Enea Poznań Open 2026. Szymon Walków powalczy o trzeci tytuł w stolicy Wielkopolski

Szymon Walków może po raz trzeci wygrać turniej gry podwójnej challengera tenisowego ATP Enea Poznań Open. Fot. Paweł Rychter

Szymon Walków może po raz trzeci wygrać turniej gry podwójnej challengera tenisowego ATP Enea Poznań Open. Polak, który gra w parze z ubiegłorocznym zwycięzcą – Hiszpanem Sergio Martosem Gornesem, awansował do finału. Musiał walczyć nie tylko z rywalami, ale i nadchodzącą burzą. Zdążył zakończyć spotkanie tuż przed nawałnicą. Z tego powodu przeciwników pozna w sobotę – przeniesiony został bowiem drugi półfinał, w którym wystąpi polski duet Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski. Emocje w Parku Tenisowym Olimpia rozpoczną się w południe, zaplanowane są trzy spotkania. W finale gry pojedynczej od godziny 14 będziemy mieli pojedynek argentyńsko-brazylijski: Facundo Diaz Acosta kontra Gustavo Heide.

Piątek to był na poznańskim Golęcinie dzień półfinałów. Najpierw odbyły się te w singlu. Rozpoczęli Facundo Diaz Acosta oraz Michele Ribecai. Argentyńczyk i Włoch dostarczyli kibicom wiele emocji. Było to pierwsze spotkanie tych tenisistów. – Kiedy nie znam rywala, to oglądam nagrania z moim trenerem, przygotowujemy taktykę, ale kiedy wychodzisz na kort, to następuje weryfikacja. Na korcie jest inaczej niż na wideo, więc trzeba się też dostosować – przyznał Diaz Acosta.

I rzeczywiście, kort zweryfikował, gdyż 23-letni kwalifikant zaskoczył argentyńskiego faworyta ofensywną grą i wygrał pierwszą partię. Potem już jednak Diaz Acosta wskoczył na wyższy poziomi i ostatecznie wygrał 2:6, 6:1, 6:4 po dwóch godzinach gry.

– To był niezwykle trudny mecz, jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa. Może nie był to najlepszy początek z mojej strony, ale on zaczął pojedynek, grając bardzo dobrze. Potem znalazłem sposób, by wygrywać, jak najwięcej punktów i ostatecznie zakończyłem spotkanie z korzystnym dla mnie wynikiem. Finalnie liczy się zwycięstwo. Walczyłem do końca i to przyniosło pozytywny rezultat – ocenił po meczu 25-latek z Ameryki Południowej, dla którego będzie to czwarty challengerowy finał w tym roku.

W trzech poprzednich, w Tigre, w Sao Leopoldo i we Francavilla al Mare, schodził z kortu jako triumfator. – Mam za sobą bardzo dobre miesiące, przyjechałem tutaj w dobrej formie, ale każdy mecz jest wymagający. Mam nadzieję, że jutro odniosę kolejne zwycięstwo, ale wiem, że z kim bym nie grał, to będzie trudne zadanie. Każdy mecz to nowa historia, każdy finał jest inny. Poprzednie trzy finały w tym roku zdołałem wygrać, ale w sobotę muszę być w pełni skoncentrowany – dodał.

W finale zmierzy się z Gustavo Heide. Argentyńczyk i Brazylijczyk na początku maja grali ze sobą w finale challengera we Francavilla al Mare. Wówczas lepszy okazał się „Facu” w trzech setach, więc 24-latek z Sao Paolo jest głodny rewanżu, o czym wspomniał także w pomeczowym wywiadzie. – Obu ich znam bardzo dobrze, bez różnicy, który awansuje do finału, oby grali teraz kilka godzin – mówił tenisista z Buenos Aires z uśmiechem, zanim jeszcze poznał finałowego rywala.

I tak faktycznie było, gdyż Heide i Svrcina grali prawie trzy godziny, a w spotkaniu nie brakowało świetnej gry, zwrotów akcji i nerwów. Czech, który w ubiegłym sezonie dotarł w stolicy Wielkopolski do finału, był na dobrej drodze, by powtórzyć wynik sprzed roku. Wyszedł w drugim secie na prowadzenie 5:3 i tylko gem dzielił go od finału. Heide jednak nie poddawał się i ostatecznie zwyciężył 2:6, 7:5, 6:2.

– W czwartek i w piątek grałem bardzo długo. Jestem zmęczony, ale szczęśliwy – powiedział po meczu reprezentant Brazylii, który na ostatnie 21 spotkań wygrał aż 17! – Nie przestawałem wierzyć, mój trener też zawsze we mnie wierzy. Grałem piłka po piłce i udało się wyrwać ten pojedynek z rąk rywala – dodał.

Oprócz finału we włoskim challengerze w tym roku, Diaz Acosta i Heide zmierzyli się też w 2023 roku w Montewideo. Wówczas też lepszy okazał się Argentyńczyk, więc Brazylijczyk będzie miał podwójną szansę do rewanżu. – Znamy się bardzo dobrze, na pewno będzie zacięta walka i mam nadzieję, że się zrewanżuję – zakończył 23-latek z Sao Paulo.

Później przyszła pora na półfinały gry podwójnej. Przed godziną 18 na kort wyszedł Walków ze swoim hiszpańskim partnerem Sergio Martosem Gornesem. Obaj tenisiści doskonale znają smak zwycięstwa w poznańskim challengerze. Polak wygrywał w 2018 i 2022 roku, a Hiszpan okazał się najlepszy przed rokiem. Ich rywalami był duet rozstawiony z numerem 2 Alexander Donski i Andrew Paulson. Tenisiści pilnowali swojego podania. Aż nadszedł dziewiąty gem, kiedy to polsko-hiszpańska para wykorzystała słabszą dyspozycję serwisową Bułgara. Chwilę później dopełniła dzieła i triumfowała 6:4.

Sergio Martos Gornes i Szymon Walków. Fot. Karolina Kiraga-Rychter
Sergio Martos Gornes i Szymon Walków. Fot. Karolina Kiraga-Rychter

Drugi set rozstrzygnął się dopiero w tie-breaku, w którym uważniejsi byli Bułgar i Czech. W związku z tym awans do finału rozstrzygnął super tie-break. Polsko-hiszpański duet szybko wypracował sobie przewagę (5-1), która pozwoliła im nieco spokojniej rozgrywać akcje. Problemy pojawiły się, gdy trzeba było zamknąć spotkanie, bowiem zmarnowali aż cztery piłki meczowe. Ostatecznie udało się wygrać 10-7 i awansować do finału. Przed ostatnimi wymianami kropił deszcz, a zaraz po triumfie nastąpiło oberwanie chmury, solidnie też zagrzmiało.

Niestety, nie udało się wyłonić przeciwników polsko-hiszpańskiej pary. Ostatnim akcentem na korcie centralnym miało być starcie polskiego duetu Drzewiecki – Matuszewski z Inigo Cervantesem i Denysem Mołczanowem. Pogoda storpedowała plany organizatorów. W związku z tym ich spotkanie zostało przełożone na sobotę (20 czerwca) o godzinie 12.

Wszystkie informacje o turnieju można znaleźć na stronie eneapoznanopen.pl

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

W finale gry pojedynczej mężczyzn zmierzą się w niedzielę 12 lipca Włoch Jannik Sinner oraz Niemiec Alexander Zverev. Fot. ATP Tour/ Wimbledon 2026

Piątek 10 lipca 2026 był 14 dniem rywalizacji podczas 139. edycji najsłynniejszego turnieju tenisowego na świecie The Championships Wimbledon na trawiastych kortach All England …

Tomasz Berkieta i Alan Bojarski zagrają w sobotę o zwycięstwo w turnieju ITF M15 w Łodzi. Polacy wystąpią w finale gry podwójnej. Po drugiej stronie siatki staną Jan Wygona …

Czeski finał: Karolina Muchova i Linda Noskova. Fot. Wimbledon

W decydującą fazę wkroczył rozgrywany na trawiastych kortach All England Lawn Tennis and Croquet Club w londyńskiej dzielnicy Wimbledon wielkoszlemowy turniej tenisowy The Championships Wimbledon …

Jakub Jędrzejczak błyszczy podczas turnieju w Łodzi. Fot. LOTTO PZT Polish Tour

Jakub Jędrzejczak jest zawodnikiem BKT Advantage Bielsko-Biała, ale w Łodzi czuje się jak w domu. 20-latek w ciągu tygodnia wygrał pięć meczów i awansował do ćwierćfinału turnieju rangi …