Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała), zajmująca 11. miejsce w światowym rankingu WTA, nie wystąpi w turnieju WTA 500 Toray Pan Pacific Open 2026 w Tokio. Reprezentantka Polski, która w ostatnich tygodniach zachwyciła tenisowy świat, triumfując w prestiżowej imprezie WTA 1000 w Wuhan, musi odłożyć powrót do rywalizacji. Powodem jest kontuzja lewego uda.
Maja Chwaliński, która po znakomitym występie w Wuhan awansowała na 11. pozycję w światowym rankingu, liczyła na kontynuację udanej passy podczas zawodów w stolicy Japonii.
Chwalińska została rozstawiona w Tokio z numerem drugim i otrzymała wolny los w pierwszej rundzie. W kolejnej fazie miała zmierzyć się z Amerykanką Alycią Parks. Do tego spotkania jednak nie dojdzie. Organizatorzy poinformowali o wycofaniu Polki z turnieju, a oficjalnym powodem jej nieobecności jest uraz lewego uda.
Miejsce polskiej tenisistki w głównej drabince zajęła Australijka Kimberly Birrell, która skorzystała z możliwości występu jako szczęśliwa przegrana kwalifikacji (lucky loser).
Wielki sukces w Wuhan i problemy zdrowotne
Przypomnijmy, że Chwalińska ma za sobą jeden z najważniejszych tygodni w dotychczasowej karierze. 18 października 2026 roku Polka triumfowała w turnieju WTA 1000 w Wuhan, odnosząc największy sukces w swojej dotychczasowej karierze.
W drodze po tytuł reprezentantka Polski pokonała między innymi Igę Świątek w półfinale, a w decydującym pojedynku wygrała z Brytyjką Sonay Kartal. Zwycięstwo w Chinach przyniosło jej nie tylko prestiżowy tytuł, ale również znaczący awans w rankingu WTA.
Intensywna rywalizacja i duże obciążenie organizmu dały jednak o sobie znać. Po zakończeniu zmagań w Wuhan tenisistka wycofała się z kolejnego turnieju – WTA 500 w Ningbo. Początkowo wydawało się, że po krótkiej przerwie będzie mogła wrócić do rywalizacji w Tokio. Ostatecznie problemy z lewym udem uniemożliwiły jej również start w Japonii.
Kiedy Polka wróci na kort?
Na razie nie podano szczegółowych informacji dotyczących terminu powrotu Mai Chwalińskiej do rywalizacji. Wycofanie z tokijskiego turnieju oznacza, że jej kibice będą musieli jeszcze poczekać na kolejny występ jednej z najwyżej notowanych polskich tenisistek.
W kalendarzu reprezentantki Polski pozostaje jeszcze perspektywa występu w rozgrywkach Billie Jean King Cup. Biało-Czerwone mają zmierzyć się ze Szwecją 20 i 21 listopada we Włocławku. Chwalińska została zgłoszona do reprezentacji, ale jej ewentualny udział w tych spotkaniach będzie zależał między innymi od stanu zdrowia.






