Nowości

Iga i Rafa królują w Paryżu

dnia

10 października 2019 roku Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury otrzymała Olga Tokarczuk, a rok później znów Polka jest na ustach całego świata. Iga Świątek, jako pierwsza Polka została zwyciężczynią turnieju Wielkiego Szlema w grze pojedynczej. 19-latka pokonała w finale turnieju Rolanda Garrosa na korcie centralnym im. Philippa Chartier Amerykankę Sofię Kenin 6:3, 6:1.

W finale mężczyzn Rafael Nadal pokonał Serba Novaka Djokovica 6:0, 6:2, 7:5. Tym samym wygrał ten turniej po raz 13. Hiszpański tenisista wywalczył 20. wielkoszlemowy tytuł i zrównał się z rekordzistą wszech czasów wśród mężczyzn Szwajcarem Rogerem Federerem.

Pierwszy set finałowego pojedynku kobiet zaczął się znakomicie dla Polki, która prowadziła już 3:0, ale później do głosu doszła rywalka, która wyrównała stan meczu na po 3. Chwilę potem inicjatywę znów przejęła Iga. Nasza zawodniczka wyszła na prowadzenie 5:3 i serwowała, by zamknąć premierową partię. Nie wykorzystała szansy, lecz za moment zrobiła to przy podaniu Kenin.

W drugiej partii to Amerykanka zaczęła od przełamania. Świątek jednak błyskawicznie odpowiedziała i odzyskała kontrolę nad meczem. Wówczas lekko zdenerwowana Kenin poprosiła o konsultację medyczną i opuściła kort na trzy minuty.

– Uważam, że to była gra psychologiczna, a zrazem przerwa taktyczna ze strony urodzonej w Moskwie Amerykanki. Widać to było również z reakcji widzów – zaznaczył komentator Karol Stopa w stacji Eurosport.

Zanim Kenin powróciła, Iga przez chwilę poćwiczyła serwis, by „utrzymać” gotowość do mocnego wysiłku i kontynuowania pojedynku. Od razu po wznowieniu spotkania Polka raz jeszcze odebrała serwis Sofii i poszła za ciosem. Niebawem mogła się cieszyć z historycznego sukcesu!

W pierwszej kolejności – za zgodą sędzi – Iga podbiegła do swoich bliskich i sztabu szkoleniowego, by ich wyściskać.

– To jakieś szaleństwo, każdego roku oglądałam ten turniej i patrzyłam jak Rafa podnosi puchar w geście triumfu. To niewiarygodne, ale ja jestem w tym samym miejscu – powiedziała tuż po wręczeniu pucharu Iga Świątek.

– Wielka radość, wielkie wydarzenie. Ogromny sukces polskiego tenisa, polskiego sportu. Żałuję jednego, że moja mama nie doczekała tej chwili. Iga przeszła przez cały turniej jak burza. Jedynie w pierwszym secie finałowego pojedynku była chwila zwątpienia, gdy Kenin wyrównała na po trzy – powiedział tuż po meczu Wojciech Fibak i dodał, że liczy na to, że Iga będzie tak popularna jak Robert Lewandowski

Podopieczna Piotra Sierzputowskiego w drodze do finału nie przegrała seta i straciła zaledwie 23 gemy.

Iga Świątek to pierwsza w historii polskiego tenisa zwyciężczyni turnieju Wielkiego Szlema. Przed nią do finałów dochodziły Jadwiga Jędrzejowska (1939 rok) i Agnieszka Radwańska (2012 rok). Za zwycięstwo w Paryżu Polka zarobiła prawie 1,9 mln dolarów. Kolejne niespełna 131 tys. dolarów (do podziału) zapewnił jej półfinał debla.

Fot. Roland Garros

Sugerowane artykuły

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *