Od poniedziałku trwają trzystopniowe kwalifikacje wielkoszlemowego turnieju tenisowego The Championships Wimbledon 2025, który w dniach 30 czerwca – 13 lipca rozgrywany będzie w Londynie, na kortach Wimbledonu. W wtorek 24 czerwca zmagania w kwalifikacjach rozpoczęły tenisistki, a w stawce trzy Polki, wszystkie reprezentujące BKT Advantage Bielsko-Biała: Maja Chwalińska, Katarzyna Kawa oraz Linda Klimovicova. Szanse awansu do turnieju głównego zachowała jedynie Katarzyna Kawa.
Trzy sety i wygrana Katarzyny Kawy
Katarzyna Kawa (134. WTA), tenisistka rozstawiona z najniższym 32. numerem, zmierzyła się w pierwszej rundzie kwalifikacji ze znacznie niżej klasyfikowaną w światowym rankingu tenisistek Brytyjką Ranah Akuą Stroiber (523. ATP), która do kwalifikacji otrzymała dziką kartę. Brytyjka wygrała nawet pierwszą partię meczu, ale ostatecznie po trwającej dwie godziny i 11 minut górą była Katarzyna Kawa, która zwyciężyła w trzech setach 5:7, 6:4, 6:1. Przewaga urodzonej w Krynicy Zdroju Polki dość wyraźna stała się dopiero w rozstrzygającym, najkrótszym secie trzecim, w którym Brytyjka dopiero w końcówce zagroziła trochę Polce. W gemie szóstym Katarzyna Kawa utrzymała jednak serwis po obronie dwóch nie następujących bezpośrednio po sobie break-pointów, podwyższyła prowadzenie na 5:1, po czym jeszcze jednym, już trzecim w decydującym secie breakiem, zamknęła pojedynek.
W drugiej rundzie kwalifikacji przeciwniczką Katarzyny Kawy będzie kolejna Brytyjka grająca w nich dzięki dzikiej karcie, Amarni Banks (268. WTA), która we wtorek sprawiła sporą niespodziankę, po zwycięstwie 6:4, 1:6, 6:3 eliminując bardziej znaną, wyżej notowaną Austriaczkę Julię Grabher (141. WTA).
Linda Klimovicova dzielnie walczyła
Jeżeli Katarzyna Kawa upora się z Amarni Banks, w finale kwalifikacji może się zmierzyć z Amerykanką Ivą Jovic (89. WTA), „wschodzącą gwiazdą” tenisa amerykańskiego, która po zwycięstwie 6:4, 4:6, 6:4, wyeliminowała we wtorek w pierwszej rundzie, po trwającej ponad 2,5 godziny tenisowej batalii, Lindę Klimovicovą.

Klasyfikowana o 97. lokat wyżej od Lindy Klimovicovej Iva Jovic, była zdecydowaną faworytką wtorkowego meczu, ale tylko początek spotkania mógł sugerować pewne zwycięstwo Amerykanki, która w secie otwarcia prowadziła 3:0 z przewagą zdobytego w gemie drugim breaka, a gdyby w gemie czwartym wykorzystała break-point, mogła wygrywać nawet 4:0. Tak się jednak nie stało, a po siedmiu rozegranych gemach mieliśmy 4:3 dla Lindy Klimovicovej. Niestety tenisistka reprezentująca teraz Polskę nie zdołała pójść za ciosem, a gemie ósmym straciła serwis, a że przegrałą również dwa następne gemy, w tym 10 przy własnym serwisie, set otwarcia wygrała Iva Jovic.
Drugą odsłonę spotkania od breaka zaczęła Linda Klimovicova, ale Amerykanka natychmiast odpowiedziała re-breakiem. Kluczowy dla losów tej partii był gem dziewiąty, w którym Linda Klimovicova przełamała podanie rywalki obejmując prowadzenie 5:4 , po czym mając do dyspozycji serwis, zamknęła set zwycięstwem, po wygranej 6:4 doprowadzając do rozstrzygającego seta trzeciego.
W decydującej trzeciej obie tenisistki bardzo długo utrzymywały serwis i tylko w gemie czwartym kłopoty z utrzymaniem podania miała Linda Klimovicova, która jednak wybrnęła z opresji wygrywając gema po wcześniejszej obronie od wyniku 0:40 trzech kolejnych break-pointów. Wszystko zmierzało w twej partii do rozstrzygającego tie-breaka, ale niestety w gemie 10, gdy Linda Klimovicova serwowała, by po raz kolejmy doprowadzić w secie do remisu, Iva Jovic zdobyła decydujący break zwyciężając w secie trzecim 6:4 i w całym pojedynku 6:4, 4;6, 6:4. Było jeszcze w tym gemie 30;30, ale dwie następne akcje na wagę awansu rozstrzygnęła na swoją korzyść Iva Jovic.
Mecz zakończył się we wtorek jako ostatni, trwał dwie godziny, 36 minut.
W drugiej rundzie kwalifikacji rywalką Ivy Jovic będzie Argentynka Julia Riera (192. WTA), która we wtorek bez problemów pokonała 6:4, 6:2 Australijkę Tajlah Preston O(248. WTA).
Zwyciężczyni meczu Jovic – Riera zagra o meczu decydującym o awansie do turnieju głównego The Championships Wimbledon 202t5, ze zwyciężczynią mecz Kawa – Banks.
Cypryjka urodzona w Rumunii lepsza od Polki
Rozstawiona w kwalifikacjach z numerem 22. Maja Chwalińska (126. WTA) w pierwszej rundzie kwalifikacji spotkała się z niżej notowaną tenisistką cypryjską Ralucą Georginą Serban (231. WTA), ale daleka po problemach zdrowotnych od wysokiej formy, przegrała w trzech setach 4:6, 6:3, 2:6 z niżej notowaną rywalką, już po pierwszej rundzie tracąc szanse na występ w turnieju głównym na trawiastych kortach Wimbledonu.
Dużą sensację sprawiła we wtorek Kanadyjka Carson Branstine (197. WTA), po zwycięstwie 6:2, 6:7 (1), 6:4, eliminując najwyżej rozstawioną w kwalifikacjach półfinalistkę Roland Garros 2025 Francuzkę Lois Boisson (65. WTA). Teraz Carson Branstine zmierzy się ze swoją rodaczką Biancą Andreescu, mistrzynią US Open 2019, a zwyciężczyni tego meczu zagra w finale kwalifikacji z Ralucą Georginą Serban lub Chinką Wang Xiyu (165. WTA).
We wtorek Bianca Andreescu (147. WTA) pewnie wygrała 6:2, 6:1 z Brazylijką Laurą Pigossi (201. WTA), z kolei Wang Xiyu w pierwszej rundzie pokonała 7:5, 3:6, 6:3 białoruską tenisistkę Kristinę Dmitruk (203. WTA).
Krzysztof Maciejewski

