Hubert Hurkacz (31. ATP), najlepszy obecnie polski tenisista rozstawiony w turnieju w Rzymie z numerem 30., awansował we wtorek wieczorem 13 maja 2025 ćwierćfinału gry pojedynczej mężczyzn rozgrywanego na ziemnych kortach w Foro Italico w Rzymie prestiżowego turnieju tenisowego Internazionali 2025 d’Italia o randze imprezy WTA 1000 i ATP 1000. W meczu czwartej rundy – 1/8 finału – Polak pokonał w trzech setach 7:6 (5), 4:6, 7:6 (5) uważanego ze faworyta meczu wyżej notowanego w światowym rankingu tenisistów „odkrycie” obecnego sezonu, utalentowanego 19-letniego Czecha Jakuba Mensika (21. ATP). Hubi już wyrównał swoje osiągnięcie z poprzedniej edycji tej znaczącej imprezy. Trzysetowy pojedynek, dwukrotnie przerywany z powodu opadów deszczu trwał – nie licząc rzecz jasna przerw – trzy godziny i jedną minutę. O awans do półfinału Hubi zagra w czwartek 15 maja 2025.

Wyrównany mecz, trzy sety i dwa zwycięskie tie-breaki Polaka
Wtorkowy mecz od początku był wyrównany, a podstawą gry obu tenisistów był bardzo dobry serwis. Pierwszy przed szansą zdobycia breaka staną w gemie dziewiątym Hubert Hurkacza, ale, choć prowadził przy podaniu rywala 40:15, nie wykorzystał dwóch z rzędu break-pointów.
Zmarnowane okazje omal się nie zemściły już, w następnym, najdłuższym w pierwszej partii meczu gemie 10. Hubi wygrywał w nim początkowo 30:0 lecz przegrał trzy wymiany z rzędu, co dało Jakubowi Mensikowi piłkę setową. Polak setbola obronił, ale przy przewadze nie zamknął gema i znowu musiał bronić setbola. Urodzony we Wrocławiu 28-letni obecnie Hubert Hurkacz obronił w tym gemie jeszcze dwie piłki setowe, ale co najważniejsze wybrnął z opresji i rywalizacja w secie trwałą dalej.
Ostatecznie o wyniku seta otwarcia rozstrzygnął dopiero tie-break. Polak po stracie przy własnym podaniu punktu w drugiej wymianie przegrywał 0:2 lecz pięć następnych akcji w tym na 2:2 oraz 3:2 przy serwisie rywala rozstrzygnął na swoją korzyść obejmując prowadzenie 5:2 i był już blisko zapisania seta otwarcia na swoim koncie. Wyżej notowany obecnie w światowym rankingu Jakub Mensik nie zamierzał jednak rezygnować i najpierw przy własnym serwisie poprawił wynik tie-breaka na 4:5, a następnie zdobywając mini-break, doprowadził w decydującej rozgrywce do remisu 5:5, więc wciąż wszystko było w secie pierwszym możliwe. Hubi na swoje szczęście w porę przerwał zwycięską serię przeciwnika i mając do dyspozycji jeszcze jeden serwis wypracował, wychodząc na prowadzenie 6:5, piłkę setową, po czym zdobywając kluczowy punkt przy serwisie Czecha – zwyciężył w trwającym 57 minut secie otwarcia 7:6 (5).
Tylko w tym secie Hubert Hurkacz zaserwował dziewięć asów, popełniając jeden podwójny błąd serwisowy. W tym elemencie gry Jakub Mensik był słabszy, miał bowiem pięć asów oraz popełnił dwa podwójne błędy serwisowe.
Drugą odsłonę meczu Hubert Hurkacz rozpoczął od pewnie wygranego własnego gema serwisowego i w tym momencie dała o sobie znać… aura. W koło kwadransa Rzymie zaczął padać deszcz i pojedynek, nie tylko ten, został przerwany. Przerwa nie była zbyt długa, trwała około kwadransa, ale chyba wybiła z rytmu obu tenisistów. Po wznowieniu gry najpierw z trudem utrzymał serwis Jakub Mensik, w bardzo długim gemie broniąc najpierw jeden break-point, a następnie dopiero po obronie break-pointa utrzymał serwis Hubert Hurkacz.
W dalszej fazie drugiej partii spotkania tenisiści odzyskali już właściwy rytm i ponownie bardzo istotnym elementem wydarzeń na korcie stał się serwis.
Jeden słabszy moment przytrafił się w genie siódmym Hubiemu, który od prowadzenia 15:0 przy własnym serwisie przegrał cztery wymiany z rzędu tracąc podanie. To był kluczowy moment drugiej partii spotkania, gdyż później nie mieliśmy w tej odsłonie spotkania choćby jednego break-pointa, więc drugą partię pojedynku wygrał 6:4 Jakub Mensik, doprowadzając w meczu do remisu 1;1 w setach i do wyłonienia ćwierćfinalisty turnieju Internazionali BNL 2025 d’Italia, niezbędny był set trzeci.
W rozstrzygającej części meczu niebezpiecznie dla Huberta Hurkacza zrobiło się w gemie trzecim, kiedy Jakub Mensik przy prowadzeniu 40:15 wypracował dwa break-pointy z rzędu, ale Polak zdołał się uratować. Dwa następne gemy wygrali tenisiści serwujący, po czym przy wyniku 3:w dla Huberta Hurkacza i 40:15 dla Jakuba Mensika przy jego podaniu, mecz znowu został z powodu opadów deszczu przerwany. Dodajmy, że musiało rozpadać się solidnie skoro inny mecz Lorenzo Musetti – Daniił Miedwiediew został zatrzymany przy wyniku 7:5, 5:4 i 40:30 dla tenisisty włoskiego, który miał właśnie serwować po zwycięstwo i awans do ćwierćfinału.
Tym razem przymusowa przerwa była znacznie dłuższa, a powrót do gry kilkakrotnie mimo przygotowań przesuwano. Ostatecznie rywalizację tenisistów wznowiono po upływie prawie 2,5 godz.
Ponownie niebezpiecznie dla Huberta Hurlacza zrobiło się w gemie dziewiątym, gdy Jakub Mensik dwukrotnie doprowadzał do równowagi, ale tym razem nie było nawet break-pointów dla tenisisty czeskiego i wszystko skończyło się po myśli Polaka.
Hubi najbliżej szczęścia był z gemie 12, kiedy przy prowadzeniu polskiego tenisisty Czech serwował broniąc się przed porażką, bo po dwóch wymianach wygranych pr4zez Hubiego Jakub Mensik wygrywał tylko 40:30 i Hubert Hurkacz znalazł się o trzy wygrane akcje od zwycięstwa i awansu.
Emocje w decydującym tie-breaku
Ostatecznie w 12 gemach rozstrzygającego seta nie było breaków, więc zwyciężę wyłonił dopiero tie-break decydującej trzeciej odsłony meczu. Rozstrzygający tie-break niestety nie potoczył się po myśli najlepszego obecnie polskiego tenisisty. Hubert Hurkacz rozpoczął tie-break najgorzej jak było można od straty punktu przy własnym podaniu, przegrywał następnie 0:3 lecz stratę odrobił, po raz pier4wszy w decydującej rozgrywce wychodząc na prowadzenie 5;4. W tym momencie dwie akcje z rzędu rozpoczynał uważany za faworyta meczu Jakub Mensik, który doprowadził w tie-breaku do remisu 5:5, ale za chwilę stracił punkt przy własnym podaniu i to był decydujący moment meczu. Hubert Hurkacz objął w decydującym tie-breaku 6:5 wypracowując piłkę meczową i za chwilę własnym serwisem zwycięsko zakończył wtorkowy pojedynek.
Te dwa bekhendy! 🤩 Wsparcie włoskich i polskich kibiców na każdym meczu jest piękne. Fajna atmosfera stworzona. Dawno się tak nie jarałem jakimś meczem. Cieszy podwójnie fakt, że Hubert się odbudowuje. #czasnatenis pic.twitter.com/rGkUD8vKZL
— Dawid Żbik (@DawidZbik) May 13, 2025
Po meczu trwającym, mnie licząc oczywiście przerw spowodowanych deszczem, trzy godziny i jedną minutę Hubert Hurkacz raczej niespodziewanie pokonał Jakuba Mensika 7:6 (5), 4:6, 7:6 (5) zameldował się w ćwierćfinale gry pojedynczej mężczyzn znaczącego turnieju Intrnazionali BNL 2025 d’Italia, już wyrównując swój wynik z poprzedniej edycji imprezy za ziemnych kortach w stolicy Włoch, nie straci więc w tym turnieju punktów rankingowych.
Drugi pojedynek z Czechem i druga wygrana
Hubert Hurkacz i Jakub Mensikik zmierzyli si 13 maja 2015po raz drugi. W sezonie 2024 w 1/32 finału, Australian Open 2024, po pięciosetowej batalii górą był Hubert Hurkacz, który zwyciężył 6:7 (9), 6:1, 5:7, 6:1, 6:3. Tamten pojedynek w Melbourne trwał trzy godziny, 27 minut. Teraz w Rzymie też mieliśmy bardzo wyrównany mecz, ponownie zakończony sukcesem 28-letniego Polaka.
W całym meczu Hubert Hurkacz zaserwował 19 asów popełniając trzy podwójne błędy serwisowe, 19-letni Jakub Mensik zaserwował 17 asów oraz popełnił sześć podwójnych błędów serwisowych. Obaj tenisiści zagrali po 38 winnerów, przy czym Polak popełnił 48 niewymuszonych błędów, zaś Czech o pięć więcej – 53.
Hubert Hurkacz wypracował trzy break-poimty nie wykorzystując żadnego. Jakub Mensik miał osiem break-pointów i jeden w secie drugim wykorzystał, ale nie przeżyło się to na jego zwycięstwo, minimalnie przegrał bowiem oba tie-breaki i tym samym dwa sety.
Jakub Me3nsik wygrał też nieco więcej wymian – 124 z w245, podczas gdy hubert Hurkacz – 121.
Jednak to Hubert Hurkacz mógł się ostatecznie cieszyć ze zwycięstwa i awansu do ćwierćfinału turnieju w Rzymie, a to jest najważniejsze.
Krzysztof Maciejewski

O nowym teamie Huberta Hurkacza przeczytasz w wiosennym numerze “Tenis Magazynu”.
tutaj do kupienia: https://sklep.tenismagazyn.pl/



