W niedzielę rozpoczął się w stolicy Kataru Doha pierwszy w sezonie 2025 turniej tenisowy rangi WTA 1000 – Qatar TotalEnergies Open 2025 na twardych kortach w Doha (9-15 lutego). Po raz pierwszy od styczniowego wielkoszlemowego Australian Open 2025 w Melbourne w akcji zobaczymy tenisistki TOP 4 rankingu WTA: liderkę Arynę Sabalenkę z Białorusi, wiceliderkę Igę Świątek, Amerykankę Cori Coco Gauff (3. WTA) oraz Włoszkę o polskich korzeniach Jasmine Paolini (4. WTA). Tytułu bronić będzie Iga Świątek, która powalczy o czwarty z rzędu tytuł w Doha i swój 23. w karierze tytuł mistrzowski w imprezie głównego cyklu WTA Tour. Jako pierwsza w trzech Polek (Iga Świątek, Magdalena Fręch, Magda Linette) do rywalizacji przystąpiła już w niedzielę Magdalena Fręch. W pierwszej rundzie podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego zmierzyła się z rozstawioną z numerem 13, wyżej notowaną w światowym rankingu tenisistek Brazylijką Beatriz Haddad Maią (16. WTA) i odnosząc cenne zwycięstwo 6:4, 3:6, 6:2 awansowała do drugiej rundy (1/16 finału) imprezy.
Magdalena Fręch zaczęła niedzielny mecz źle, tracąc serwis już w drugim gemie, szybko przegrywała w secie otwarcia 0:3. Zapowiadał się łatwy set Brazylijki, ale od tego momentu rywalizacja na korcie uległa całkowitej odmianie. Magdalena Fręch nie tylko odrobią stratę serwisu, ale wygrała pięć następnych gemów, wychodząc na prowadzenie 5:3 i wypracowanej przewagi nie roztrwoniła, wygrywając set otwarcia 6:4. Polka miała wprawdzie problemy z zamknięciem seta, gdyż serwując po zwycięstwo zmarnowała trzy piłki setowe, ale czwartą wykorzystała.
Druga odsłona meczu zaczęła się identycznie jak pierwsza, gdyż Polka straciła podanie w drugim gemie i za moment przegrywała 0:3. W dalszej fazie seta druga partia też mogła potoczyć się jak set otwarcia, zwłaszcza, że polska tenisistka po najdłuższym w meczu gemie piątym odrobiła stratę podania, ale nie była w stanie pójść za ciosem. Trzy następne gemy również kończyły się breakami, ale to oznaczało, że to Beatriz Haddad Maia po ośmiu gemach prowadziła 5:3, za moment serwując po zwycięstwo w secie. Brazylijka szansy nie zmarnowała. Turniejowa 13 szybko wypracowała trzy z rzędu piłki setowe, drugą z mich wykorzystując, więc drugą partię meczu, po wygranej 6:3, zapisała na swoim koncie wyrównując w setach na 1:1.
O zwycięstwie w meczu decydował w tej sytuacji set trzeci. Tym razem to Magdalena Frech zdobyła break w gemie drugim i co najważniejsze – wypracowaną wówczas przewagę utrzymała do zwycięskiego końca, w ostatnim, jak się okazało, gemie meczu raz jeszcze przełamując serwis przeciwniczki.
Second Round Incoming 😤
— wta (@WTA) February 9, 2025
Magdalena Frech knocks out Haddad Maia in a three set thriller, 6-4, 3-6, 6-2!#QatarTotalEnergiesOpen pic.twitter.com/pxqkY3l4b6
Po trwającym dwie godziny i 40 minut pojedynku Magdalena Fręch pokonała Beatriz Haddad Maię 6:4, 3:6, 6:2, meldując się w drugiej rundzie prestiżowego turnieju w Doha. Tym samym druga obecnie polska tenisistka w rankingu WTA już poprawiła swój wynik z turnieju WTA 1000 Qatar TotalEnergies Open 2024, w którym odpadła już w pierwszej rundzie.
Jako druga z Polek na korcie w Doha zaprezentuje się Magda Linette, która zmierzy się z rosyjską tenisistką Veroniką Kudermietovą, która do turnieju głównego dostała się po przebrnięciu dwustopniowych kwalifikacji. Jeżeli poznaniaka przejdzie tę przeszkodę – w drugiej rundzie imprezy w stolicy Kataru zmierzy się z Magdalena Fręch.
Iga Świątek, która rozpocznie zmagania w imprezie WTA 1000 Qatar TotalEnergies Open 2025 od drugiej rundy, w niedzielę poznała swoją pierwszą rywalkę. W 1/16 finału wiceliderka rankingu WTA zmierzy się z Greczynką Marią Sakkari (29. WTA), która w pierwszej rundzie wyeliminowała w niedzielę Rumunkę Eleną Gabrielę Ruse (122. WTA). Rumunka wygrała pierwszy set meczu 6:4, ale drugiego przegrała 3:6, a w decydującym secie trzecim skreczowała, przegrywając w momencie rezygnacji z kontynuowania meczu 0:4.
Oprócz Magdaleny Fręch i Marii Sakkari w niedzielę do drugiej rundy turnieju awansowały między innymi Hiszpanka Carolina Bucsa, Amerykanka Alycia Parks, Francuzka Caroline Garcia, Belgijka Elise Mertens, Kanadyjka Leylah Annie Fernandez, Ukrainka Marta Kostjuk, Ormianka Elina Awanesian oraz rosyjskie tenisistki Ludmila Samsonowa, Mirra Andriejewa i Jekaterina Aleksandrowa. Właśnie Jekaterina Aleksandrowa (25. WTA), która w niedzielę pokonała 6:3, 6:3 Brytyjkę Emmę Raducanu, będzie w drugiej rundzie WTA 1000 – Qatar TotalEnergies Open 2025 przeciwniczką najwyżej rozstawionej w turnieju, wracającej do Doha po dwóch latach nieobecności, najwyżej rozstawionej liderki rankingu WTA Aryny Sabalenki.


