W decydującą fazę wkroczył rozgrywany na twardych kortach w meksykańskiej miejscowości Merida turniej tenisowy WTA500 Merida Open Akron 2026. W nocy z soboty na niedzielę 28 lutego – 1 marca 2026 obowiązującego w Polsce czasu środkowoeuropejskiego zimowego odbyły się mecze półfinałowe. O tytuł mistrzowski w grze pojedynczej zagrają Magdalena Fręch oraz Hiszpanka Cristina Bucsa.

Trzy zacięte sety i awans Polki
W półfinale Magdalena Fręch, która przystępowała do turnieju w Meridzie jako 57 zawodniczka światowego rankingu tenisistek, zmierzyła się z klasyfikowaną na 86 pozycji rutynowaną 37-letnią Chinką Zhang Shuai, uważana była za faworytkę meczu i nie zawiodła, po dwóch godzinach i 37 minutach meldując się w finale, po zwycięstwie we trzech setach 6:2, 6:7 (6), 6:3. Urodzona w Łodzi 28-letnia Magdalena Fręch stanie przed szansą sięgnięcia po drugi w karierze tytuł mistrzowski w grze pojedynczej imprezy głównego cyklu WTA Tour (w 2024 roku triumfowała, też w Meksyku, w turnieju WTA 500 w Guadalajarze).


Mecz Magdalena Fręch – Zhang Shuai rozpoczął się od dwóch breaków. W pierwszym gemie serwis Polki przełamała tenisistka chińska, po paru minutach re-breakiem odpowiedziała Magdalena Fręch natychmiast odrabiając stratę.
Jako pierwsza serwis utrzymała w tym meczu Magdalena Fręch obejmując w secie otwarcia prowadzenie 2:1, ale co najważniejsze – prowadzenia nie oddała już do końca pierwszej partii pojedynku. Kluczowe dla losów pierwszego seta były gemy czwarty i piąty. Najpierw Polka w najdłuższym gemie seta, w którym mogła zwyciężyć każda z tenisistek, wykorzystała wreszcie piąty z wypracowanych break-pointów (nie było dwóch break-pointów z rzędu) podwyższają prowadzenie na 4:1 już z przewagą breaka, po czym ugruntowała przewagę, utrzymując serwis po obronie trzech, w tym dwóch pierwszych pd wyniku 15:40 następujących bezpośrednio po sobie break-pointów
Podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego znalazła się na bardzo dobrej drodze po zwycięstwo w secie otwarcia i już się nas tej drodze nie zatrzymała wygrywając pierwszą partię półfinału po 41 minutach 6:2. Zhang Shuai do końca walczyła, w gemie ósmym przy własnym podaniu obroniła dwie piłki setowe, ale przy trzecie po raz trzeci w secie straciła serwis i pierwsza partia półfinału powędrowała na konto Magdaleny Fręch.

Zhang Shuai przegrała pierwszy set meczu, ale oczywiście nie zamierzała rezygnować z awansu do finału i drugą odsłonę półfinałowego pojedynku zaczęła lepiej od tenisistki KS Górnik Bytom. Chinka zdobyła break na 2:1 wygrywała jeszcze z przewagą przełamania serwisu Polki 4:2, ale korzystnego wyniku nie utrzymała i Magdalena Fręch była bardzo blisko zakończenia półfinału w dwóch setach. Polka od wyniku 4:2 dla tenisistki chińskiej wygrała trzy gemy z rzędu, w tym gem ósmy przy podaniu rywalki odrabiając stratę serwisu i prowadząc 5:4 potrzebowała już tylko jednego wygranego gema do zwycięstwa i awansu do finału.
Magdalena Fręch miała możliwość zamknąć półfinał w 10. gemie drugiego seta lecz przy serwisie Chinki od wyniku 40:15 na swoją korzyść nie wykorzystała dwóch z rzędu piłek meczowych.
Ostatecznie do rozstrzygnięcia drugiej odsłony meczu niezbędny był tie-break. Na początku rozstrzygającego seta Magdalena Fręch przegrywała wprawdzie 0:2 ze stratą punkty przy własnym serwisie już w pierwszej akcji, ale błyskawicznie odpowiedziała mini re-breakiem, a kiedy zdobyła przy serwisie Zhang Shuai punkt na 6:4 – wypracowała znowu dwie piłki meczowe z rzędu, w sumie już trzecią i czwartą. Pierwszą w tie-breaku piłkę meczową Zhang Shuai wprawdzie obroniła mając do dyspozycji serwis lecz Magdalena Fręch wciąż znajdowała się w bardzo korzystnej sytuacji gdyż na moment miała meczbola – już przy swoim podaniu.
Niestety tej piłki meczowej polska tenisistka nie wykorzystała, co zaś gorsza, przegrała również następną wymianę rozpoczynaną własnym serwisem, a to oznaczało piłkę setową dla Zhang Shuai to przy jej podaniu. Chinka, która wcześniej obroniła w secie drugim cztery meczbole, okazji na zamknięcie seta własnym podaniem nie zaprzepaściła wygrywając ostatecznie trwający godzinę i siedem minut drugi set półfinału po tie-breaku 7:6 (6). więc wyrównała w półfinałowym meczu na 1:1 w setach i do wyłonienia finalistki potrzebny był set trzeci.
Wypuszczona w takich okolicznościach szansa awansu do finału na szczęście nie podcięła skrzydeł Magdalenie Fręch i choć nie było łatwo, ostatecznie to Polka zameldowała się w finale gry pojedynczej turnieju WTA 500 Merida Open Akron 2026 wygrywając rozstrzygający set trzeci 6:3 i cały półfinał z Zhamg Shuai 6:2, 6:7 (6). 6:3.
W decydującej partii tego półfinału na korcie w Meridzie działo się bardzo dużo, a szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę. Magdalena Fręch po breakach obejmowała w trzecim secie prowadzenie 1:0 oraz 2:1, ale Zhang Shuai za każdym razem natychmiast odpowiadała re-breakiem wyrównując najpierw na 1:1, a następnie na 2:2. Już zgodnie z regułą własnego serwisu Chinka wygrywała nawet w decydującej trzeciej odsłonie meczu 3:2, ale jak się później okazało. Od tego momentu więcej gemów już na swoim koncie nie dołożyła.
Magdalena Fręch przy prowadzeniu rywalki 3:2, w bardzo ważnym gemie szóstym utrzymała podanie wygrywając własny gem serwisowy na sucho, po czym przełamała serwis Zhang Shuai na 4:3, po obronie dwóch nie następujących po sobie break-pointów wygrała własny gem serwisowy podwyższając prowadzenie w decydującym secie na 5:3, by po jeszcze jednym breaku w dziewiątym gemie trzeciego seta zamknąć półfinał zwycięstwem w secie trzecim 6:3 i w całym meczu 6:2, 6:7 (6), 6:3. W ostatnim jak się okazało gemie meczu, przy serwisie Zhang Shuai, Magdalena Fręch przegrywała 15:30 lecz trzy następne wymiany rozstrzygnęła na swoją korzyść, przy pierwszej w tym gemie a w sumie piątej piłce meczowej zamykając rywalizację.
ROUND 👏 OF 👏 APPLAUSE @MFrech97 | #MeridaOpen pic.twitter.com/fnOTjT9qaX
— wta (@WTA) March 1, 2026
Magdalena Fręch powinna ten mecz wygrać wcześniej, ale na szczęście wszystko skończyło się dla polskiej tenisistki pomyślnie.
Będzie duży awans w rankingu WTA
Już dzięki awansowi do finału WTA 500 Merida Open Akrom 2026, Magdalena Fręch jest pewna, że w notowaniu rankingu WTA z poniedziałku 2 marca 2026 zanotuje awans o ponad 20 lokat, przesunie się do czwartej dziesiątki notowania, a w przypadku końcowego triumfu w imprezie powróci do TOP 30 singlowego rankingu WTA. Magdalena Fręch będzie też ponownie drugą rakietą polskiego tenisa kobiet , wyprzedzi bowiem Magdę Linette, która powinna być klasyfikowana na 48. pozycji.
Hiszpanka wyeliminowała turniejową „jedynkę”
W finale gry pojedynczej imprezy WTA 500 Merida Open Akron 2026 przeciwniczką Magdaleny Fręch (na razie 57. WTA) będzie o sześć pozycji niżej notowana w rankingu światowym Hiszpanka o mołdawskich korzeniach Cristina Bucsa (na razie 63. WTA), która w drugim półfinale (po meczu Magdaleny Fręch z Zhang Shuai), niespodziewanie, ale zasłużenie pokonała w godzinę i 34 minuty w dwóch setach 7:5, 6:4 turniejową „jedynkę” Jasmine Paolini (7. WTA), Włoszkę o polskich korzeniach.
An incredible day at the office 📝#CristinaBucsa | #MeridaOpen pic.twitter.com/PoIOAyxoNg
— wta (@WTA) March 1, 2026
Dodajmy, że w finale gry podwójnej turnieju w Meridzie para hiszpańsko-chińska Cristina Bucsa/Jiang Xinyu zmierzy się z duetem holendersko – brytyjskim Isabelle Haverlag/Maia Lumsden. Zatem Cristina Busca ma szanse opuścić Meridę w podwójnej koronie mistrzyni i w singlu i w deblu.
Najpierw ma zostać rozegrany finał gry pojedynczej, następnie finał gry podwójnej. Planowany początek finału singla o północy czasu polskiego. Zatem tenisistki rywalizować będą gdy w Polsce będzie już poniedziałek 2 marca 2026. Transmisja w Canal+Sport 2.
_
Merida Open Akron 2026
1/8 finału gry pojedynczej
Jasmine Paolini (Włochy, 1) – Priscilla Hon (Australia) 6:0, 6:2
Katie Boulter (Wielka Brytania) – Maria Camila Osorio Serrano (Kolumbia) 6:3 i krecz Kolumbijki
Zeynep Sonmez (Turcja) – Ann Li (USA, 3) 3:6, 7:6 (7), 6:4
Cristina Bucsa (Hiszpania) – Marina Stakusic (Kanada) 7:6 (1), 6:3
—
Magdalena Fręch – Jessica Bouzas Maneiro 6:0, 6:3
Marie Bouzkova (Czechy, 4) – Emiliana Arango (Kolumbia) 2:6, 6:1, 2:0 i krecz Emiliany Arango
Victoria Jimenez Kasintseva (Andora) – Magda Linette 5:7, 7:6 (5), 7:5
Zhang Shuai (Chiny) – Emma Navarro (USA, 2) 6:4, 6:4
ćwierćfinały
Jasmine Paolini – Katie Boulter 0:6, 6:3, 6:3
Cristina Bucsa – Zeynep Sonmez 6:3, 6:4
–
Magdalena Fręch – Marie Bouzkova 6:3, 4:6, 6:3
Zhang Shuai – Victoria Jimenez Kasintseva 6:1, 6:3
półfinały
Cristina Bucsa – Jasmine Paolini 7:5, 6:4
Magdalena Fręch – Zhang Shuai 6:2, 6:7 (6), 6:3
finał
Cristina Bucsa – Magdalena Fręch
Krzysztof Maciejewski



