Dopiero 20 sierpnia poinformowano, że włoski tenisista Jannik Sinner, obecny lider rankingu ATP, mógł być zawieszony za stosowanie dopingu! Sprawa dotyczy sytuacji podczas znaczącej imprezy BNP Paribas Open w Indian Wells, kiedy w organizmie Włocha wykryto śladowe ilości klostebolu, sterydu anaboliczno- androgennego, który między innymi może być stosowany do budowy masy mięśniowej.
Kolejna próbka, pobrana od Włocha osiem dni później, również wynik pozytywny. Na Jannika Sinnera nałożono wówczas karę tymczasowego zawieszenia, ale kiedy lider światowego rankingu złożył odwołanie, został dopuszczony do udziału w kolejnych imprezach.
Międzynarodowa Agencja do spraw Integralności Tenisa (ITIA) przeprowadziła w tej sprawie dochodzenie, które wykazało, że tłumaczenia Jannika Sinnera były wiarygodne. Zakazana substancja miała dostać się do organizmu tenisisty poprzez nieumyślne zakażenie go przez… fizjoterapeutę, który zastosował dostępny we Włoszech bez recepty spray na skaleczenie własnej dłoni, a następnie – podczas wykonywanych zabiegów – przeniósł resztki sprayu na ciało Sinnera.

Lider rankingu ATP został oczyszczony z wszelkich zarzutów o stosowanie dopingu. Podjęto jednak decyzję o… zabraniu mu 400 punktów, wywalczonych za awans do półfinału turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells, stracił również nagrodę finansową za osiągnięcie tej fazy rywalizacji.
„Zostawiam za sobą ten pełen wyzwań, wyjątkowo niefortunny okres. Nadal będę robił wszystko, co w mojej mocy, by przestrzegać programu antydopingowego Międzynarodowej Agencji do spraw Integralności Tenisa. Mam wokół siebie sztab ludzi, który skrupulatnie przestrzega przepisów”. – napisał Sinner w przekazanym prasie oświadczeniu.
Jannik Sinner jest oficjalnie całkowicie wolny od jakichkolwiek zarzutów o stosowanie dopingu, jednak sprawa odbiła się oczywiście głośnym echem w środowisku tenisowym. „Bez względu na to, czy to było przypadkowe, czy celowe działanie, jeśli dwa razy zostajesz złapany na stosowaniu sterydów, powinieneś być zawieszony na dwa lata”. – napisał Nick Kyrgios po ogłoszeniu wpadki dopingowej i braku kary dyskwalifikacji dla lidera rankingu ATP. W podobnym tonie reagowali też inni.
Możemy tylko dodać, że w nocy z poniedziałku na wtorek 19/20 sierpnia włoski tenisista triumfował w turnieju ATP Masters 1000 w Cincinnati i pozostaje od 10 czerwca liderem rankingu ATP tenisistów. Obecnie drugiego w najnowszym notowaniu Serba Novaka Djokovicia wyprzedza o 1900 punktów.
czytaj też: Cincinnati Open 2024. Sabalenka i Sinner z tytułami
Dodajmy jeszcze, że niedawno ten sam środek dopingujący wykryto w organizmie polskiej kajakarki Doroty Borowskiej. W tej przypadku środek dostał się do jej organizmu, gdy maści go zawierającą opiekowała się… psem. W przypadku Polki sprawa trafiła do Trybunału Arbitrażowego do spraw Sportu w Lozannie, który również oczyścił zawodniczkę z zarzutu o stosowanie dopingu i Dorota Borowska uczestniczyła ostatecznie w Igrzyskach XXXIII Letniej Olimpiady Paryź 2024.
(MAC)
Fot. www.depositphotos.com



