Laver Cup 2023 w Vancouver. Team World na prowadzeniu. Hubert Hurkacz czeka na debiut

Tak z wygranej cieszyli się Amerykanie Frances Tiafoe i Tommy Paul. Fot. Laver Cup 2023/ATP

W piątek w Vancouver w Kanadzie rozpoczęła się rywalizacja Drużyny Europy z Drużyną Świata w ramach szóstej edycji Laver Cup. Po pierwszym dniu, w którym za zwycięstwo swojego reprezentanta drużyna zdobywała jeden punkt, Team World prowadzi z Team Europe 4:0. W pierwszym dniu zmagań wszystkie mecze – trzy w grze pojedynczej i jeden w grze podwójnej – wygrali reprezentanci Team World. Na debiut w Drużynie Europy czeka Polak – Hubert Hurkacz.

Drużyna Świata w gazie

Na początek Francuz Arthur Fils (44. ATP) po wyrównanym pojedynku przegrał z Amerykaninem Benem Sheltonem (19. ATP) 6:7 (4), 1:6

Pozostałe mecze gry pojedynczej: Alejandro Davidovich Fokina (25. ATP) – Francisco Cerundolo (ATP) 3:6, 5:7; Gael Monfils (142. ATP) – Felix Auger-Aliassime (14. ATP) 4:6, 3:6.

W grze podwójnej debel europejski Andriej Rublow/Arthur Fils uległ duetowi Drużyny Świata w składzie Frances Tiafoe/Tommy Paul 3:6, 6:4, 6-10. O wyniku rozstrzygnął trzeci set, zgodnie z regulaminem turnieju rozgrywany w formule super tie-breaka.

Frances Tiafoe i Tommy Paul wygrywają swój mecz gry podwójnej.

W sobotę należy się spodziewać występu Huberta Hurkacza.

Borg nie powołał najlepszych, McEnroe ma prawie optymalny skład

Prowadzenie ekipy World Team zaskoczeniem nie jest jako, że kapitan Team Europe Bjoern Borg, 11-krotny mistrz turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej oraz Thomas Enqvist mają do dyspozycji Norwega Caspera Ruuda, rosyjskiego tenisistę Andrieja Rublowa, Hiszpana Alejandro Davidovicha Fokinę, najlepszego obecnie polskiego tenisistę Huberta Hurkacza oraz Francuzów: Gaela Monfilsa i Arthura Filsa. W zespole nie ma więc żadnego z uprawnionych do występu pięciu najwyżej klasyfikowanych zawodników rankingu ATP: Serba Novaka Djokovicia, Hiszpana Carlosa Alcaraza, rosyjskiego tenisisty Daniiła Miedwiediewa, Duńczyka Holgera Rune oraz Greka Stefanosa Tsitsipasa, ani siódmego w rankingu Włocha Jannika Sinnera

Tymczasem w Drużynie Świata, której kapitanem jest John McEnroe, ośmiokrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej, znależli się Taylor Harry Fritz, Frances Tiafoe, Tommy Paul, Ben Shelton (wszyscy USA), Argentyńczyk Francisco Cerundolo oraz Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime, skład jest więc niemal optymalny, gdyż zamiast Argentyńczyka powinien być Australijczyk Alex de Minaur.

Nic dziwnego, że tym razem to Team World jest faworytem i pierwszy dzień zmagań w Vancouver tylko to potwierdził.

W sobotę, w drugim dniu rywalizacji, za zwycięstwo swojego reprezentanta drużyna otrzyma już nie jeden, a dwa punkty. Regulamin przewiduje, że w singlu każdy z sześci członków drużyny musi wystąpić przynajmniej raz (maksymalnie3 dwa), a w grze podwójnej co najmniej czterech przedstawicieli danej reprezentacji.

W sobotę należy się więc spodziewać występu Huberta Hurkacza, który jako pierwszy polski tenisista wystąpi w Laver Cup. Dla Hubiego to też debiut w tej imprezie.

Pomysłodawcą Roger Federer

Roger Federer dziękuje kibicom za przybycie.

Na koniec przypomnijmy jeszcze tylko, że Laver Cup to drużynowy turniej w tenisie mężczyzn, zainicjowany w 2016 roku przez Szwajcara Rogera Federera, w którym przez trzy dni Drużyna Europy rywalizuje z Drużyną Świata. Impreza została tak nazwana na cześć byłego świetnego tenisisty australijskiego Roda Lavera, 11-krotnego triumfatora turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej mężczyzn, jedynego tenisisty w historii, który ma w dorobku dwukrotne zdobycie Klasycznego Wielkiego Szlema, a więc wygranie w jednym roku kalendarzowym wszystkich czterech turniejów wielkoszlemowych! Rod Laver dokonał tego w latach 1962 oraz 1969.

Turniej, którego pierwsza edycja odbyła się w 2017 roku, od roku 2019 wpisany jest do kalendarza ATP jak impreza pokazowa. Traktowana jest prestiżowo, aczkolwiek nie zdobywa się w niej punktów rankingowych.

Po rozegranych dotychczas pięciu edycjach (w sezonie 2020 Laver Cup nie został rozegrany z powodu pandemii COVID-19) bilans jest korzystny dla Team Europe, który prowadzi 4;1. W Vancouver trofeum broni jednak Team World i jak na razie jest na dobrej drodze, do powtórzenia sukcesu z Londynu w sezonie 2022.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości