Zastanawiałem się, czy zaczynając sentencją wygłoszoną przez marszałka Józefa Piłsudskiego nie będzie zbyt patetycznie, a może nawet zabrzmi to nieco pretensjonalnie. Są jednak takie momenty, że wzniosłe słowa są jak najbardziej na miejscu: „Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości”.
Gdy temat dotyczy ukochanego tenisa – bo jestem przekonany, że tak o naszej dyscyplinie myśli każdy Czytelnik „TENIS MAGAZYNU” – to warto, a wręcz należy pochylić się nad inicjatywą naszego redakcyjnego kolegi Pawła Pluty.
Paweł, świetny dziennikarz, przez lata redaktor naczelny nieistniejącego już miesięcznika „Tenis”, zainicjował akcję, która ma upamiętnić jednego z najwybitniejszych polskich tenisistów – Ignacego Tłoczyńskiego, z którym spotkał się dwukrotnie w 1997 i 1999 roku.

Urodzony w 1911 roku Tłoczyński to najlepszy polski tenisista okresu międzywojennego. Był ćwierćfinalistą Roland Garros w 1939 roku, pięciokrotnym mistrzem kraju w latach 30. ubiegłego wieku, występował w biało-czerwonych barwach podczas meczów Pucharu Davisa. Chlubną kartę swojej biografii zapisał także w latach drugiej wojny światowej. Kapral Armii Krajowej, ranny w Powstaniu Warszawskim trafił do obozu jenieckiego pod Salzburgiem, a po jego wyzwoleniu wstąpił do 2. Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa. Po zakończeniu działań wojennych osiadł w Wielkiej Brytanii. Zmarł na emigracji w Edynburgu w 2000 roku.
Oddajmy głos Pawłowi Plucie: – Ignacy Tłoczyński urodził się w Poznaniu, na Jeżycach, i to tutaj – na kortach AZS przy ul. Noskowskiego – zaczęła się jego wielka sportowa droga. Do dziś w rodzinnym mieście, ba w całym kraju nie ma żadnej materialnej pamiątki upamiętniającej jego życie i dokonania. Dlatego postanowiliśmy to zmienić. Chciałbym, aby we współpracy z AZS Poznań, a być może także Polskim Związkiem Tenisowym i innymi podmiotami, powstała tablica pamiątkowa z brązu, przedstawiająca portret Ignacego Tłoczyńskiego. Zostanie ona umieszczona na budynku klubowym – w miejscu, gdzie jego kariera się rozpoczęła.
Koszt projektu, wykonania i montażu tablicy (w formacie 80×60 cm) z brązu patynowanego przez renomowaną Pracownię Rzeźbiarską Boguccy i Koronowski z Mosiny – wynosi około 32 tysiące złotych. Pieniądze na ten szczytny cel zbierane są na pośrednictwem portalu Zrzutka.pl.
Cala redakcja „TENIS MAGAZYNU” dołącza się do prośby redaktora Pluty oraz Mikołaja Weymanna z AZS Poznań, który zaangażował się w akcję, o pomoc w dofinansowaniu kosztów upamiętnienia wybitnego polskiego tenisisty, a także żołnierza i wielkiego patrioty, jakim był Ignacy Tłoczyński.
I na koniec króciutka historia z życiorysu pana Ignacego.
Rok 1946. Będąc już na emigracji weteran 2. Korpusu Polskiego postanawia wziąć udział w pierwszej powojennej edycji The Championships Wimbledon. Na życzenie polskiej ambasady przy jego nazwisku zostają zdjęte polskie symbole reprezentacyjne. Wybuchł konflikt dyplomatyczny, bo Ignacy Tłoczyński głośno protestował przeciw takiej decyzji…

Maciej Łosiak
JAK WESPRZEĆ AKCJĘ ZNAJDZIESZ: TUTAJ

