LOTTO PZT Polish Tour. Podwójny sukces Svendsen w Gdańsku

Pośrodku finalistki gry pojedynczej kobiet: Johanne Christine Svendsen i Luisa Meyer auf der Heid. Fot. Marta Kurzacz/KT GAT Gdańsk

Johanne Christine Svendsen z dwoma tytułami opuści korty Gdańskiej Akademii Tenisowej. Dunka wygrała w singlu i deblu turniej ITF W15 Rokitki Park Open z cyklu LOTTO PZT Polish Tour.

W niedzielnym finale, który trwał trzy godziny i 51 minut, Svendsen pokonała 4:6, 6:2, 7:6 (13-11) Niemkę Luisę Meyer auf der Heide, rozstawioną w imprezie z numerem drugim.

Dunka lepiej weszła w mecz, obejmując prowadzenie 2:0 z przewagą breaka, a potem wyszła jeszcze na 3:2. Dalej trzy kolejne gemy zdobyła jej rywalka, która zakończyła tę partię przy pierwszej okazji wynikiem 6:4.

Otwarcie drugiej partii było kopią pierwszej, bo znowu Svendsen odskoczyła na 2:0, ale tym razem od 2:2 odnotowała serię czterech zwycięskich gemów.  Natomiast kumulację emocji przyniósł decydujący set, a w nim późniejsza triumfatorka Rokitki Park Open od 0:1 wyszła na 4:1, a potem jeszcze na 5:3.

Jednak w trzech kolejnych lepsza była Niemka, ale pozwoliła się nieoczekiwanie przełamać w 12. Gemie, więc doszło do tie-breaka. W nim Luise prowadziła już 4-0, ale dalej gra się wyrównała i miała jeszcze 5-4 i 6-5, ale zmarnowała pierwszego meczbola, a także drugiego przy 8-7 i trzeciego przy 11-10.

Od tego momentu trzy ostatnie punkty padły łupem Svendsen, która wcześniej również nie wykorzystałą trzech pilek meczowych, gdy prowadziła 7-6, 9-8 i 10-9.

Już w sobotę po południu rozstrzygnęły się losy tytułu w grze podwójnej i również w niej, w decydującym meczu nie brakło emocji. Na obiekcie KT GAT Gdańsk Svendsen stworzyła debel razem z Nowozelandką Valentiną Ivanovą, a były rozstawione z numerem czwartym w drabince.

W finale z ogromnym trudem pokonały polskie juniorki Nadię Affelt (PRO Tenis Toruń) i Inkę Wawrzkiewicz (Sopot Tenis Klub) 7:5, 3:6, 12-10. Pojedynek ten trwał godzinę i 48 minuty.

Przed południem Wawrzkiewicz wystąpiła w półfinale gry pojedynczej, a w Gdańsku osiągnęła te fazę w zawodowym Tourze po raz pierwszy, podobnie jak dzień wcześniej pierwszy ćwierćfinał. Inka dostała od organizatorów, czyli KT GAT Gdańsk, dziką kartę do eliminacji, więc w mijającym tygodniu wygrała w sumie pięć meczów.

Jej zwycięski marsz zatrzymała Luise Meyer auf der Heide, której uległa 4:6, 4:6 po ponad dwugodzinnej walce.

Inka najlepiej spisała się spośród 13 polskich tenisistek startujących w grze pojedynczej w Rokitki Park Open 2025. Rundę wcześniej odpadła Anna Hertel (AZS Poznań), rozstawiona z numerem szóstym, natomiast w 1/8 finału wystąpiły również:  turniejowa „jedynka” Monika Stankiewicz (Legia Warszawa), Monika Baniak (BKT Advantage Bielsko-Biała) oraz Nadia Kulbiej (SKT Szczecin).

W sumie na podstawie pozycji w rankingu WTA zakwalifikowały się do głównej drabinki cztery Polki, a kolejne cztery dzięki dzikim kartom przyznanym przez KT GAT Gdańsk i Polski Związek Tenisowy. Za to we wtorek pięć kolejnych odniosło zwycięstwa w drugiej i zarazem decydującej rundzie eliminacji.

Pierwsze mecze w Gdańsku przegrały: Zuzanna Kolonus (Legia Warszawa), Oriana Gniewkowska (KT GAT Gdańsk), Barbara Straszewska (Team RH+ Szczecin), Daria Górska (CKT Grodzisk Maz.), Zuzanna Kubachy (AZS Poznań), Nadia Affelt (Pro Tenis Toruń), Anna Kmiecik (KS Górnik Bytom) i Amelia Paszun (AZS Poznań).

Rokitki Park Open był pierwszą imprezą w ramach LOTTO PZT Polish Open – Narodowy Puchar Polski 2025. W siódmej edycji tego cyklu, od czerwca do połowy września, zostanie rozegrana rekordowa liczba 15 turniejów rangi ITF. W ośmiu z nich wystartują panie, a w siedmiu panowie.

W przyszłym tygodniu tenisistki zagrają w turnieju ITF W15 na kortach ziemnych Morskiego Towarzystwa Tenisowego w Bolszewie koło Wejherowa.

– Bolszewo zadebiutuje w zawodowym Tourze, więc tym mocniej trzymamy kciuki za pogodę i życzymy organizatorom, żeby wszystko się udało. To ważne, że na tenisowej mapie Polski pojawiają się nowe miejsca, które podejmują się organizowania turniejów. Dzięki temu polskie tenisistki i tenisiści mają coraz więcej okazji do rywalizowania o ważne punkty do rankingów przed własną widownią i nie muszą jeździć zagranicę w poszukiwaniu możliwości startów. Ważne jest też to, że organizatorzy turniejów dysponują kilkoma dzikimi kartami, którymi mogą obdarować utalentowaną młodzież – podkreśla Mariusz Ozdoba, Prezes Pomorskiego Wojewódzkiego Związku Tenisowego.

Dobry wynik uzyskany w Gdańsku otworzył Wawrzkiewicz furtkę do występu w Bolszewie, bowiem tam również otrzyma dziką kartę.

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Alan Ważny (Czarni Rzeszów) wygrał w poniedziałek dwa mecze w eliminacjach i awansował do głównej drabinki challengera ATP 100 Enea Poznań Open rozgrywanego na kortach poznańskiej Olimpii. …

Najwyżej klasyfikowanym obecnie w rankingu światowym polskim tenisistą jest Kamil Majchrzak, który jest 47. Iga Świątek zajmuje trzecie miejsce w rankingu WTA. Fot. Andrzej Szkocki/ATP Tour

W poniedziałek 15 czerwca 2026 ogłoszone zostały najnowsze rankingi WTA tenisistek oraz ATP tenisistów. Turnieje rozegrane w minionym tygodniu (8-14 czerwca) nie wprowadziły istotniejszych zmian w rankingach. …

- Bardzo dobrze mi się gra na kortach w Parku Tenisowym Olimpia - mówi Alan Ważny. Fot. Paweł Rychter

Alan Ważny (Czarni Rzeszów/Młode Talenty BNP Paribas) jako jedyny Polak przebrnął eliminacje Enea Poznań Open 2026. W meczu decydującym o awansie Rzeszowianin pokonał Karola …

Katarzyna Kawa (BKT Advantage Bielsko-Biała) odniosła drugie w karierze i jednocześnie w tym sezonie zwycięstwo w turnieju rangi WTA 125, po majowym triumfie w Huzhou. W niedzielę sięgnęła po tytuł …