Iga Świątek (8. WTA) udanie rozpoczęła występ w rozgrywanym w Nowym Jorku wielkoszlemowym turnieju US Open 2026. Najlepsza polska tenisistka, rozstawiona w imprezie z numerem ósmym, w nocy z poniedziałku na wtorek, z 31 sierpnia na 1 września, według obowiązującego w Polsce czasu letniego środkowoeuropejskiego, w pierwszej rundzie gry pojedynczej kobiet zmierzyła się z solidną chińską tenisistką Wang Xiyu. Polka w bardzo dobrym stylu wygrała w dwóch setach 6:2, 6:3, po godzinie i 29 minutach interesującej rywalizacji.

Świątek od początku dyktowała warunki
Przede wszystkim podkreślić należy, że Iga Świątek, triumfatorka US Open 2022, zaprezentowała się z bardzo dobrej strony, pewnie pokonując niełatwą rywalkę.
Leworęczna Chinka, nastawiona bardzo ofensywnie i starająca się narzucić na korcie własne warunki gry, od pierwszej wymiany pokazywała, że na Louis Armstrong Stadium, drugim co do ważności obiekcie US Open, nie zamierza rezygnować z próby sprawienia niespodzianki.
To, że przegrała wyraźnie, było jednak przede wszystkim efektem bardzo dobrej gry Polki. Iga Świątek świetnie czytała grę, a dzięki bardzo dobrze funkcjonującemu bekhendowi to ona dyktowała warunki na korcie.
Dwa przełamania w pierwszym secie
W secie otwarcia Iga Świątek po raz pierwszy zdobyła break w czwartym gemie, wykorzystując drugi z wypracowanych wówczas break-pointów i odskakując Chince na 3:1. Zajmująca 80. miejsce w światowym rankingu tenisistek Wang Xiyu próbowała natychmiast odpowiedzieć re-breakiem. W piątym gemie wygrywała nawet 30:15, lecz na więcej nasza sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa w grze pojedynczej już jej nie pozwoliła.
Chinka walczyła do końca. W szóstym gemie utrzymała podanie, wcześniej, od stanu 0:40, broniąc trzech z rzędu break-pointów. W ósmym gemie raz jeszcze straciła jednak serwis, co oznaczało, że Iga Świątek zwyciężyła w pierwszym secie 6:2. Ta partia trwała 43 minuty.
Druga odsłona meczu była nieco bardziej wyrównana, była też o trzy minuty dłuższa. Tym razem Iga Świątek nie wykorzystała jednego break-pointa w szóstym gemie, ale raz przełamała serwis Wang Xiyu, wychodząc w drugiej partii na prowadzenie 5:3. Po kilku minutach, wygrywając do 15 własnego gema serwisowego, Polka zamknęła spotkanie pewnym zwycięstwem 6:2, 6:3.
Statystyki i kolejna rywalka Polki
Suchy wynik nie odzwierciedla w pełni przebiegu zmagań, gdyż Wang Xiyu grała naprawdę dobrze. Gdyby po przeciwnej stronie siatki stała mniej wymagająca przeciwniczka bądź Iga Świątek nie prezentowała tak wysokiego poziomu, rezultat nie byłby zapewne tak oczywisty.
Podkreślić należy, że tym razem Iga Świątek nie musiała bronić ani jednego break-pointa, zaś sama wypracowała dziewięć takich okazji, z których wykorzystała trzy.
Co ciekawe, to Chinka zagrała o trzy więcej winnery (14-11), ale zmuszona do podejmowania większego ryzyka popełniła 30 niewymuszonych błędów, przy zaledwie 15 takich błędach Polki.
W sumie tenisistki rozegrały 102 akcje, z których 61 (60 procent) wygrała Iga Świątek, a 41 (40 procent) Wang Xiyu.
W 1/32 finału przeciwniczką Igi Świątek będzie Argentynka Nadia Podoroska, która po zwycięstwie 4:6, 7:6 (5), 6:3 wyeliminowała znacznie wyżej sklasyfikowaną w światowym rankingu Szwajcarkę Simonę Waltert.
Iga Świątek i Nadia Podoroska zmierzyły się dotychczas raz – w półfinale Roland Garros 2020. Polka wygrała wtedy 6:2, 6:1, sięgając następnie po swój pierwszy w karierze tytuł mistrzyni wielkoszlemowej.
Nie ma co ukrywać, że to Iga Świątek będzie zdecydowaną faworytką tego spotkania.
Krzysztof Maciejewski






