Inka Wawrzkiewicz (Sopot Tenis Klub) powalczy w sobotę o największy deblowy sukces w karierze. Polka i Czeszka Amy Sucha awansowały do finału gry podwójnej turnieju ITF W35 w Bolszewie, który należy do cyklu LOTTO PZT Polish Tour.



Piątek rozpoczął się od ćwierćfinałowych meczów gry pojedynczej, w których mieliśmy dwie polskie przedstawicielki. Weronika Ewald (Gdańska Akademia Tenisowa) stoczyła bardzo wyrównany pojedynek z Julie Pastikovą. Po trzysetowej walce lepsza od zawodniczki LOTTO PZT Team okazała się Czeszka wygrywając 2:6, 6:4, 6:7 (4). Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom) musiała z kolei uznać wyższość Niemki Joelle Lilly Sophie Steur 2:6, 3:6. W rywalizacji o wygranie singlowego turnieju, obok Pastikovej i Steur, pozostają także Alena Kovackova oraz Victoria Bosio.
Steur po regulaminowym odpoczynku wróciła na kort i wraz z Rumunką Brianą Szabo wywalczyły miejsce w finale gry podwójnej. W pokonanym polu pozostawiły duet Daria Kuczer (BKT Advantage Bielsko-Biała) / Ivana Sebestova 6:3, 2:6, 10:8. Ich rywalkami będą wspominane wcześniej Wawrzkiewicz oraz Sucha, które bez straty seta ograły w piątek parę Pastikova/Kovackova 6:4, 7:6 (6).
– Ten rezultat smakuje bardzo dobrze. Na pewno droga do finału nie była łatwa. Dzień wcześniej super tie-break, teraz tie-break z bardzo mocnymi przeciwniczkami. Jeszcze to nie jest koniec, bo bardzo mocno liczymy na finał i zgarnięcie pełnej puli. Z Amy mamy dobrą energię, jesteśmy podobnymi charakterami, więc to pomaga – mówi Wawrzkiewicz. Polka zagra w sobotnim finale nie przed 12.30. Wcześniej, o 10.00, organizatorzy zaplanowali początek półfinałów gry pojedynczej.
Partnerem tytularnym LOTTO PZT Polish Tour jest LOTTO. Partnerem Głównym cyklu jest Ministerstwo Sportu i Turystyki #TworzymyPolskiSport, Partnerami – TAURON, Hertz i Tretorn, a Partnerem Medialnym – „Tenis Magazyn”.
Partnerami turnieju ITF W35 w Bolszewie były Gmina Wejherowo, Powiat Wejherowski, Nadmorska Grupa Medialna, Meble Wiwa, Nailu Professional, Salon Urody Alicja, Diety od Brokuła oraz DB Welding.

