Magda Linette w III rundzie w Madrycie!

Magda Linette. Fot. Mutua Madrid Open

W Madrycie trwa prestiżowy turniej Mutua Madrid Open 2023 o randze WTA 1000 oraz ATP Masters 1000. W czwartek swój pierwszy mecz w grze pojedynczej rozegrała Magda Linette (19. WTA), która wygrywając z uchodzącą za faworytkę bardziej utytułowaną Czeszką Marketą Vondrousovą 7:6 (1), 4:6, 6:4, zapewniła sobie awans do 1/16 finału imprezy w stolicy Hiszpanii.

Mecz od początku był bardzo zacięty i wyrównany. W secie otwarcia Marketa Vondrousova czterokrotnie obejmowała prowadzenie, przełamując serwis poznanianki, lecz Magda Linette za każdym razem natychmiast odpowiadała re-breakiem i o wyniku decydował tie-break. Polka decydującą rozgrywkę rozegrała kapitalnie, oddając bardziej utytułowanej rywalce tylko jeden punkt i po zwycięstwie w tie-breaku 7:1 na swoim koncie zapisała seta otwarcia, wygrywając po godzinie rywalizacji 7:6 (1).

Druga odsłona pojedynku była również bardzo wyrównana. Polka miała czego żałować, gdyż na otwarcie nie wykorzystała trzech, zaś w gemie dziewiątym jeszcze jednego break-pointa. Co gorsza, w gemie 10. przytrafił się poznaniance serwisowy przestój, co rywalka natychmiast wykorzystała, uzyskując kluczowe przełamanie i po 50 minutach wygrała seta II 6:4, doprowadzając do rozstrzygającej trzeciej partii czwartkowego pojedynku.

Decydujący set Magda Linette zaczęła najlepiej jak można – od breaka, i chociaż natychmiast spotkała się z odpowiedzią, po trzech gemach ponownie prowadziła z przewagą przełamania. Tę stratę Czeszka wprawdzie również odrobiła, ale na szczęście nie podłamało to Polki, która wygrała dwa następne gemy, w tym siódmy przy podaniu przeciwniczki, i obejmując prowadzenie 5:3 znalazła się o jeden wygrany gem od awansu. Czeszka wprawdzie nie zmierzała rezygnować, poprawiła jeszcze wynik na 4:5, ale Magda Linette na więcej już nie pozwoliła i już serwując po zwycięstwo w gemie dziesiątym „zamknęła” seta wygraną 6:4 i po w trudnym meczu, zwyciężając 7:6 (1), 4:6, 6:3, zameldowała się w III rundzie (1/16 finału) WTA 1000 Mutua Madrid Open 2023. Ostatni – jak się okazało – gem trwającego dwie godziny i 45 minut meczu nie był dla poznanianki łatwy, lecz Polka wytrzymała nerwowo i po obronie dwóch break-pointów przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wykorzystując drugą piłkę meczową.

Czwartkowa wygrana to spory sukces Magdy Linette, bo chociaż poznanianka plasuje się obecnie w światowym rankingu o 61 pozycji wyżej od Markety Vondrousowej, pamiętać trzeba, że pokonała nie byle kogo, gdyż 23-letnia Czeszka to między innymi aktualna wicemistrzyni olimpijska w grze pojedynczej (podczas Igrzysk Tokio 2020 przeprowadzonych w 2021 roku), która dopiero w finale przegrała z Belindą Bencić ze Szwajcarii; finalistka French Open 2019 w grze pojedynczej, triumfatorka Australian Open i French Open w sezonie 2015 w konkurencji gry podwójnej dziewcząt w parze z Miriam Kolodziejovą.

Poznanianka i urodzona w Sokolovie Czeszka zmierzyły się ze sobą po raz pierwszy.

W III rundzie3 (1/16 finału) przeciwniczką rozstawionej z numerem siedemnastym Magdy Linette będzie rewelacyjna 15-letnia tenisistka rosyjska Mirra Andriejeva (194. WTA), która w Madrycie sprawiła już dwie duże niespodzianki, eliminując w 1/64 finału Kanadyjkę Leylah Annie Fernandez, finalistkę US Open 2021 w grze pojedynczej, a w 1/32 finału Brazylijkę Beatriz Haddad Maię (14. WTA). Z Brazylijką Andriejewa wygrała w czwartek po dwóch godzinach i 13 minutach 7:6 (6), 6:3. W secie I młoda Rosjanka najpierw nie wykorzystała przy serwisie rywalki piłki setowej, prowadząc 6:5, a tie-treak rozstrzygnęła na swoją korzyść, choć przegrywała już 3:6. Następna przeciwniczka Magdy Linette wygrała jednak pięć kolejnych wymian, broniąc trzy setbole.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Emma Raducanu jako 18-latka i pierwsza w historii kwalifikantka wygrała turniej wielkoszlemowy – US Open 2021. Fot. www.depositphotos.com

Emma Raducanu. Piękna i fenomenalna, ale…

W grudniu Emma Raducanu wróciła do touru po ośmiomiesięcznej przerwie. Była ona spowodowana operacjami nadgarstków i kostki. Come back był słaby w jej wykonaniu. Szybkie porażki w Auckland, Melbourne, Abu Zabi

Love! Love! Love? Bez miłości nie ma tenisa!

Wnikliwy obserwator tenisowych meczów, sędziowanych w angielskim języku, bez trudu zauważy, że nawet w przypadku najkrótszego pełnego pojedynku, a więc zakończonego rezultatem 6:0, 6:0, arbiter zmuszony jest trzydzieści sześć razy wypowiedzieć