Trwa rozgrywany na ziemnych kortach w Foro Italico w Rzymie prestiżowy turniej tenisowy Internazionali BNL 2025 d’Italia, zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn o randze „tysięcznika”. W najważniejszych zmaganiach – w grze pojedynczej – znamy już dwie półfinalistki turnieju kobiet oraz siedmiu z ośmiu ćwierćfinalistów gry pojedynczej mężczyzn. Jeden mecz 1/8 finału singla mężczyzn został przełożony z wtorku 13 maja na środę 14 maja, gdyż musiałby się rozpocząć krótko przed północą. Dla polskich kibiców najważniejszy był triumf Huberta Hurkacza w starciu z Czechem Jakubem Mensikiem. Przeciwnikiem Polaka w ćwierćfinale będzie Amerykanin Tommy Paul, który dość nieoczekiwanie pokonał najlepszego obecnie tenisistę australijskiego Alexa de Minaura. Z dużymi kłopotami awansował we wtorek do ćwierćfinału Hiszpan Carlos Alcaraz. Coraz lepiej w stolicy Włoch spisuje się Jannik Sinner. W turnieju kobiet poznaliśmy pierwsza parę półfinałową. W czwartkowym meczu o awans do sobotniego finału faworytka gospodarzy, Włoszka o polskich korzeniach Jasmine Paolini zmierzy się z Amerykanką Peyton Stearns.
Hubi zwycięzcą i zagra w czwartek o półfinał
Z polskiego punktu widzenia najważniejszym wydarzeniem wtorku 13 maja 2025 był mecz, w którym po trwającej trzy godziny i jedną minutę tenisowej batalii, do ćwierćfinału gry pojedynczej mężczyzn awansował Hubert Hurkacz (31, ATP), pokonując 7:6 (5), 4;6, 7:6 (5) wyżej notowanego obecnie Czecha Jakuba Mensika (21. ATP). Mecz dwukrotnie przerywany z powodu opadów deszczu, zakończył się po około sześciu godzinach od rozpoczęcia.

czytaj też: Hurkacz pokonał Mensika i zagra w ćwierćfinale w Rzymie
O nowym teamie Huberta Hurkacza przeczytasz w wiosennym numerze “Tenis Magazynu”. Tutaj do kupienia: https://sklep.tenismagazyn.pl/
Ważne, że Hubert Hurkacz co najmniej wyrównał już swoje osiągnięcie z poprzedniej edycji turnieju, nie straci więc kolejnych punktów rankingowych i wiadomo już, że w kolejnym notowaniu rankingu ATP, które zostanie ogłoszone 19 maja, w najgorszym przypadku zachowa zajmowaną dotychczas 31 pozycję. Natomiast pokonamy przez Hubiego Jakub Mensik awansuje o dwie lokaty będzie zajmował najwyższe w karierze 19. miejsce i zostanie najwyżej klasyfikowanym w rankingu tenisistą czeskim, zamieni się bowiem miejscami z Tomasem Machacem.
W meczu o półfinał przeciwnikiem rozstawionego z numerem 30. Hubiego będzie w czwartek 15 maja, rozstawiony z numerem 11., klasyfikowany w rankingu ATP na 12. pozycji Amerykanin Tommy Paul, który w najmniej emocjonującym wtorkowym pojedynku trochę niespodziewanie pokonał 7:5, 6:3 wyżej notowanego, najlepszego obecnie tenisistę australijskiego Alexa de Minaura.
Drugiej pary półfinałowej w górnej połówce turniejowej drabinki singla mężczyzn jeszcze nie znamy, ponieważ mecz Hiszpana Jaume Munara z Norwegiem Casperem Ruudem został ostatecznie przełożony z wtorku na środę, gdyż inne wtorkowe mecze były długie, zacięte, swoje zrobiły opady deszczu, więc musiałby się rozpocząć krótko przed północą.
Sinner się rozkręca. Trudna przeprawa Alcaraza
Na swojego rywala czeka już najwyżej rozstawiony w turnieju Włoch Jannik Sinner. Prowadzący nieprzerwanie od 10 czerwca 2024 w rankingu AZTP 23-letni tenisista włoski, nie miał łatwego zadania, ale grając z minuty na minutę lepiej zwyciężył w dwóch setach 7:6 (2), 6:3 Argentyńczyka Francisco Cerundolo (17. ATP), jednocześnie rewanżując się Argentyńczykowi za dotkliwą porażkę w 1/8 finału Internazionali 2023 (w poprzedniej edycji rzymskiego turnieju Jannik Sinner z powodu kontuzji nie grał). Podkreślić też warto, że Jannik Sinner, dla którego turniej w Rzymie jest pierwszym od ponad trzech miesięcy (do 4 maja obowiązywało trzymiesięczne zawieszenie lidera rankingu ATP) z każdym rozegranym meczem się „rozkręca” prezentując coraz lepszą dyspozycję.
✅🦊#IBI25 pic.twitter.com/aTla7asS78
— Internazionali BNL d'Italia (@InteBNLdItalia) May 13, 2025
Z dużymi kłopotami awansował we wtorek do ćwierćfinału gry pojedynczej mężczyzn, rozstawiony z numerem trzecim, trzeci w światowym rankingu tenisistów Hiszpan Carlos Alcaraz, po trwającej 2,5 godziny tenisowej batalii wygrywając w trzech setach 6;3, 3;6, 7:5 z rosyjskim tenisistą Karenem Chaczanowem (24. ATP). Zwłaszcza 63-minutowy rozstrzygający trzeci set był pełen zwrotów sytuacji na korcie, a szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę.
Jako pierwszy break zdobył w tej partii Carlos Alcaraz, przełamując serwis Karena Chaczanowa na 3:1, kilka minut po tym jak przy własnym serwisie wybrnął z opresji, przed utrzymaniem podania broniąc dwa nie następujące po sobie-break-pointy. W gemie czwartym Carlos Alcaraz zmarnował wprawdzie od wyniku 40:0 trzy break-pointy z rzędu, ale za moment wywalczył jeszcze jeden break-point i tym razem go/ wykorzystał.
Hiszpan wygrywał w trzecim secie nawet 4:1, ale srebrny medalista przeprowadzonych w 2021 roku Igrzysk Olimpijskich Tokio 2020 w grze pojedynczej mężczyzn w gemie siódmym odrobił stratę serwisu, po czym doprowadził w rozstrzygającej partii do remisu 4;4 i wszystko zaczęło się w meczu jakby od początku.
Wszystko wskazywało, że do rozstrzygnięcia spotkania niezbędny będzie tie-break decydującego seta trzeciego, ale serwując by doprowadzić do tie-breaka Karen Chaczanow nie utrzymał podania w gemie 12 przegrywając wtorkowy mecz 3:6, 6:3, 5:7. Rosyjski tenisista zdołał jeszcze obronić pierwszą piłkę meczową i przegrywał w gemie już tylko 30:40, ale drugiej piłki meczowej Carlos Alcaraz już nie zmarnował meldując się w ćwierćfinale gry pojedynczej mężczyzn prestiżowego turnieju w Rzymie.
Przeciwnikiem hiszpańskiego tenisisty z Murcji w środowym meczu ćwierćfinałowym będzie najlepszy obecnie tenisista brytyjski, rozstawiony z numerem piątym Jack Draper (5. WTA), który też nie bez problemów, po zwycięstwie w trzech setach 1:6, 6:4, 6:3 wyeliminował po dwóch godzinach i 19 minutach Francuza Coremtina Mouteta (83. ATP). Brytyjczyk zdecydowanie przegrał set otwarcia, ale w kolejnych partiach grał już coraz lepiej i złamał opór sporo niżej notowanego Francuza.
Bardzo wyrównany był również mecz, w którym Włoch Lorenzo Musetti (9. WTA) zmierzył się z Daniiłem Miedwiediewem (11. ATP), ale tego można się było spodziewać, rywalizowali przecież tenisiści, których w rankingu ATP dzielą zaledwie dwie lokaty. Minimalnie lepszy okazał się tenisista włoski zwyciężając w dwóch setach 7:5, 6:4.

W secie otwarcia wszystko co najistotniejsze zdarzyło się w końcówce partii. Lorenzo Musetti zdobył break na 5:4, ale były lider rankingu ATP Daniił Miedwiediew. natychmiast odpowiedział re-breakiem. W kolejnym gemie dopingowany przez publiczność tenisista włoski raz jeszcze przełamał jednak serwis rywala i teraz szansy zamknięcia seta zwycięstwem przy własnym podaniu -już nie zmarnował.
W drugiej odsłonie meczu Lorenzo Musetti zdobył break już w gemie pierwszym i wypracowanej wówczas przewagi już nie roztrwonił. Włoch przy prowadzeniu 5:4 serwując po zwycięstwo i awans przy 40:30 na swoja korzyść wypracował piłkę meczowa, ale zanim zakończył zmagania upłynęły niemal trzy godziny, gdyż przed piłką meczowa pojedynek został z powodu opadów deszczu przerwany. Przymusowa przerwa nie przeszkodziłą jednak Włochowi, który po powrocie tenisistów na kort już pierwszą wygraną akcją zakończył zmagania meldując się w ćwierćfinale. Na rozegranie jednejn akcji zamykającej zmagania, tenisiści musiei czekać prawie trzy godziny.
Tenisista rosyjski, po stracie serwisu na początku drugiej partii mie miał ani jednej okazji, żeby odpowiedzieć przełamaniem powrotnym i wrócić do meczu.
W drugim środowym ćwierćfinale Lorenzo Musetti spotka się z rozstawionym z numerem drugim, wceliderem rankingu ATP, broniącym tytułu Niemcem Alexandrem Zverevem, który mając pewne kłopoty jedynie w secie otwarcia, po zwycięstwie 7:6 (3), 6;1 wyeliminował najwyżej klasyfikowanego obecnie w rankingu ATP Francuza Arthura Filsa (14. ATP).
Paolini i Stearns pierwszymi półfinalistkami
W turnieju kobiet poznaliśmy pierwsza parę półfinałową. W czwartkowym meczu o awans do sobotniego finału faworytka gospodarzy, Włoszka o polskich korzeniach Jasmine Paolini zmierzy się z Amerykanką Peyton Stearns.

W pierwszym meczu ćwierćfinałowym spotkały się we wtorek Jasmine Paolini , turniejowa i rankingowa „szóstka” oraz rosyjska tenisistka Diana Shnaider (14. WTA). Wyżej notowana w rankingu WTA po meczu, w którym sytuacja na korcie zmieniała się kilka razy diametralnie, wygrała 6:7 (1), 6:4, 6:2 zostając pierwszą od 11 lat tenisistka włoska, która dotarła do półfinału Internazionali BNL d’Italia w grze pojedynczej kobiet (wówczas Sara Errani wystąpiła w finale).
Mecz miał nieprawdopodobny, rzadko spotykany przebieg. Jasmine Paolini rozpoczęła wtorkowy pojedynek doskonale, po czterech gemach prowadząc w secie otwarcia z przewagą dwóch przełamań serwisu przeciwniczki 4:0, by po pięciu następnych przegranych gemach – przegrywać 4:5. Serwując, by uniknąć porażki w secie pierwszym, Włoszka w porę zdołała jednak przerwać niepomyślną passę, a że po paru minutach zdobyła break na 6:5, znowu wygrywała z przewagą breaka i za chwilę miała do dyspozycji serwis, by mimo długiego przestoju, – jednak zapisać set otwarcia na swoim koncie. Stało odwrotnie, gdyż teraz nastąpił kolejny całkowity zwrot sytuacji na korcie. Jasmine Paolini nie zamknęła pierwszej partiio meczu wygranym własnym gemem serwisowym, a w tie breaku – zupełnie – bezradna -zdobyła jeden punkt – przegrywając decydującą rozgrywkę 1:7 i w konsekwencji cały set otwarcia 6;7 (1).
Kiedy po czterech gemach drugiej odsłony meczu to Diana Shnaider wygrywała z przewaga dwóch breaków 4:0 wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty, było bowiem niemal graniczące z cudem, by także w tej partii doszło do/ zwrotu sytuaji o 180 stopni. Diana Shnaider już była niemal w półfinale lecz wówczas stało się jednak coś mało wytłumaczalnego. Znajdująca się w położeniu niemal beznadziejnym Jasmine Paolini magle „odżyła”. Włoszka wygrała sześć gemów z rzędu, po zwycięstwie w drugiej partii meczu 6:4 doprowadzając do remisu 1:1 w setach i tym samym decydującego seta trzeciego.
W rozstrzygającej partii prowadzenie 2:0 objęła Diana Shnaider, by już nie wygrać w tym meczu ani jednego gema i pożegnać się z turniejem po porażce 7:6 (1), 4;6, 2;6.
Tym Samym Jasmine Paolini jest już w półfinale i wciąż zachowuje szanse na triumf w turnieju, co oznaczałoby, że w notowaniu rankingu z 19 maja 2025, uwzględniającym rozstrzygnięcia w Internazionali BNL 2025 d’Italia, powróci na zajmowane już w poprzednim sezonie najwyższe w karierze czwarte miejsce – wyprzedzając Igę Świątek!
Wynik drugiego wtorkowego ćwierćfinału, w którym Pyton Stearns (42, WTA) pokonała 6:2, 4:6, 7:6 (4) Ukrainkę Elinę Switolinę (14. WTA) to niespodzianka.
Set otwarcia od breaka zaczęła Elina Switolina, która po utrzymaniu serwisu wygrywała w pierwszej partii meczu 2:0, ale przegrała sześć następnych gemów i w efekcie pierwszą partię meczu 2:6. Druga odsłona pojedynku długo przebiegała po myśli Amerykanki, która wprawdzie roztrwoniła błyskawicznie prowadzenie 2:0 lecz po kolejnych dwóch gemach ponownie wygrywała z przewagą breaka 4:2. Elina Switolina znalazła się w bardzo trudnym położeniu, ale opanowała sytuację na korcie, cztery następne gemy rozstrzygnęła na swoja korzyść, w konsekwencji wygrywając set drugi 6:4 i doprowadzając do rozstrzygającego seta trzeciego.
Wyżej notowana w światowym rankingu tenisistek Ukrainka nie zamierzała na tym poprzestać i od początku decydującej odsłony meczu kontynuowała zwycięską serię szybko wychodząc na prowadzenie 3:0 z przewagą zdobytych w gemach pierwszym i trzecim dwóch breaków. Wydawać się mogło, ze losy meczu są rozstrzygnięte , jednak Peyton Stearns zdołała odwrócić przebieg zmagań. Elina Switolina po tym jak rywalka doprowadziła w decydującym secie do remisu 3;3 raz jeszcze wyszła wprawdzie na prowadzenie z przewagą breaka (4:3), ale i teraz nie zdołała go utrzymać. Faworytka, którą była Elina Switolina była jeszcze blisko przełamania serwisu rywalki na 6:5 lecz nie wykorzystała break-pointa i o wyniku decydującego seta trzeciego, a tym samym o zwyciestwie w meczu i awansie do półfinału Internazionali BNL 2025 d’Itali8a w grze pojedynczej kobiet, decydował tie -break trzeciego seta.
W decydującej rozgrywce Ukrainka wygrywała nawet z przewaga mini przełamania 3:1, ale raz jeszcze szybko przewagę straciła, a od remisu 4;4 straciła trzy punkty z rzędu, w tym dwa ostatnie przy własnym podaniu i w półfinale prestiżowego turnieju w Rzymie znalazła się Peyton Stearns. Pełen zwrotów mecz trwał dwie godziny i 36 minut.
Dwa pozostałe ćwierćfinały gry pojedynczej kobiet imprezy Internazionali BNL 2025 d’Italia zostaną rozegrane w środę 14 maja 2025. Rozstawiona jeszcze z numerem czwartym trzecia w światowym rankingu tenisistek Amerykanka Cori Coco Gauff zmierzy się rankingową i turniejową „siódemką” 17-letnia rosyjska tenisitka Mirrą Azndriejewa, zaś wieczorem zdecy6dowana liderka rankingu WTA tenisistek Aryna Sabalenka z Białorusi zagra z Chinką Zheng Qinwen, rankingową i turniejową „ósemką”, złotą medalistka Igrzysk Olimpijskich Paryż 2024 w grze pojedynczej kobiet. Zwyciężczynie utworzą drugą parę zaplanowanych na czwartek 15 maja półfinałów.
W środę 14 maja 2025 jedynym polskim akcentem turnieju, będzie przesunięty z wtorku na środę mecz drugiej rundy gry podwójnej mężczyzn, w którym belgijsko-polska para Sander Gille/Jan Zieliński zmierzy siż z duetem salwadorsko-chorwacką parą Marcelo Arevalo/Matge Pavić, najwyżej rozstawioną w Rzymie najlepszą obecnie para deblową męskiego tenisa na świecie.
Internazionali BNL 2025 d’Italia
gra pojedyncza kobiet
ćwierćfinały
środa, 14 maja
Aryna Sabalenka – Zheng Qinwen
Cori Coco Gauff – Mirra Andriejewa
–
wtorek, 13 maja
Jasmine Paolini – Diana Shnaider 6:7 (1), 6:4, 6:2
Peyton Stearns – Elina Switolina 6;2, 4;6, 7;6 (4)
półfinały
czwartek, 15 maja
xxx – xxx
Jasmine Paolini – Peyton Stearns
finał
sobota, 17 maja
gra pojedyncza mężczyzn
1/8 finału
wtorek, 13 maja
Jannik Sinner – Francisco Cerundolo 7:6 (2), 6:3
Jaume Munar – Casper Ruud – przełożony na środę 14 maja
Hubert Hurkacz – Jakub Mensik 7:6 (5), 4:6, 7:6 (5)
Tommy Paul – Alex de Minaur 7:5, 6:3
—
Jack Draper – Corentin Moutet 1:6, 6:4, 6:3
Carlos Alcaraz – Karen Chaczanow 6:3, 3:6, 7:5
Lorenzo Musetti – Daniił Miedwiediew 7:5, 6:4
Alexander Zverev – Arthur Fils 7:6 (3), 6:1
ćwierćfinały
czwartek, 15 maja
Jannik Sinner – xxx
Hubert Hurkacz – Tommy Paul
środa, 14 maja
Jack Draper – Carlos Alcaraz
Lorenzo Musetti – Alexander Zverev
Półfinały singla mężczyzn zostaną rozegrane w piątek 16 maja, natomiast finał w niedzielę 18 maja.
Krzysztof Maciejewski



