Juan Carlos Ferrero pomoże Jędrzejowi Myszkowskiemu pobić Rekord Guinnessa!

Juan Carlos Ferrero (z lewej) wesprze Jędrzeja Myszkowskiego w próbie bicia Rekordu Guinnessa.

Jędrzej Myszkowski mówi w rozmowie z Olgą Pietrzak o tym jak w czerwcu podejmie próbę ustanowienia Rekordu Guinnessa. Polak musi rozegrać minimum 37 meczów tenisowych, ale celem jest ich aż 40. Czas: 48 godzin. Po drugiej stronie siatki stanie na korcie Juan Carlos Ferrero, m. in. zwycięzca Roland Garros 2003, były lider światowego ranking ATP, zdobywca Pucharu Davisa! Hiszpan pierwszy raz od zakończenia kariery oficjalnie pojawi się na korcie i wraz z Myszkowskim rozegra jeden z meczów.

Przygotowania do bicia Rekordu Guinnessa zajmą Jędrzejowi Myszkowskiemu około pół roku.
Przygotowania do bicia Rekordu Guinnessa zajmą Jędrzejowi Myszkowskiemu około pół roku.

Tenis pojawił się w Twoim życiu, gdy byłeś już nastolatkiem. Myślałeś o karierze zawodniczej?

Od zawsze chciałem zostać profesjonalnym sportowcem, zapisać się na kartach historii jakiejś dyscypliny sportu, ale w tenisa zacząłem grać późno, dopiero w wieku 15 lat. Szanse na zawodową karierę były więc zerowe. Podstawowym powodem był oczywiście mój wiek.

Skąd pomysł na próbę ustanowienia Rekordu Guinnessa?

W moim rodzinnym mieście – Lesznie, jeden ze sportowców podjął próbę ustanowienia Rekordu Guinnessa w innej dyscyplinie i tak narodził się w mojej głowie pomysł, aby podjąć podobne wyzwanie, ale w tenisie. Zacząłem szukać. Znalazłem – rekord w największej liczbie rozegranych meczów tenisowych, jeden po drugim. W księdze Rekordów Guinnessa aktualny rekord to 36. Jestem ambitny, więc za cel stawiam sobie ich aż 40. Wszystkie mecze zostaną rozegrane od 9 do 11 czerwca bieżącego roku, a gospodarzem wydarzenia będzie JC Ferrero Equelite Sport Academy w Villenie.

Jak wyglądają Twoje przygotowania do próby ustanowienia rekordu?

Przygotowania zajmują około 6 miesięcy treningów wytrzymałościowych, kondycyjnych, siłowych, tenisowych, stabilizacyjnych oraz regeneracja, bez której nie mógłbym długo trenować z zachowaniem tak dużej intensywności ćwiczeń. Mój trener stara się dobierać treningi tak, abym był gotowy na granie około 48 godzin. Mam zaplanowane trzy mini próby poprzedzające ustanowienie rekordu, tj. 16 i 24 godziny gry. Obecnie jestem po pierwszej próbie, która trwała 12 godzin. 26 marca podejmę kolejną, już trwającą 4 godziny więcej. Na przełomie kwietnia i maja, podejmę tę ostatnią, która będzie największym sprawdzianem przed wyjazdem do Hiszpanii.

Jędrzej Myszkowski dużo czasu spędza w siłowni.
Jędrzej Myszkowski dużo czasu spędza w siłowni.

Jak przygotowujesz się do próby ustanowienia nowego rekordu? Czy koncentrujesz się też na przygotowaniu mentalnym?

– Nie mam treningów mentalnych, ale jeśli znajdzie się trener, który zechce mnie poprowadzić, zapraszam.

Wiem czego chcę, po co to robię. Najważniejszy dla mnie jest proces, który ma mnie przygotować do próby ustanowienia rekordu, czyli treningi fizyczne, przede wszystkim te na korcie. Czasami spędzam 4 godziny w siłowni – kiedy warunki pogodowe nie pozwalają zrobić treningu biegowego i rowerowego w terenie. Wybieram urządzenia, na których ćwicząc, widzę jedynie ścianę. To jest mój mały trening mentalny, który uczy mnie przede wszystkim koncentracji i skupieniu się na sobie i na tym co mam w głowie.

Liczę też na to, że kibice w Hiszpanii będą dla mnie ogromnym wsparciem, i to oni wykonają największą pracę. Będą ze mną od pierwszego do ostatniego meczu. Wierzę, że tym ostatnim będzie czterdziesty.

Jak wyobrażasz sobie przebieg próby?

– Chcę dać z siebie 100 procent. Wiadomo, że te możliwości będą inne na początku, inne w połowie, a jeszcze inne w trakcie ostatnich meczów. Mam świadomość tego, że mój organizm będzie mocno obciążony, ale w każdej chwili chcę dać to, co w danym momencie będę mógł, nie mniej. Na korcie pojedynki będą rozgrywane według zasad ITF. Podczas każdego meczu obecny będzie sędzia z Królewskiej Hiszpańskiej Federacji Tenisowej oraz dwóch niezależnych sędziów, którzy będą czuwać, aby wszystko było zgodnie z regulaminem Guinness World Record.

Jeśli ustanawiasz rekord, co może się dziać z Twoim organizmem?

– Na pewno z powodu niesamowicie dużego zmęczenia nie będę mógł spać zbyt długo – tak reaguje mój organizm na duże zmęczenie. Będę poddany wielu badaniom, mającym na celu nie tylko weryfikację tego w jakiej kondycji będzie mój organizm, ale i zabiegom pomagającym mi powrócić do formy. Z doświadczenia wiem, że będę potrzebował około 3-4 tygodni abym mógł powiedzieć, że czuję się fantastycznie. Walka z odciskami, skurczami itd. też wiem, że nastąpi. Z ciekawości sprawdziłem temperaturę w Villenie na czerwiec. Ma oscylować w granicach 25-27 stopni.

Po drugiej stronie siatki w jednym z meczów stanie m.in. Juan Carlos Ferrero, co na pewno przyciągnie uwagę hiszpańskich mediów. Jak się czujesz wiedząc, że po przeciwnej stronie siatki stanie gwiazda światowych kortów?

Jak słyszę to pytanie to zaczynam się stresować, jednak staram się o tym jeszcze nie myśleć. Mam do zrobienia sporo pracy w ciągu następnych 2,5 miesięcy. Są momenty, zwłaszcza noce, kiedy zaczynam myśleć o tym co się dzieje i co się wydarzy 11 czerwca. Myślę na zmianę o tym, czy osiągnę sukces, czy będzie porażka. Jest prawdopodobne, że jeśli ustanowię rekord, to potwierdzenie tego na specjalnym certyfikacie, wręczy mi Carlos Alcaraz. Wszystkie te nazwiska, które już mogę zdradzić i te, o których powiedzieć jeszcze nie mogę, nie ukrywam, zwiększają maksymalnie mój poziom ekscytacji tym wszystkim co już się dzieje, i tym co wydarzy się wkrótce.

Polaka wspiera m. in. Carlos Alcaraz, obecnie lider światowego rankingu ATP.
Polaka wspiera m. in. Carlos Alcaraz, obecnie lider światowego rankingu ATP.

Nazwisko Ferreo zna chyba każdy kibic tenisa. Jak czujesz się przed grą z tak renomowanym sportowcem?

Jest to spełnienie moich marzeń. To coś, o czym zawsze marzyłem – stanąć na korcie z byłym numerem jeden na świecie. Mało tego rozegram z Ferrero jeden z meczów w ramach próby ustanowienia rekordu –  to niesamowite uczucie. Do próby zostało jeszcze troche czasu, więc staram się nie myśleć o tym zbyt często, aby skoncentrować się na bieżących rzeczach, jednak nie jest to proste.

Sam sobie udowodniłem, że warto marzyć i celować najwyżej jak się da. To lekcja dla wszystkich dążących do spełnienia nawet najbardziej zwariowanych pragnień.

Jak Juan Carlos Ferrero wspiera Twój projekt?

Plakat, który promuje projekt zawiera wizerunki takich gwiazd tenisa jak Ferrero, Alcaraz, Carreno Busta. Pośród tych gwiazd na plakacie jestem też ja, co jest niesamowitym wyróżnieniem. Poza spektrum promocji, marketingu, komunikacji, Ferrero i jego akademia zapewniają mi pełne hospitality. Po stronie akademii są też opłaty związane z zatrudnieniem medyków, fizjoterapeutów, serwisantów, wynajem kortów tenisowych, graczy, sparingpartnerów. Moim zdaniem jest zaś, przygotowanie się do rekordu w najlepszy możliwy sposób oraz promocja wydarzenia w Polsce, stąd m.in. współpraca z Polskim Związkiem Tenisowym.

W promocję projektu zaangażował się Polski Związek Tenisowy, jakie znaczenie według ciebie ma upowszechnianie tenisa i projektów z nim związanych w naszym kraju?

Projekt bicia Rekordu Guinnessa wsparły Revolut, Core Logic oraz Leszno Tenis Klub.
Projekt bicia Rekordu Guinnessa wsparły Revolut, Core Logic oraz Leszno Tenis Klub.

Na pewno ma to bardzo duże znaczenie. Trzeba pokazywać jak największej grupie młodych ludzi, że wszystko jest możliwe. Na moim przykładzie możemy zobaczyć, że młody chłopak, który zawsze marzył o tym, aby zostać najlepszym tenisistą świata, może w pewnym sensie spełnić swoje marzenie i stanąć na korcie obok byłej „jedynki” światowego rankingu ATP. Trzeba pokazywać młodym ludziom, że ciężka, ale przede wszystkim systematyczna praca popłaca i że trzeba wierzyć, że każde marzenie jest do spełnienia. Nie byłoby to możliwe bez wsparcia finansowego, za nie dziękuję tym, którzy marzą tak samo jak ja. Projekt wsparły Revolut, Core Logic oraz Leszno Tenis Klub.

Rozmawiała Olga Pietrzak

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości