Mazowieckie

Julia Daroszewska: Jestem gotowa na kolejne wyzwania

dnia

– Moja przygoda z tenisem rozpoczęła się w 2011 roku. Miałam wówczas 6 lat i chodziłam jeszcze do przedszkola. Był to okres, w którym Agnieszka Radwańska, Jerzy Janowicz i Łukasz Kubot odnosili coraz większe sukcesy, a tenis stawał się w Polsce coraz bardziej popularny. Od zawsze uwielbiałam oglądać z rodzicami turnieje tenisowe, i to niezależnie od pory dnia. I właśnie w tym czasie odbywał się nabór do szkółki, do której rodzice postanowili mnie zapisać. Pewnie zdałam testy rekrutacyjne i zaczęłam grać… – wspomina 16-letnia Julia Daroszewska.

– Z początku traktowałam to jako zabawę, jednak z każdym kolejnym miesiącem przywiązywałam się coraz bardziej do tego, co robię. Oprócz treningów tenisowych chodziłam także na zajęcia lekkoatletyczne, akrobatykę, pływanie i siatkówkę, jednak z każdym kolejnym rokiem tenis wypierał inne sporty i pod koniec szkoły podstawowej pozostał moim głównym wyborem, a treningi na korcie stały się coraz częstsze. Teraz nie wyobrażam sobie siebie uprawiającej inną dyscyplinę sportową – dodaje.

– Ogrom pracy i serce, jakie wkładam w to, co robię pozwala mi osiągać coraz to lepsze wyniki sportowe. W styczniu tego roku wzięłam udział w zimowych campach tenisowych w Akademii Tenisowej Tenis Kozerki, po których już tutaj zostałam. Stwierdziłam, że Akademia oraz ludzie, którzy ją tworzą, to idealne miejsce do mojego dalszego rozwoju. Zostałam więc uczennicą prowadzonego przez Akademię Tenisowego Liceum Ogólnokształcącego oraz reprezentantką klubu CKT Grodzisk Mazowiecki – mówi zawodniczka.

– Dzięki takiemu rozwiązaniu jestem w stanie optymalnie łączyć naukę z treningami, ponieważ szkoła wspiera nas w realizowaniu naszej sportowej pasji. Obecnie mam wokół siebie profesjonalny, zmotywowany do pracy zespół trenerów oraz ambitnych, nastawionych na rozwój kolegów i koleżanki. W takim otoczeniu o wiele łatwiej pokonywać swoje własne bariery. Za mój rozwój tenisowy odpowiada trener Adam Molenda, a za przygotowanie motoryczne Anna Szymańska.

– Świetna współpraca z moim teamem pozwoliła mi zauważyć rezerwy, które we mnie drzemią oraz dała mi zdecydowanie większe poczucie wiary w to, co robię. Dzięki zaangażowaniu w trening oraz dużej pracy nad sobą poza kortem, osiągnęłam największy dotychczasowy sukces, czyli zostałam mistrzynią Polski do lat 16 w grze podwójnej. Zdobyłam go grając w parze z Martyną Piechowicz – mówi młoda tenisistka.

– Akademia stale się rozwija i w niedługim czasie będziemy dysponowali wręcz idealnymi warunkami do treningu. Jestem pewna, że korzystając z nich, a także dzięki motywacji wszystkich osób mnie otaczających oraz mojej własnej determinacji będę mogła nadal się rozwijać i grać coraz lepiej. Wiem, że przede mną trudna droga, ale uwierzyłam w siebie i jestem gotowa na zbliżające się wyzwania. A takim na pewno jest wygranie choćby jednego turnieju Wielkiego Szlema.

Sugerowane artykuły

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *