Koniec turnieju w Strasbourgu dla Magdy Linette

Magda LInette odpadła w II rundzie turnieju w Strasbourgu. Fot. Christoph de Barry/Internationaux de Strasbourg/WTA

Druga obecnie polska tenisistka Magda Linette (21. WTA, AZS Poznań), która w ostatnim tygodniu tydzień przed rozpoczynającym się w niedzielę 28 maja wielkoszlemowym French Open 2023 na ziemnych kortach im. Rolanda Garrosa, uczestniczyła w imprezie WTA 250 Internationaux de Strasbourg, w Strasbourgu we Francji (kort ziemny, pula nagród 259,3 tys. dolarów) i została w turnieju rozstawiona z „jedynką”, zakończyła występ w Strasbourgu już na II rundzie, w 1/8 finału przegrywając jak najbardziej zasłużenie 3:6, 2:6 z rosyjską tenisistką Anastazją Pawluczenkową.

Powrót po kontuzji

Urodzona w Samarze Anastazja Pawluczenkowa, w rankingu światowym zajmuje obecnie odległą 424 lokatę, ale trzeba pamiętać, że to finalistka French Open 2021, która była już 11 „rakietą” świata. Tak daleko w rankingu tenisistka rosyjska jest tylko dlatego, że ma za sobą poważną kontuzję prawego kolana przez którą straciła praktycznie cały  poprzedni sezon, dopiero niedawno znów gra i próbuje wrócić do dawnej dyspozycji, ale właśnie z tego powodu faworytką meczu była poznanianka, półfinalistka Australian Open 2023. Niestety dla Polki, nawet obecna forma Pawluczenkowej, w środowe popołudnie na ziemnych kortach w Strasbourgu, okazała się na tenisistkę AZS-u Poznań w pełni wystarczająca.

Słaby początek

Magda Linette, co już powoli staje się w meczach poznanianki regułą, także środowy pojedynek w II rundzie turnieju Internationaux de Strasbourg, zaczęła słabo już w gemie otwarcia tracąc podanie, a za moment przegrywała 0:2. Co prawda po dwóch następnych gemach był już remis 2:2, po czym Polka objęła nawet prowadzenie 3:2, lecz na więcej w secie otwarcia poznanianki nie było już stać. W gemie siódmym Magda Linette ponownie straciła serwis i tej straty już nie odrobiła. Bardzo emocjonujący okazał się gem dziewiąty, w którym Polka serwowała broniąc się przed porażką w secie. Magda Linette obroniła w nim cztery piłki setowe, ale ani razu nie zdołała uzyskać przewagi na zamknięcie gema, a przy piątym setbolu już się nie uratowała i partię otwarcia po 40 minutach zapisała na swoim koncie Anastazja Pawluczenkowa.

Drugą odsłonę meczu Polka miała szansę rozpocząć od przełamania serwisu rywalki, lecz nie wykorzystała break-pointa i urodzona w Samarze tenisistka rosyjska utrzymała podanie. Co gorsza, Polka w gemie czwartym przegrała własny gem serwisowy i chociaż walczyła, próbowała coś zmienić, nie była w stanie odwrócić przebiegu rywalizacji, nie wypracowując nawet jednej okazji na przełamanie powrotne.

Anastazja Pawluczenkowa, nie będąc praktycznie zagrożona, do końca drugiej partii meczu utrzymała przewagę, która jeszcze powiększyła ponownie zdobywając break w ostatnim jak się okazało gemie spotkania, wygrała seta II 6:2 i pokonując turniejową „jedynkę” w dwóch setach 6:3, 6:2, w pełni zasłużenie zameldowała się w ćwierćfinale imprezy Internationaux de Strasbourg 2023 o randze WTA 250.

Zabrakło skutecznego serwisu

Magdzie Linette zabrakło w środowe popołudnie przede wszystkim skutecznego serwisu, ale również w wymianach ustępowała rywalce, a kluczowe akcje w większości przegrywała.

W ćwierćfinale to nie Magda Linette, a Anastazja Pawluczenkowa zmierzy się z Amerykanką Lauren Davis (58. ATP), która w środę w 1/8 finału wyeliminowała Bułgarkę Wiktorię Tomową (71. WTA), wygrywając w trzech setach 6:4, 3:6, 6:1. Finalistka French Open 2021 zachowuje wciąż szanse na 12 w karierze tytuł mistrzowski w imprezie głównego cyklu WTA Tour i drugi w Strasbourgu, gdzie triumfowała w sezonie 2018.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Maks Kaśnikowski (Tenis Kozerki) wystąpił w półfinale gry pojedynczej w challengerze ATP 50 w Madrasie, gdzie udał się po udanym występie w reprezentacji Polski w Pucharze Davisa. Również …

- Pracę na korcie rozpocząłem od prowadzenia obozów, tzw. klinik tenisowych, co było wówczas czymś nowym, nowym sposobem na nauczanie tenisa w grupach - wspomina Carlos Kirmayr. Fot. Archiwum prywatne C. Kirmayr

Nigdy nie pokonał go John McEnroe. Z Wojtkiem Fibakiem ma bilans remisowy. Jako trener doprowadził Gabrielę Sabatini do jej jedynego triumfu w Wielkim Szlemie, a Conchitę Martinez na pozycję wiceliderki …

Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała) świetnie spisuje się w halowym turnieju rangi WTA 125 w Oeiras, rozgrywanym na twardej nawierzchni. Polska tenisistka, sklasyfikowana obecnie na 134. …

Reprezentacja Polski w 1952: Andrzej Licis, kpt. Zbigniew Bełdowski, Jadwiga Jędrzejowska, Jan Radzio, Józef Hebda, Janusz Kwiatek, Józef Piątek, Leszek Filipek. Fot. Archiwum P. Gąsiorek

Było to w roku 1952. Reprezentacja Polski w tenisie przygotowywała się wówczas do pierwszego wyjazdu do Związku Radzieckiego. GKKF (1951-1957 upolitycznione struktury sportowe utworzone po rozwiązanie w 1951 roku …