Australijczycy Matthew Ebden i John Peers zostali w sobotę złotymi medalistami IO Paryż 2024 w grze podwójnej mężczyzn. W niesamowitym, kapitalnym finale nierozstawiona w turnieju olimpijskim para Matthew Ebden/John Peers pokonała w trzech setach 6:7 (6), 7:6 (1), 10-8 rozstawioną z numerem czwartym parę amerykańską Austin Krajicek/Rajeev Ram. Mecz finałowy trwał dwie godziny i cztery minuty.
Od początku meczu finałowego na korcie nieco korzystniej prezentowała się para amerykańska. Duet Austin Krajicek/Rajeev Ram nie wykorzystał wprawdzie dwóch break-pointów w gemie trzecim, ale w gemie szóstym Amerykanie dopięli już swego, przełamując serwis rywali i obejmując prowadzenie w secie pierwszym 4:2.
Para amerykańska znalazła się na bardzo dobrej drodze po zwycięstwo w secie otwarcia, ale jakby rozluźniona po zdobyciu breaka natychmiast sama straciła podanie i rywalizacja zaczęła się jakby od początku.
Więcej szans na break nie miała już w tej partii żadna z par, do rozstrzygnięcia niezbędny był więc tie-break. W rozstrzygającej rozgrywce od początku minimalnie prowadzili Amerykanie. Australijczycy dopiero po obronie od stanu 4:6 dwóch piłek setowych po raz pierwszy doprowadzili w tie-breaku do remisu (6:6), ale za moment, przy prowadzeniu duetu amerykańskiego7:6, stracili punkt mimo własnego serwisu i trwający 55. minut set otwarcia zapisali na swoim koncie Austin Krajicek i Rajeev Ram wygrywając 7:6 (6).
W drugiej odsłonie finału uchodzący za nieznacznych faworytów Amerykanie po breaku objęli prowadzenie 2:1, wygrywali jeszcze z przewagą przełamania 3:1 oraz 4:2, ale – tak jak w secie pierwszym – korzystnego rezultatu nie utrzymali. Nieustępliwi Australijczycy nie zamierzali jednak rezygnować i w gemie szóstym odpowiedzieli re-breakiem, a w rozstrzygającym tie-breaku nie dali już rywalom żadnych szans, tracąc w nim zaledwie jeden punkt i po zwycięstwie 7:1, a w całym secie drugim 7:6 (1) – doprowadzili w finale do remisu 1:1 w setach i decydującego seta trzeciego rozgrywanego w formule super tie-breaka.
Decydująca partia potoczyła się już pod dyktando pary australijskiej. Wprawdzie pierwsi miniprzełamanie zdobyli w rozstrzygającym secie Amerykanie, którzy wyszli na prowadzenie 2:1, ale był to już ostatni korzystny dla nich rezultat w sobotnim meczu. Sześć następnych punktów zdobyli Australijczycy, w tym aż cztery przy serwisie rywali, i uzyskanej przewagi już nie roztrwonili. Obejmując prowadzenie 9:5 Matthew Ebden i John Peers wypracowali cztery piłki meczowe z rzędu i chociaż Austin Krajicek i Rajeev Ram nie rezygnowali, trzy meczbole, w tym pierwszy przy serwisie przeciwników obronili – czwartej piłki meczowej, ponownie przy własnym podaniu Australijczycy już nie zmarnowali.
Matthew Ebden i John Peers pokonali ostatecznie w olimpijskim finale duet Austin Krajicek/Rajeev Ram 6:7 (6), 7:6 (1), 10-8, zostając w Paryżu mistrzami olimpijskimi w grze podwójnej mężczyzn.
To mimo wszystko mała niespodzianka, gdyż więcej szans przyznawano w finale raczej parze amerykańskiej.
Nie po raz pierwszy okazało się, że Australia nie ma obecnie, może z wyjątkiem Alexa de Minaura, tenisistów czołówki światowej, ale deble Australijczycy potrafią tworzyć znakomite.
Brązowy medal zdobyli w grze podwójnej mężczyzn Amerykanie Taylor Fritz i Tommy Paul, wygrywając w meczu o brąz z parą czeską Tomas Machac/Adam Pavlasek 6:3, 6:4. Tym samym Tomas Machac, który w piątek sięgnął w parze z Kateriną Siniakovą po złoto w grze mieszanej, nie wyjedzie jednak z Paryża z dwoma olimpijskimi medalami.


