Magda Linette rozpoczęła od wygranej turniej w Seulu

Magda Linette udanie, od zwycięstwa rozpoczęła start w turnieju WTA 250 w Seulu.

Magda Linette (51. WTA, AZS Poznań) od zwycięstwa rozpoczęła  udział w turnieju Hana Bank Korea Open w Seulu (WTA 250, kort twardy, pula nagród 251,7 tys. dolarów). Poznanianka, która w minionym tygodniu dotarła do finału turnieju WTA 250 Chennai Open, rozstawiona w stolicy Korei Południowej z „trójką”, w środę nad ranem czasu polskiego, pokonała w dwóch setach mało znaną Holenderkę Ariannę Hartono (179. WTA) 6:2.7:5. W 1/8 finału Polka zmierzy się z Francuzką Kristiną Maladenović.

Mecz zaczął się od serii czterech przełamań, ale od tego momentu, na korcie dominowała już a przede wszystkim byłą skuteczniejsza, Magda Linette, która po dwukrotnym odrobieniu straty podania, nie straciła  już następnie w pierwszej partii żadnego gema. 

Co ciekawe, w całym secie otwarcia, nie było ani jednego gema, w którym tenisistka serwująca nie broniłaby przynajmniej jednego break-pointa, Od wyniku 2:2 kluczowe akcje wygrywała już jednak wyłącznie Magda Linette.

Druga odsłona meczu okazała się bardziej wyrównana, aczkolwiek Magda Linette powinna zakończyć rywalizację wcześniej. Druga obecnie polska tenisistka wygrywała już w secie II 5:2, przy prowadzeniu 5:4 i własnym serwisie nie wykorzystała piłki meczowej, po czym nie utrzymała podania i Holenderka doprowadzając w secie do remisu 5:5, „wróciła do meczu”. Holenderka nie zdołała jednak pójść za ciosem. Dwa następne gemy na swoją korzyć rozstrzygnęła Magda Linette, zasłużenie meldując się w II rundzie.

Cały mecz trwa 99 minut.

O awans do ćwierćfinału Magda Linette zagra z Francuzką Kristiną Mladenović (135. WTA), która w I rundzie wyeliminowała występująca w turnieju dzięki „dzikiej karcie” Koreankę Sohyun Park, wygrywając po trwającej 2 godziny, 39 minut tenisowej batalii 6:4, 4:6, 6:3.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

US Open 2023 był ostatnim w karierze Johna Isnera, doświadczonego amerykańskiego tenisisty. Fot. www.depositphotos.com

John Isner. 14 470 asów i ani jednego więcej

Po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Andy’ego Roddicka w 2012 roku, to John Isner wyrósł na lidera amerykańskiego tenisa. Nigdy nie sięgnął po wielkoszlemowy tytuł, ale wygrał 16 turniejów ATP w singlu, przez ponad 10 lat