10 asów (miała też siedem podwójnych błędów serwisowych). Tenisistki rozegrały 150 akcji, z których Magda Linette wygrała 81, zaś Anastazja Pawluczenkowa – 69.
Był to szósty mecz obu tenisistek. Dotychczasowy bilans był korzystny dla Anastazji Pawluczenkowej (3:2), ale dwa ostatnie ich pojedynki, w tym poprzedni ich mecz 5 lutego 2025 w Abu Zabi wygrała Magda Linette (w Abu Zabi po kreczu rywalki). W Miami Polka wygrała w bardzo dobrym stylu. W bilansie meczów obu tenisistek mamy więc remis 3:3.
W 1/32 finału Magda Linette zmierzy się znowu z tenisistką rosyjską, rozstawioną z numerem 18 Jekateriną Aleksandrową (20. WTA), dla której, jako tenisistki rozstawionej, będzie to pierwszy występ w Miami Open 2025.


