Te reprezentacje zagrają w Billie Jean King Cup Finals 2026 w Shenzhen

Turniej finałowy Billie Jean King Cup rozegrany zostanie w dniach 22 - 27 września w Shenzhen. Fot. Billie Jean King Cup Finals 2026/ITF

W sobotę 11 kwietnia 2026 poznaliśmy zespoły, które wystąpią w Shenzhen w Chinach, w turnieju finałowym Billie Jean King Cup 2026 (21-27 września), najważniejszych międzynarodowych rozgrywek drużynowych w tenisie kobiet. Do reprezentacji Chin, która udział w turnieju finałowym miała zagwarantowany jako reprezentacja gospodarza imprezy, dołączyły teamy Włoch (obrońca trofeum), Wielkiej Brytanii, Kazachstanu, Hiszpanii, Czech, Belgii oraz Ukrainy. Niestety w tym gronie zabraknie Polek.

Reprezentacja Włoch, która we wrześniu powalczy i trzeci z rzędu triumf w BJKC pokonała Japonię, Wielka Brytania zwyciężyła Australię, Kazachstan wygrał w Kanadą, reprezentacja Hiszpanii okazała się lepsza od zespołu Słowenii, reprezentacja Czech w najbardziej wyrównanym spotkaniu wygrała na wyjeździe z ekipą Szwajcarii, team Belgii wyeliminował team USA, a drużyna Ukrainy pokonała w Gliwicach reprezentację Polski. Komplet pięciu meczów trzeba było rozegrać jedynie w pojedynku Szwajcaria – Czechy, a tylko reprezentacja Polski przegrała spotkanie 0:4.

Australia – Wielka Brytania 1:3

Nadspodziewanie gładko awans  zapewniła sobie reprezentacja Wielkiej Brytanii pokonując 3:1 Australię. Jedna z rewelacji ostatnich miesięcy  Talia Gibson przegrała z Miką Stojsavljevic, Kimberly Birrell z Harriet Dart, a wygraną Brytyjek już w deblu przypieczętowała para Jodie Burrage/Harriet Dart pokonując raczej niespodziewanie duet australijski Storm Hunter/Ellen Perez. Występujące przed własną widownią w Melbourne  reprezentantki Australii w tych trzech meczach wygrały tylko jednego seta (Birrell pierwszą partią meczu z Dart). Odnotować wypada świetny debiut w barwach Wielkiej Brytanii 17-letniej Miki Stojsavljevic, mistrzyni US Open 2024 w grze pojedynczej juniorek, która – na początek spotkania – pokonała na John  Cain Arena Talię Gibson, „podbudowując” koleżanki. Czwarty mecz odbył się już tylko dlatego, że tego wymaga regulamin.

Włochy – Japonia 3:1

Broniące tytułu i trofeum Włoszki już po pierwszym dniu prowadziły z występującą bez Naomi Osaki Japonią 2:0, a awans zapewniły triumfatorkom dwóch poprzednich edycji rozgrywek aktualne mistrzynie olimpijskie Sara Errani i Jasmine Paolini, wygrywając z parą japońską Shuko Aoyana/Eri Hozumi 6:2, 7:5. Kwestia  awansu była rozstrzygnięta już po meczu  gry podwójnej.

Kazachstan – Kanada 3:1

Fot. Billie Jean King Cup Finals 2026/ITF
Fot. Billie Jean King Cup Finals 2026/ITF

W spotkaniu Kazachstan – Kanada po pierwszym dniu mieliśmy remis 1:1 W sobotę na prowadzenie drużynę gospodarzy  występującą bez wiceliderki światowego rankingu Eleny Rybakiny, wyprowadziła para deblowa Anna Danilina/Żybek Kulambayeva wygrywając 7:5, 6:1 z duetem kanadyjskim Bianca Andreescu/Kayla Cross a wygraną gospodyń spotkania przypieczętowała Julia Putincewa zwyciężając Biancę Andreescu. Putincewa pokonała Kanadyjkę, mistrzynię US Open 2019 w grze pojedynczej kobiet obecnie bardzo  daleką  od dawnej formy  w decydujący, meczu 7:6 (5). 3:6, 7:6 (4). Pod nieobecność  Eleny Rybakiny, szanse Kanadyjek byłyby jeszcze większe, gdyby Bianca Andreescu miała wsparcie ze strony na przykład też nieobecnych w ekipie kanadyjskiej Victorii Mboko czy Leylah Fernandez.

Szwajcaria – Czechy 2:3

Fot. Billie Jean King Cup Finals 2026/ITF
Fot. Billie Jean King Cup Finals 2026/ITF

Bardzo interesujące było spotkanie Szwajcaria – Czechy. Faworytkami, choć grały na wyjeździe były raczej Czeszki i ostatecznie to one rzeczywiście wywalczyły awans.  Bohaterką spotkania okazała się Linda Noskova, która w piątek wygrała z Viktoriją Golubic, a w sobotę przy prowadzeniu Helwetek 2:1 po zwycięskim dla nich deblu,  utrzymała swoją drużynę w rywalizacji o awans pokonując Belindę Bencic. W meczu, który rozstrzygnął spotkanie i wyłonił  uczestniczki BJKC Finals 2026, Marie Bouzkova okazała się lepsza od Viktoriji Golubic.

Belinda Bencic, która w pierwszym dniu zmagań wygrała w piątek z Marie Bouzkovą, a w sobotę przyczyniła się do zwycięstwa pary szwajcarskiej w deblu w duecie z Viktorija Golubic pokonując duet czeski i Helwetki prowadziły w spotkaniu 2:1, ale Bencic przegrywając z Noskovą nie zdołała przypieczętować awansu swojego teamu, a niżej notowana od Marie Bouzkovej Viktorija Golubić nie była w stanie przechylić szali zwycięstwa na stronę reprezentacji Szwajcarii.

Belinda Bencic miała nad czym myśleć, bo przecież w rozstrzygającym secie trzecim meczu z Lindą Noskovą roztrwoniła prowadzenie 5:3 z przewagą breaka tracąc podanie w gemie 10., gdy serwowała po zwycięstwo, a  w tie-breaku przy prowadzeniu 6:5, 7:6 oraz 8:7 nie wykorzystała piłek  meczowych, w drugim przypadku mając do dyspozycji serwis.

Ostatecznie Belinda Bencic przegrała tie-break trzeciego seta  tego  meczu 9:11 i w konsekwencji cały mecz, a gdyby go wygrała – zapewniłaby zwycięstwo w spotkaniu i awans reprezentacji Szwajcarii do turnieju finałowego BJKC 2026, W takim przypadku Szwajcaria wygrałaby  spotkanie w Biel 3:1 i mecz, po którym Marie Bouzkova pokonując Viktoriję Golubic przesądziła o awansie reprezentacji Czech – w ogóle nie byłby rozgrywany.

Belgia – USA 3:1

Mimo wszystko za pewną niespodziankę uznać należy porażkę teamu USA z reprezentacją Belgii. Wprawdzie skład reprezentacji USA bez żadnej z takich tenisistek jak Cori Coco Gauff, Amanda Amsimova, Jessica Pegula czy Madison Keys był daleki od optymalnego, ale wydawało się, że Iva Jovic. Maccartney Kessler plus solidna para deblowa powinny dać sobie radę. Stało się inaczej. Zawiodła przede wszystkim młoda Iva Jovic, która nie udźwignęła ciężaru odpowiedzialności, przegrywając zarówno z Hanne Vandewinkel w piątek w pierwszym meczu rywalizacji, jak i w sobotę z Greet Minnen, a ta druga porażka była już bardzo kosztowna, gdyż oznaczała odpadnięcie reprezentacji USA z Billie Jean King Cup 2026.. Nie zamierzamy niczego ujmować Hanne Vandewinkel i Greet Minnen, ale , ale ich zwycięstwa z Jovic to duża niespodzianka.

Jeśli dodać do tego, że McCartney Kessler skreczowała przy remisie w decydującym secie meczu z Elise Mertens, nawet wygrana pary deblowej, która utrzymała jeszcze reprezentację USA w meczu, nie mogła oczywiście wystarczyć Amerykankom do awansu.

Przypomnieć jedynie można, że reprezentację Belgii prowadzi Wim Fissette, do niedawna trener Igi Świątek.

Słowenia – Hiszpania 1:3

W spotkaniu Słowenia – Hiszpania, w którym tak naprawdę w żadnym z meczów nie było zdecydowanej faworytki, górą okazały się jednak Hiszpanki, którym na dodatek pomógł krecz Tamary Zidansek już w pierwszym  meczu całego pojedynku. Nawet grając u siebie Słowenki nie dały rady.

Dwa punkty w singlu zdobyła dla reprezentacji Hiszpanii  Kaitlin Quevedo.

Polska – Ukraina 0:4

Porażka reprezentacji Polski z Ukrainą żadną niespodzianką nie jest.W najsilniejszym składzie, a w takim przyjechała do Gliwic reprezentacja Ukrainy, jest ona jednym z solidniejszych kobiecych teamów na świecie. Nawet z Igą Świątek w obecnej dyspozycji w składzie o wygraną mogłoby być reprezentacji Polski niełatwo. W składzie, jaki mógł wystawić kapitan Biało-Czerwonych Dawid Celt, awans reprezentacji Polski byłby niemal cudem. Choć oczywiście przed spotkaniem kapitan nie mógł tego przyznawać, musiał bowiem możliwie najlepiej przygotować i zmotywować polskie tenisistki, a same zawodniczki też z całą pewnością chciały wypaść jak najlepiej.

Cudu w Gliwicach jednak nie było.

Wyniki spotkań

Australia – Wielka Brytania 1:3

Talia Gibson (Australia) Mika Stojsavljevic (Wlk. Brytania) 0:2 (6:7(4), 5:7)
Kimberly Birrell (Australia) Harriet Dart (Wlk. Brytania)1:2 (6:4, 3:6, 3:6)
Storm Hunter/Ellen Perez (Australia) – Jodie Burrage/Harriet Dart (Wlk. Brytania)  3:6, 4:6
Emerson Jones (Australia) – Katie Swan (Wlk. Brytania) 7:5, 6:3

Kazachstan – Kanada 3:1

Julia Putincewa (Kazachstan) – Kayla Cross (Kanada) 6:3, 7:5
Sonja Zhiyenbajeva (Kazachstan) – Bianca Andreescu (Kanada) 4:6, 6:7 (7)
Anna Danilina/ Żybek Kulambayeva (Kazachstan) – Bianca Andreescu/Kayla Cross (Kanada) 7:5, 6:1
Julia Putincewa (Kazachstan) – Bianca Andreeacu (Kanada) 7:6 (5), 3:6, 7:6 (4)

Włochy – Japonia 3:1

Elisabetta Cocciaretto (Włochy) – Moyuka Uchijima (Japonia) 7:5, 6:2
Jasime Paolini (Włochy) – Himeno Sakatsume (Japonia) 6:3, 6:1
Sara Errani/Jasmine Paolini (Włochy) – Shuko Aoyana/Eri Hozumi (Japonia) 6:2, 7:5
Lucia Bronzetti (Włochy) – Himeno Sakatsume (Japonia)  6:7 (4), 2:6

Szwajcaria – Czechy 2:3

Belinda Bencic (Szwajcaria) – Marie Bouzkova (Czechy) 6:3, 6:7 (4), 6:4
Viktorija Golubic (Szwajcaria) – Linda Noskova (Czechy)  1:6, 4:6
Belinda Bencic/Viktorija Golubic(Szwajcaria) -Tereza Valemtova/Marketa Vondrousova (Czechy) 7:6 (0), 6:1
Belinda Bencic (Szwajcaria) – Linda Noskova (Czechy) 3:6, 6:3, 6:7 (9)
Viktorija Golubic (Szwajcaria) – Marie Bouzkova (Czechy) 6:7(4), 3:6

Słowenia – Hiszpania 1:3

Tamara Zidansek (Słowenia) – Kaitlin Quevedo (Hiszpania) 6:4, 2:6, 0:0 – krecz Zidansek)
Veronika Erjavec (Słowenia) – Leyre Romero (Hiszpania) 6:4, 6:3
Veronika Erjavec/Radisic (Słowenia)– Aliona Bolsova Zadoinov/Sara Sorribes Tormo (Hiszpania) 4:6, 3:6
Veronika Erjavec (Słowenia) – Kaitlin Quevedo (Hiszpania) 6:7 (4), 2:6

Belgia – USA 3:1

Hanne Vandewinkel (Belgia) – Iva Jovic (USA) 7:6 (3), 6:3)
Elise Mertens (Belgia) – McCartney Kessler (USA) 7:6 (3), 2:6, 3:3 – krecz Kessler
Magali Kempen/Elise Mertens (Belgia) – Catherine Caty McNally/Nicole Melichar Martine  (USA) 4:6, 2:6
Greet Minnen (Belgia) – Iva Jovic (USA)

Polska – Ukraina 0:4

Magda Linette – Marta Kostjuk 4:6, 0:6
Katarzyna Kawa – Elina Switolina 2:6, 1:6
Maja Chwalińska/Martyna Kubka – Liudmila Kichenok/Nadija Kichenok 5:7, 7:6, 3:6
Linda Klimovicova – Ołeksandra Olijnykowa 4:6, 1:6

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom) odniosła 34. deblowe zwycięstwo w karierze, a pierwsze w tym roku, zwyciężając w turnieju ITF W25 na twardych kortach w Monastyrze. Jej partnerką …

– Długowieczność to połączenie dyscypliny, ciekawości i pasji – mówi najstarszy aktualnie tenisista w rankingu ATP, Toshihide Matsui, który skończył 48 lat. Fot. Archiwum prywatne T. Matsui,

– Długowieczność to połączenie dyscypliny, ciekawości i pasji – mówi dla „TENIS MAGAZYNU” najstarszy aktualnie tenisista w rankingu ATP, Toshihide Matsui, który skończył 48 lat. Wciąż …

W piątek 8 maja 2026, podczas rozgrywanego na ziemnych kortach na historycznym Foro Italico w Rzymie znaczącego turnieju tenisowego Internazionali BNL d’Italia 2026 o randze imprezy WTA …

Elisabetta Cocciaretto będzie kolejną rywalką Igi Świątek. Fot. www.depositphotos.com

W piątek 8 maja 2026 podczas rozgrywanego w Rzymie prestiżowego turnieju tenisowego Internazionali BNL d’Italia 2026 o randze imprezy WTA 1000 oraz ATP Masters 1000, w czwartym …