Magdalena Fręch walczyła, ale odpadła z turnieju w Guadalajarze. Stracona wielka szansa Polki

Magdalena Fręch było o krok od awansu do trzeciej rundy turnieju rangi WTA 1000 w Guadalajarze. Fot. Guadalajara Open AKRON Presented by SANTANDER 2023/WTA

Magdalena Fręch (66. WTA) zaprezentowała we wtorek, a właściwie już w nocy z wtorku na środę polskiego czasu świetną dyspozycję, rozegrała bardzo dobre spotkanie, a jednak na drugiej rundzie zakończyła udział w znaczącym turnieju WTA 1000 Guadalajara Open AKRON Presented by SANTANDER 2023. Polka przegrała w 1/16 finału z rozstawioną z „ósemką” klasyfikowaną o 46. pozycji wyżej w światowym rankingu rosyjską tenisistką Jekateriną Aleksandrową (20. WTA) 6:7 (4), 6:7 (8) po dwóch setach kończonych tie-breakami. Polka zaprzepaściła wielką szansę awansu, w obu partiach meczu nie wykorzystując odpowiednio czterech oraz dwóch piłek setowych!

Polka nie wykorzystała czterech piłek setowych

Magdalena Fręch nie była faworytką wtorkowego meczu, ale od początku , aż do końca absolutnie nie ustępowała potężnie serwującej,  zamykającej TOP 20 światowego rankingu tenisistek rywalce. Wprawdzie to Polka jako pierwsza, broniła się w piątym gemie seta otwarcia przed stratą serwisu, ale break-pointa obroniła i tak naprawdę to ona była bliżej niż przeciwniczka wygrania pierwszej partii pojedynku.

Urodzona w Łodzi tenisistka Górnika Bytom prowadząc 5:4, w dziesiątym bardzo długim gemie składającym się z aż 20. akcji była o włos od zwycięstwa w secie. Niestety Magdalena Fręch nie wykorzystała wówczas czterech piłek setowych i ostatecznie o wyniku pierwszej partii meczu decydował tie-break. Nieznacznie lepsza okazała się w nim urodzona w Czelabińsku 28-letnia Jekaterina Aleksandrowa wygrywając tie-breaka pierwszego seta 7:4 i cały set 7:6 (4), po trwającej godzinę i dwie minuty tenisowej batalii.

Waleczna Magda

W rozstrzygającej rozgrywce Polka przegrała już pierwszą akcję i chociaż przy wyniku 2:4 odpowiedziała mini-przełamaniem powrotnym, nie zdołała pójść za ciosem. Aleksandrowa natychmiast wygrała wymianę przy serwisie Fręch „odskakując” na 5:3 i chociaż Polka zbliżyła się jeszcze na 4:5, tenisistka rosyjska dwoma akcjami wygranymi przy swoim serwisie zamknęła zwycięstwem set, który równie dobrze mogła wygrać 25-letnia Magdalena Fręch.

Zmarnowane w pierwszym secie okazje nie podłamały walecznej Polki, która drugiego seta rozpoczęła od breaka. Magdalena Fręch wygrywała jeszcze 2:0, ale od tego momentu szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stroną tenisistki rosyjskiej. Bardzo dobrze serwująca Jekaterina Aleksandrowa wygrała pięć następnych gemów, w tym gemy czwarty i szósty przy podaniu Magdaleny Fręch i kiedy tenisistka rosyjska wyszła na prowadzenie 5:2 wydawało się, że losy rywalizacji są rozstrzygnięte. Magdalena Fręch znalazła się w sytuacji niemal beznadziejnej, ale wówczas pokazała niesamowity charakter odrabiając straty! Polka najpierw poprawiła wynik na 3:5, następnie, gdy przeciwniczka serwowała po zwycięstwo w meczu, zdobyła przełamanie powrotne, po czym przy własnym serwisie doprowadziła w secie do remisu 5:5.

Ostatecznie o wyniku drugiej odsłony meczu, podobnie jak pierwszej, rozstrzygnął, tym razem bardzo dramatyczny, tie-break.

Podobnie jak kilkadziesiąt minut wcześniej Polka szybko przegrała w decydującej rozgrywce akcję przy własnym podaniu i było 2:0 dla tenisistki rosyjskiej, ale tym razem Magdalena Fręch natychmiast odpowiedziała najlepiej jak można było obejmując prowadzenie 3:2 z przewagą mini-breaka. Aleksandrowa wprawdzie natychmiast tę stratę zniwelowała, ale teraz szala zaczęła przesuwać się w stronę Polki. Kiedy Magdalena Fręch ponownie zdobyła mini-break na 5:4 była bardzo blisko wygrania seta drugiego, zwłaszcza, że za moment miała do dyspozycji serwis i dwie akcje rozpoczynane własnym podaniem i gdyby obie ro9zstrzygnęłą na swoją korzyść – zwycięstwo Polki w secie drugim stałoby się faktem.

Pierwszą część zadania Magdalena Fręch wykonała bardzo dobrze i prowadząc 6:4 wypracowała dwie z rzędu piłki setowe, w tym pierwszą przy własnym serwisie. Niestety tę kluczowa akcję polska tenisistka przegrała, więc Jekaterina Aleksandrowa nie tylko obroniła meczbola, ale zarazem odrobiła stratę mini breaka i teraz zmagania w tie-breaku zaczęły się jakby od początku. Rosjanka, która następnie serwowała na dobre „wróciła” do gry broniąc drugą piłkę setowa, po czym zdobywając kolejny punkt przy własnym serwisie wypracowała meczbola na swoją korzyść. Teraz jednak serwowała Magdalena Fręch i rzeczywiście piłkę meczową obroniła. Niestety kolejnego setbola dla Polki już nie było, bowiem przy wyniku 7:7 akcję wygrała tenisistka rosyjska, która wypracowała drugiego meczbola na swoją korzyść na dodatek przy swoim podaniu. Magdalena Fręch jeszcze poderwała się do walki obroniła tego meczbola, ale to nie wyprowadziło z równowagi Jekateriny Aleksandrowej, która następną akcją przy własnym padaniu zapewniła sobie już trzecią uiłkę meczową. Teraz wprawdzie znowu serwowała Magdalena Fręch , ale tym razem nie wytrzymała już presji. Jekaterina Aleksandrowa zdobyła kluczowy mini-break wygrywając tie-break drugiego seta 10:8 i pokonując Magdalenę Fręch 7:6 (4), 7:6 (8), po dwóch godzinach i sześciu minutach zameldowała się w 1/8 finału znaczącego turnieju WTA 1000 Guadalajara Open AKRON Presented by SANTANDER 2023!

Magdalena Fręch która już pięć lat temu pokonała Jekaterinę Aleksandrową podczas French Open ma naprawdę czego żałować, bo gdyby w Guadalajarze to ona wygrała nawet w dwóch setach – z przebiegu gry byłoby to też rozstrzygnięcie sprawiedliwe!

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Hubert Hurkacz. Fot. Millennium Estoril Open

Hubert Hurkacz w finale w Estoril!

Hubert Hurkacz (10. ATP) zagra w niedzielę w finale singla turnieju ATP 250 na ziemnych kortach w portugalskim Estoril. Urodzony we Wrocławiu 27-letni Hubert Hurkacz stanie przed szansą zdobycia ósmego w karierze