W 2021 roku Goplania Inowrocław obchodziła piękny jubileusz – 100 lat istnienia. – Przez te wszystkie lata klub odnosił spore sukcesy i przechodził różne koleje losu. Zmieniały się poszczególne człony nazwy, ale słowo Goplania zawsze w tej nazwie się znajdowało. Mało jest ośrodków z taką historią – mówi Ryszard Stryjski, ceniony szkoleniowiec, od lat pracujący w klubie z Inowrocławia.
Korty w Parku Solankowym
– Sekcja tenisa ziemnego powstała w 1921 roku po przyłączeniu się do Goplanii istniejącego już w Inowrocławiu samodzielnego klubu tenisowego. Chętnych do gry w tenisa było wielu, ale poważnie dawał się odczuć brak kortów. Grano bowiem na gliniastej powierzchni, na terenie za Urzędem Miasta, gdzie obecnie powstaje osiedle domów wielorodzinnych, która po każdym deszczu przez okres przynajmniej dwóch tygodni nie nadawała się do gry. W tej sytuacji przy ogromnym nakładzie funduszów, przystąpiono do budowy właściwych kortów znajdujących się do dziś przy Parku Solankowym – można przeczytać w przygotowanej przez Huberta Szczepańskiego historii klubu.
W tym czasie w Inowrocławiu rozgrywano turnieje o mistrzostwo uzdrowiska, organizowano też spotkania międzyklubowe z różnymi drużynami z innych miast. – Najzdolniejsi grali w tenisa wyczynowo, a zamożniejsi obywatele miasta uprawiali tę dziedzinę sportu dla zabawy. Bo tylko zamożni mogli pozwolić sobie na zakupienie odpowiedniego stroju sportowego, rakiety i piłek… W okresie II wojny światowej zamarło życie polskich organizacji sportowych, a więc i klubów i sekcji tenisowych. Ziemie obecnego województwa kujawsko-pomorskiego zostały formalnie wcielone do III Rzeszy. Z obiektów sportowych korzystali jedynie okupanci – czytamy w opracowaniu.
Jadwiga Jędrzejowska zagrała w turnieju w maju 1945 roku
Pierwszy turniej tenisowy po wojnie w Polsce odbył się właśnie na kortach w inowrocławskich solankach 20 maja 1945 roku. Do rozgrywek przystąpiło kilkunastu zawodników w tym słynna Jadwiga Jędrzejowska. W następnych latach Goplania miała lata lepsze i gorsze. – Te lepsze, to w dużej mierze zasługa Henryka Cereckiego oraz w nieco późniejszym czasie Jerzego Gumuły. To właśnie oni byli motorem napędowym całego klubu i wychowali wielu znakomitych zawodników. Sam jestem jego wychowankiem pana Jerzego – wspomina Ryszard Stryjski, który od wielu już lat jest trenerem Inowrocławskiego Towarzystwa Tenisowego Goplania i sam także poprowadził do sukcesów całą grupę młodych graczy.

Grali z sukcesami dla Goplanii
Bo medali w klubowej gablocie jest sporo. Wiele z nich zdobył Wojciech Kowalski, najbardziej znany zawodnik Goplanii, której był wierny przez całą swoją karierę. – To były reprezentant kraju w Pucharze Davisa, olimpijczyk z Seulu. On też był ambasadorem obchodów 100-lecia. Poza nim na te obchody przyjechała cała grupa naszych zawodników. W tym gronie byli także inni wielokrotni medaliści mistrzostw kraju m.in. Mikołaj Łuczak, Sylwia Rynarzewska, Beata Gumuła, Julia Oczachowska czy Dawid Wiśniewski – wylicza szkoleniowiec. – Sam jubileusz składał się z dwóch części, tej oficjalnej oraz sportowej. W ramach tej drugiej rozegrano dwa turnieje deblowe – dodaje.

Ten dla byłych i obecnych zawodników klubu wygrali Michał Szoma i Jan Kurczewski, a w rywalizacji sympatyków i olbojów Goplanii zwyciężyli Marcin Kopeć oraz Filip Kokociński. – Wyniki w tym przypadku były jednak sprawą drugorzędną. Ważniejsza była zabawa, bo tak naprawdę był to tenisowy piknik, a nie walka o konkretne miejsca – zapewnia Ryszard Stryjski. Ten piknik poprzedziła część oficjalna, będąca okazją do spotkania się po latach oraz wręczenia okolicznościowych i jubileuszowych statuetek. – Do obchodów przygotowywaliśmy się bardzo długo. Powstał nawet komitet organizacyjny, na czele którego stanął obecny prezes ITT Goplania, Waldemar Pelowski – mówi szkoleniowiec, który także w tym komitecie się znalazł.

Piękny jubileusz
Takie przygotowania nie dziwią, bo też okazja była wyjątkowa. – Mało jest klubów mogących się pochwalić taką historią i takimi tradycjami. Powstaliśmy przecież w tym samym roku co Polski Związek Tenisowy. Co więcej, w tym samym czasie mieliśmy też jubileusz – mówi Ryszard Stryjski. Przedstawiciele tenisowej centrali byli zresztą obecni na obchodach 100-lecia klubu z Inowrocławia. Na takiej uroczystości nie mogło również zabraknąć władz miasta oraz samorządowców. Byli też przyjaciele klubu. Warto w tym miejscu jednak dodać, że jubileuszowe wydarzenia zaczęły się znacznie wcześniej, bo jeszcze przed wakacjami zorganizowano szkółkę tenisową.

– Zajęcia nie wiązały się z żadnymi kosztami i uczestniczyły w nich dzieci w wieku od 7 do 9 lat. Z dwudziestu osób, które pojawiło się na treningu, dwunastu zostało w klubie. Podobną szkółkę zorganizowaliśmy również później, już po oficjalnych wrześniowych obchodach. W ramach jubileuszu przeprowadziliśmy także akcję pod nazwą „otwarte korty dla inowrocławian”. Ci, którzy nas wówczas odwiedzili mieli możliwość skrzyżować rakiety z naszymi trenerami i zawodnikami, wśród których byli także medaliści mistrzostw Polski – opisuje Ryszard Stryjski.
Bo graczy odnoszących sukcesy na arenie krajowej, jak i międzynarodowej w klubie z Inowrocławia nadal nie brakuje. Są to 23-letnia Julia Oczachowska, 19-letni Dawid Wiśniewski oraz 14-letnia Ola Mitrzak, która jest młodszą siostrą Julii Oczachowskiej, i która również ma już za sobą pierwsze medalowe starty w imprezach mistrzowskich. Do tego grona jeszcze do niedawna można byłoby także zaliczyć Zuzannę Szczepańską, ale ona otrzymała tenisowe stypendium sportowe na California State University w Long Beach i od sierpnia 2021 roku rozpoczęła studia na tej amerykańskiej uczelni. A czy wkrótce w ich ślady pójdą kolejne zawodniczki i zawodnicy?



– Nasz klub był swego czasu prawdziwą wylęgarnią bardzo dobrych tenisistów. W ostatnim czasie ponownie mocno postawiliśmy na szkolenie młodych graczy. Efekty tej pracy będą jednak widoczne dopiero za kilka lat. Pewnym problemem jest dla nas brak kortów o nawierzchni typu hard, na jakiej rozgrywana jest większość poważnych imprez. Do wychowania młodego tenisisty wystarczy jednak to, co mamy. Plus oczywiście zapał, chęci i praca. Z tego co jednak widzę, coraz mniej rodziców oraz ich pociech jest zainteresowanych sportową rywalizacją, która wiąże się z kosztami i wyjazdami. To już jednak temat na osoby artykuł – kończy Ryszard Stryjski.
Tomasz Sikorski
Cały worek medali
Zawodnicy i wychowankowie Goplanii w latach 1984-2021 zdobyli łącznie we wszystkich rozgrywkach rangi mistrzostw Polski 167 medali, w tym 48 złotych, 55 srebrnych i 64 brązowych. Ponadto w rozgrywkach drużynowych zespoły z Inowrocławia wywalczyły 13 medali DMP, w tym 4 złote, 4 srebrne i 5 brązowych oraz trzykrotnie kończyły rywalizację na czwartym miejscu. – Statystyka dotyczy ostatnich 37 lat, ponieważ nie dysponowaliśmy rzetelnymi źródłami pozwalającymi na sprawdzenie wyników z lat wcześniejszych. Inna sprawa, że wcześniej nie rozgrywano mistrzostw kraju, zwłaszcza w kategoriach młodzieżowych. Można zatem założyć, że to właśnie tak przedstawia się dorobek medalowy klubu – mówi Ryszard Stryjski.


