Katarzyna Kawa przegrała ćwierćfinał challengera w Lublanie

Katarzyna Kawa. Fot. Archiuwm

Świetnie spisująca się dotąd w turnieju Katarzyna Kawa (251.WTA), na ćwierćfinale zakończyła udział w imprezie Zavarovalnica Sava Lublana, o randze Challengera WTA 125 (kort ziemny, pula nagród 115 tys. dolarów), przegrywając w piątek w dwóch setach z turecką tenisistką Zeynep Sonmez (177. WTA) 1:6, 4:6.

Mecz od początku nie układał się po myśli urodzonej w Krynicy, czwartej obecnie polskiej tenisistki w rankingu WTA. Katarzyna Kawa rozpoczęła rywalizację od straty serwisu, a jedyny punkt w secie otwarcia zdobyła w gemie piątym, kiedy utrzymała podanie przegrywając już 0:4. Zeynep Sonmez wygrała pierwszą odsłonę ćwierćfinału, po zaledwie 25 minutach 6:1.

Druga partia spotkania była już zupełnie inna. Tym razem to Polka zaczęła seta od breaka, błyskawicznie, po wygraniu własnego gema serwisowego na sucho, podwyższając prowadzenie na 2:0. Katarzyna Kawa mogła nawet po kilku następnych minutach prowadzić 3:0, ale, niestety, nie wykorzystała dwóch break-pointów. Co gorsza, w grze polskiej tenisistki coś się w tym momencie zacięło. Wyżej notowana Turczynka natychmiast to wykorzystała i kiedy po wygraniu czterech gemów z rzędu wyszła na prowadzenie 4:2, wydawało się, że pewnie zamelduje się w półfinale. W bardzo trudnej sytuacji znana z nieustępliwości Katarzyna Kawa jednak poderwała się jeszcze do walki, najpierw natychmiast odpowiadając re-breakiem, a następnie doprowadzając w secie drugim do remisu 4:4. Wszystko jeszcze mogło się w tym meczu wydarzyć, ale końcówka seta należała do Zeynep Sonmez. Turczynka, najpierw utrzymując podanie, objęła prowadzenie w drugiej partii meczu 5:4, po czym raz jeszcze zdobywając break, po 44 minutach wygrała drugiego seta spotkania 6:4 i pokonując Katarzynę Kawę w trwającym godzinę i dziewięć minut ćwierćfinale 6:1, 6:4, zapewniła sobie awans do półfinału turnieju Zavarovalnica Sava Lublana.

Broniąc się przed porażką Polka od wyniku 15:40 obroniła dwie piłki meczowe z rzędu, nie zdołała jednak nawet wypracować przewagi na zamknięcie gema zwycięstwem, a przy trzeciej piłce meczowej Zeynep Sonmez zakończyła ćwierćfinał w pełni zasłużoną wygraną.

Katarzyna Kawa nie wykorzystała swoich szans w secie drugim, ale z występu w Lubljanie i tak może być w miarę zadowolona. W stolicy Słowenii Polka zdobyła 29 punktów rankingowych, co pozwoli jej przesunąć się trochę w górę rankingu WTA tenisistek, w kolejnym notowaniu, które zostanie ogłoszone w poniedziałek 18 września 2023.

Szymon Walków nie gra już w Rennes

Po porażce Katarzyny Kawy, w rozgrywanych w tym tygodniu challengerach nie ma już zatem przedstawicieli polskiego tenisa, ponieważ w czwartek wieczorem z gry podwójnej halowego challengera we francuskim Rennes odpadła amerykańsko-polska para Hunter Reese/Szymon Walków, przegrywając w ćwierćfinale po dwóch godzinach i dziewięciu minutach w dwóch setach 6:7 (4), 5:7 z najwyżej rozstawionym duetem francuskim Sadio Doumbia/Fabien Reboul.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Iga Świątek (4. WTA) na ćwierćfinale zakończyła występ w rozgrywanym na ziemnych kortach w hali Porsche Arena w Stuttgarcie turnieju Porsche Tennis Grand Prix 2026. W piątkowym ćwierćfinale …

Mirra Andriejewa w meczu drugiej rundy turnieju w Stuttgarcie zwyciężyła Amerykankę Alycię Parks. Fot. Porsche Tennis Grand Prix 2026/WTA Tour

W decydującą fazę wkroczył rozgrywany na ziemnych kortach w hali Porsche Arena w Stuttgarcie tenisowy turniej kobiet WTA 500 Porsche Tennis Grand Prix 2026. W czwartek 16 …

Magda Linette przed wielkoszlemowym Roland Garros w Paryżu zamierza wystartować w dwóch turniejach WTA 1000 w Madrycie i Rzymie, oraz WTA 500 w Strasburgu. Fot. Waldemar Wylegalski

Magda Linette w 2026 roku, dziesiąty sezon z rzędu, reprezentuje barwy AZS-u Poznań. Reprezentantka Polski podczas spotkania z dziennikarzami mówiła o tym, że gra dużo bardziej ofensywnie, …

Katarzyna Kliber przygodę z tenisem rozpoczęła się tak, jak bywa w wielu innych przypadkach. Pierwszy raz na kort zabrał ją tata. Miała wtedy 6 lat, ale jak …