Nowości

Krótka historia mody na korcie

przez

dnia

Gra w tenisa znana była już w średniowieczu i uprawiana przez mnichów
w europejskich klasztorach. Szybko, bo już w XV wieku trafiła na angielski dwór królewski i stała się ulubioną rozrywką Henryka VII oraz Henryka VIII. Popularność zdobyła także we Francji, gdzie spopularyzowali ją członkowie rodziny królewskiej.
I już wtedy, wraz z powstaniem pierwszych kortów przy królewskich i szlacheckich pałacach tenis nieodłącznie związał się z modą.

 

W wieku XIX powstała współczesna wersja tenisa jako forma spędzania czasu wśród brytyjskich arystokratów ery wiktoriańskiej, którzy spotykali się by grać na trawie (lawn tenis)
i przy okazji brać udział w towarzyskich mityngach. Wysoki status społeczny zobowiązywał od odpowiedniego stroju i sztywno przestrzeganego konwenansu. Jeszcze do początków XX wieku panów obowiązywały długie białe spodnie i biała koszula, koniecznie z długim rękawem, a czasami nawet krawat. Panie podczas gry nosiły gorset i długie suknie
z szerokimi bufiastymi rękawami, zgodnie z ówczesną modą.

W 1905 roku May Sutton Bundy, pierwsza Amerykanka, która wygrała Wimbledon wywołała niemałe poruszenie z powodu podwiniętych rękawów, które odsłaniały jej nadgarstki. Brytyjska tenisistka Dorothea Lambert Chambers, która w latach 1903-1914  wygrała Wimbledon siedem razy, na korcie nosiła dwie lub trzy sztywne halki i gorset.

Kolor biały, który zdominował stroje na korcie jeszcze pod koniec XIX wieku, nie był przypadkowy, został wybrany ze względu na możliwość ukrycia śladów potu po wysiłku fizycznym. Szczególnie dla pań z towarzystwa miało to ogromne znaczenie, aby podczas gry mogły poczuć się komfortowo. Poza tym tego rodzaju oznaki fizjologiczne były tabu i należało je bezwarunkowo i dyskretnie ukrywać.

Lata 20. XX wieku przyniosły pierwsze zmiany w sztywnym tenisowym dress codzie. Amatorki sportu mogły spokojnie podwinąć rękawy lub wymienić koszule na bezrękawniki nie gorsząc kibiców lub współgraczy. Pojawiły się także daszki, chroniące przed słońcem, które do chwili obecnej nie straciły na popularności. Na kortach niepodzielnie królowała Suzanne Lenglen, pierwsza skandalistka i międzynarodowa gwiazda kobiecego sportu. La Divine, jak ją nazwała francuska prasa była także ikoną mody. Szerokie opaski na włosy, które nosiła podczas meczu stały się obowiązkowym dodatkiem wszystkich europejskich i amerykańskich elegantek.

Fred Perry

Do rewolucji w tenisowej modzie przyczyniła się znaczącą Coco Chanel. Słynna projektantka często zasiadała na trybunach podczas zawodów tenisowych. Były zresztą połączone ze spotkaniami towarzyskimi wyższych sfer Paryża. Wielu jej znajomych i przyjaciół grało w tenisa. Chanel była zafascynowana prostymi, sportowymi fasonami, które stały się znakiem rozpoznawczym jej domu mody oraz obowiązkowym strojem paryskiej bohemy. W 1924 roku w teatrze Champs Elysees w Paryżu odbyła się premiera sztuki, do której sportowe kostiumy zaprojektowała Coco Chanel. Projektantka uszyła białą, luźną sukienkę do tenisa, sięgającą zaledwie kolan, oraz opaskę na czoło. Nie wiedziała, że ten strój zostanie kanonem ubioru tenisistek na wielkich imprezach sportowych przez niemal kilkadziesiąt lat.

Jean Patou był kolejnym paryskim innowatorem i wielkim krawcem zafascynowanym kobiecym sportem. Jego muzą była oczywiście Suzanne Lenglen. To z myślą o niej zaprojektował słynną spódnicę do tenisa, tak aby nie krępowała jej ruchów podczas gry i pozwalała na swobodne doskoki do piłki oraz słynny strój, w którym La Divine zagrała w Wimbledonie w 1921 roku. Do pomysłów Patou, które zmieniły oblicze kortów można zaliczyć kardigan, bezrękawniki oraz pierwszy na świecie krem do opalania. Chciał, aby kobiety na korcie czuły się nie tylko pięknie i szykownie, ale i wygodnie.

 

 

 

 

 

 

 

W 1926 r. podczas mistrzostw świata w tenisie René Lacoste pojawił się na korcie w  zaprojektowanej przez siebie białej koszulce z krótkim rękawem, która była wykonana z francuskiej bawełny – jersey petit pique. Koszulka wywołała ogromne zainteresowanie, by nie powiedzieć: skandal. – René Lacoste zamierza pokazywać owłosione pachy! – oburzali się krytycy koszulki polo.

 

 

 

 

 

 

 

 

Po zakończeniu kariery sportowej René Lacoste założył w 1933 roku firmę odzieżową La Socjete Chemie Lacost, później skróconą do ostatniego członu nazwy. Lacoste  stworzył jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek odzieżowych na świecie. A że przezwisko, które Lacoste otrzymał na korcie brzmiało Crocodile, na polówkach ukazał się wizerunek aligatora. Koszulka polo natomiast na stałe zadomowiła się w modzie i we wszystkich sportowych garderobach.

 

Tenis zawsze był mariażem komfortu i stylu. Kobiecy strój do tenisa przeszedł długa drogę, od długich spódnic i gorsetów do wygodnych luźnych i krótszych sukienek i bezrękawników. Kapelusz został zastąpiony przez opaskę na włosy. Coraz bardziej koncentrowano się na wygodzie, która przekładała się na wyniki sportowców. Rozwijające się ruchy emancypacyjne kobiet, także wpłynęły na rozluźnienie kanonicznego gorsetu strojów sportowych. Z większym pobłażaniem, a z czasem z pełną akceptacją przyjmowano zmiany stroju, mające na celu poprawie ich funkcjonalności. Jednak nigdy nie stracono z oczu estetycznego aspektu tenisa, a modowe osobowości spotykające się na kortach zawsze dbały, aby to co wygodne, było także piękne.

TEKST: MAGDA JACKOWSKA

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *