ITF M25 w Pszczynie. Sebastian Sorger z tytułem

Finaliści gry pojedynczej turnieju ITF M25 w Pszczynie wraz z organizatorami. Fot. PZT

Zwycięstwem Austriaka Sebastiana Sorgera w grze pojedynczej zakończyła się w niedzielę pierwsza edycja halowego turnieju rangi ITF M25 rozgrywanego na twardych kortach w Śląskim Centrum Tenisa w Pszczynie. W grze podwójnej najlepsi byli Niemiec Daniel Masur i Szwed Olle Wallin. Polskim tenisistom w Pszczynie się nie powiodło ani w singlu, ani w deblu.

W finale Sorger okazał się zdecydowanie lepszy od rozstawionego z numerem ósmym Francuza Mae Malige, którego pokonał 6:2, 6:1.W ten sposób Austriak sięgnął po drugi tytuł w zawodowej karierze, w której zwyciężył przed rokiem w imprezie ITF M15 w Telfs.

Jako jedyny z Polaków miejsce w turnieju głównym na podstawie rankingu miał zapewnione Karol Filar (BKT Advantage Bielsko-Biała). Pozostali musieli skorzystać z dzikich kart, a otrzymali je Alan Ważny (KS Czarni Rzeszów), Kacper Knitter (SKT Szczecin), Szymon Karpiński (Legia Warszawa) oraz Jasza Szajrych (WKS Grunwald Poznań), który tuż przed turniejem zdobył w Pszczynie złoty medal w Halowych Mistrzostwach Polski również rozgrywanych na obiekcie ŚCT.

Dołączył do nich Marcel Kamrowski (AZS Poznań), który jako jeden przeszedł zwycięsko eliminacje. W nich pokonał najpierw Marcina Żarskiego (KS Górnik Bytom) 6:2, 6:1, a następnie Niemca Richarda Antoniego 3:6, 7:6 (7-3), 11-9. W głównej drabince uległ 6:2, 1:6, 3:6 Malige, późniejszemu finaliście.

Również trzysetowy pojedynek rozegrał w pierwszej rundzie posiadacz dzikiej karty Szymon Karpiński (Legia Warszawa). 17-latek debiutujący w zawodowym Tourze przegrał z Czechem Janem Kumstatem 6:7 (4-7), 7:6 (7-2), 7:5. Podobnie Kacper Knitter (SKT Szczecin), który musiała uznać wyższość innego czeskiego zawodnika Matthew Williama Donalda 6:3, 3:6, 2:6.

Seta zdobył również Jasza Szajrych (WKS Grunwald Poznań), zanim poniósł porażkę z Czechem Jakubem Filipem 4:6, 6:3, 1:6. Nie udało się to natomiast dwóm pozostałym Polakom, ponieważ Karol Filar (BKT Advantage Bielsko-Biała) przegrał z rozstawionym z numerem piątym Ukraińcem Wadimem Ursu 4:6, 3:6, zaś Alan Ważny (KS Resowia Rzeszów) z Niemcem Miką Petkovicem 0:6, 4:6.

Ważny wystapił w Pszczynie, również z dziką kartą, także w grze podwójnej, tworząc duet z Finem Oskarim Paldaniusem. Triumfatorzy dwóch juniorskich turniejów wielkoszlemowych – Roland Garros i Wimbledonu w 2025 roku już na otwarcie sprawili wielka niespodziankę. Wyeliminowali parę numer dwa w drabince Brytyjczyka Liama Hignetta i Niemca Jannika Opitza.

W ćwierćfinale nie sprostali Czechom Janowi Klimasowi i Janowi Kumstatowi 2:6, 2:6 W tej samej fazie występ w imprezie zakończył Piotr Pawlak (WKT Mera Warszawa) razem z Bułgarem Anthonym Genowem, po porażce z późniejszymi triumfatorami Niemcem Danielem Masurem i Szwedem Ollie Wallinem 4:6, 3:6.

Wcześniej debel rozstawiony z numerem trzecim ograł Ukraińców Andrija Porickija i Wadima Ursu 4:6, 4:6. Pozostałym Polakom startującym w grze podwójnej nie udało się wygrać meczu.

(ŁS)

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

- Jestem wzruszona i czują się znakomicie. Nawet nie wiem, jak trzymać to trofeum - mówiła po wygranej Linda Noskova. Fot. Wimbledon 2026

Linda Noskova została mistrzynią The Championships Wimbledon 2026 w grze pojedynczej kobiet. W czeskim finale Linda pokonała w trzech setach Karolinę Muchovą 6:2, 5:7, 6:3. …

Tomasz Berkieta (WKT Mera Warszawa) i Alan Bojarski (DeSki Warszawa) wygrali turniej gry podwójnej na ITF M15 w Łodzi. To drugi taki sukces reprezentantów Polski w tegorocznym …

Martyna Kubka (WKT Mera Warszawa) osiągnęła półfinał w turnieju ITF W35 we włoskiej miejscowości Don Benito. W tej samej fazie challengera ATP 100 w Brunszwiku rywalizował w deblu …

- Ścieżka tenisa drużynowego stała mi się bardzo bliska, i której jestem wierny do dzisiaj – podkreśla Krzysztof Kwinta. Fot. Archiwum prywatne K. Kwinta

Wytrwałość, ciężka praca, umiejętność słuchania i czerpania wiedzy od doskonałych fachowców, pozytywne podejście do ludzi i otaczającego świata, no i, oczywiście, talent do sportu – te wszystkie cechy doprowadziły …