W szóstym dniu Cincinnati Open 2025 na twardych kortach w amerykańskim stanie Ohio w grze pojedynczej kobiet i mężczyzn turniej właśnie przekroczył półmetek i w najważniejszych zmaganiach mieliśmy znać już po 16 najlepszych zawodniczek i zawodników imprezy. Kompletu tenisistek i tenisistów, którzy wystąpią w 1/8 finału, jeszcze nie znany, gdyż rozegranie wszystkich spotkań uniemożliwiły opady deszczu.
Z polskiego punktu widzenia najważniejszy był we wtorek w Cincinnati mecz,w którym rozstawiona z numerem 31 Magda Linette (40. WTA) zmierzyła się z rankingową i turniejową „czwórką”, Amerykanką Jessicą Pegulą. Tenisistki rywalizowały przez godzinę i 49 minut, ale zwyciężczyni jeszcze nie znamy, bowiem mecz został na samym początku decydującej trzeciej partii przerwany z powodu opadów deszczu, jeszcze przy 0:0. Pierwszy set 7:6 (5) wygrała Magda Linette, w secie drugim 6:3 zwyciężyła Jessica Pegula. Wznowienie meczu ma nastąpić w środę w sesji dziennej w Cincinnati, prawdopodobnie po spotkaniu Igi Świątek z Soraną Cirsteą, oraz po przełożonym na środę meczu Clara Tauson – Veronika Kudermetova. Mecz 22-letniej Dunki ze starszą z sióstr Kudermetowych wyłoni ćwierćfinałową przeciwniczkę dla zwyciężczyni meczu Magda Linette – Jessica Pegula.
Magda Linette w konfrontacji z Jessicą Pegulą od początku spotkania nie ustępowała faworytce. Wprawdzie poznanianka przegrała dwa pierwsze własne gemy serwisowe i to tenisistka amerykańska obejmowała dwukrotnie prowadzenie (1:0 oraz 2:1) z przewagą breaka, ale Polka za każdym razem odpowiadała natychmiast przełamaniem powrotnym serwisu wyżej notowanej rywalki (1:1, 2:2), a co ważniejsze – po serii czterech breaków to tenisistka AZS Poznań potrafiła przejąć inicjatywę na korcie. W efekcie od wyniku 1:2 Magda Linette wygrała cztery gemy z rzędu wychodząc na prowadzenie 5:2. Niestety, w tym momencie coś się w grze poznanianki zacięło. Turniejowa i rankingowa „czwórka” nie omieszkała tego wykorzystać i zamiast seta otwarcia pewnie wygranego przez Magdę Linette, po kolejnych trzech gemach mieliśmy w pierwszej partii meczu remis 5:5 i wciąż jeszcze wszystko mogło się w tej partii pojedynku wydarzyć. Ostatecznie o wyniku seta otwarcia przesądził dopiero tie-break, w którym Magda Linette jako pierwsza straciła co prawda punkt przy własnym podaniu (2:3), a po kilku minutach natychmiast straciła prowadzenie 4:2 z przewagą mini-breaka, ale jednak w końcówce to ona wykazała się większym opanowaniem, wygrywając tie-break 7:5 i w konsekwencji cały, trwający dokładnie godzinę set otwarcia 7:6 (5). Pierwszą piłkę setową dla Magdy Linette przy jej prowadzeniu w tie-breaku 6:4, mająca wówczas do dyspozycji serwis Jessica Pegula zdołała jeszcze obronić, lecz przy drugiej piłce setowej serwowała Magda Linette i nie zmarnowała okazji, by zamknąć pierwszą odsłonę meczu zwycięstwem. Tak naprawdę Polka powinna tę odsłonę meczu wygrać wcześniej.
Securing the set 🔒@MagdaLinette battles hard to clinch the first set against Pegula, 7-6(5).#CincyTennis pic.twitter.com/eJ9FvgoFUh
— wta (@WTA) August 13, 2025
Druga odsłona meczu nie potoczyła się już po myśli poznanianki. Wprawdzie Magda Linette, która nie utrzymała serwisu w gemie drugim, a po kilka minutach przegrywała 0:3, w gemie piątym odrobiła stratę podania i Jessica Pegula prowadziła już tylko 3:2, ale odwrócić przebiegu zmagań w drugiej partii meczu tenisistka AZS Poznań nie zdołała. Amerykanka zaraz po stracie serwisu odpowiedziała re-breakiem na 4:2 i przewagi już nie roztrwoniła. Magda Linette jeszcze w ostatnim, jak się okazało, dziewiątym gemie drugiego seta miała okazję ponownie odrobić stratę podania, ale po tym, jak obroniła pierwszą piłkę setową, nie wykorzystała break-pointa i chociaż obroniła jeszcze jedną piłkę setową, przy trzecim setbolu Jessica Pegula zakończyła drugą odsłonę meczu zwycięstwem 6:3, doprowadzając w spotkaniu do remisu 1:1 w setach i rozstrzygającego seta trzeciego.
Decydującej odsłony meczu zawodniczki praktycznie nawet nie rozpoczęły, bowiem z powodu opadów deszczu pojedynek został przerwany. Ostatecznie, także z powodu późnej pory, organizatorzy zadecydowali, że spotkanie zostanie dokończone w środę 13 sierpnia.

Mecz Clary Tauson z Veroniką Kudermetovą nie został nawet rozpoczęty i w całości zostanie rozegrany w środę.
Niespodziewane porażki Muchovej, Ostapenko i Kessler
We wcześniejszych meczach gry pojedynczej kobiet, które zostały we wtorek rozegrane, nie brakowało emocji i niespodzianek.
Sporą niespodziankę sprawiła na pewno urodzona w Moskwie, od 2023 roku reprezentująca Francję Varvara Gracheva (103. WTA), nadspodziewanie gładko, po zwycięstwie 6:2, 6:4, eliminując rozstawioną z numerem „11” Czeszkę Karolinę Muchovą.

Nie ma już w turnieju także rozstawionej z „23” numerem Łotyszki Jeleny Ostapenko (30.WTA). Tenisistka z Rygi, tenisowy koszmar Igi Świątek, z którą była liderka rankingu WTA nigdy nie wygrała, ponosząc sześć dotkliwych porażek, pożegnała się z turniejem Cincinnati Open w singlu, przegrywając 6:1, 3:6, 4:6 z Włoszką Lucią Bronzetti (61. WTA). Jeden bardzo dobry set otwarcia to było zbyt mało, by wywalczyć awans. Kiedy w rozstrzygającym secie trzecim Jelena Ostapenko wyciągnęła wynik z 1:3 na 4:3, wydawało się, że opanowała sytuację na korcie, ale od tego momentu była mistrzyni French Open w grze pojedynczej kobiet nie wygrała już gema odpadając z ważnego turnieju.
Kolejna niespodzianka to porażka Amerykanki Maccartney Kessler (32. WTA) z Niemką Ellą Seidel (125. WTA). Amerykanka w tie -breaku decydującej trzeciej partii prowadziła 6:4 i miała dwie z rzędu piłki meczowe, w tym drugą przy własnym serwisie, ale żadnej nie wykorzystała i przegrywając od wyniku 6:4 cztery wymiany z rzędu, odpadła z Cincinnati Open 2025, przegrywając trwającą dwie godziny i 26 minut tenisową batalię 4:6. 6:2, 6:7 (6).
Jeszcze o trzy minuty dłuższy był pojedynek utytułowanej Czeszki Barbory Krejcikovej (80. WTA) z lucky loser, Amerykanką Ivą Jivić (86. WTA), w którym Czeszka, m.in. dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa w grze pojedynczej, siedmiokrotna w grze podwójnej oraz trzykrotna w grze mieszanej, zwyciężyła ostatecznie 6:4, 3:6, 6:2.
Kolejną tenisistą, która z powodu kontuzji wycofała się z turnieju, okazała się Ukrainka Dajana Jastremska, przez co walkowerem do 1/8 finału awansowała Amerykanka Cori Coco Gauff, rozstawiona z numerem drugim wiceliderka światowego rankingu tenisistek.
Dalej grać będzie również rozstawiona z numerem siódmym Jasmine Paolini (9. WTA), Włoszka o polskich korzeniach.
U mężczyzn bez niespodzianek
W turnieju mężczyzn, tym razem bez straty seta, zwycięstwo odniósł rozstawiony z numerem drugim Hiszpan Carlos Alcaraz, który kontrolując wydarzenia na korcie, pokonał 6:4,6:4 utalentowanego Serba Hamada Medjedovocia.
A little magic from Medjedovic 🪄 pic.twitter.com/SXGbtzIIT6
— Cincinnati Open (@CincyTennis) August 12, 2025
W najciekawszym mecz rosyjski tenisista Andriej Rublow zwyciężył po trzech godzinach i 38 minutach zmagań 6:7 (5), 7:6 9 (5), 7:5 Australijczyka Alexeia Popyrina.
W powodu opadów deszczu przy wyniku 6:4, 5:4 przerwany został mecz rozstawionego z „trójką”, trzeciego w rankingu ATP niemieckiego tenisisty Alwxandra Zvereva z Amerykaninem Brandonem Nakashimą. W środę, po wznowieniu gry, Alexander Zverev będzie serwował po zwycięstwo i awans.
W ogóle nie został jeszcze rozpoczęty mecz Amerykanina Bena Sheltona z Hiszpanem Ronerto Bauyistą Agutem.
Czekamy na mecz Igi Świątek
W środę, 13 sierpnia 2025, podczas Cincinnati Open 2025 oprócz dokończenia meczów, przerwanych we wtorek, oraz rozegrania spotkań przełożonych z wtorku na środę w turniejach gry pojedynczej, odbywać się już będą mecze czwartej rundy (1/8 finału), a więc pojedynki o awans do ćwierćfinału.
Jako jeden z pierwszych, krótko po godzinie 17 czasu polskiego, powinien rozpocząć się mecz rozstawionej z „trójką” trzeciej w rankingu WTA w singlu Igi Świątek z pogromczynią Magdaleny Fręch Rumunką Soraną Cirsteą. Tenisistka z Raszyna będzie miała więc okazję „pomścić” koleżankę.
Zwyciężczynię meczu Iga Świątek – Sorana Cirstea w ćwierćfinale czekać będzie na pewno pojedynek w zawodniczką rosyjską – albo z rozstawioną z numerem „12” Jekateriną Aleksandrową, albo z Anną Kalinsjają, turniejowym numerem 28.
Wciąż jest natomiast możliwy półfinał między turniejową „trójką”, trzecią w światowym rankingu Igą Świątek, a najwyżej rozstawioną w turnieju w Cincinnati liderką rankingu WTA Aryną Sabalenką z Białorusi. Na razie jednak Iga Świątek uporać się musi w 1/8 finału z Soraną Cirsteą, zaś Aryna Sabalenka z Hiszpanką Jessicą Cpuzas Maneiro, a następnie obie muszą pokonać przeciwniczki w ćwierćfinale.
Na koniec dodajmy jeszcze, że środa 13 sierpnia zapowiada się jako dzień bardzo pracowity dla Magdy Linette. Poznaniankę najpierw czeka dokończenie meczu gry pojedynczej z Jessicą Pegulą, a już bardzo późnym wieczorem czasu polskiego (początek nie wcześniej niż o 21.45) najprawdopodobniej także pojedynek drugiej rundy (1/8 finału) gry podwójnej kobiet, w którym para polsko-duńska Magda Linette/Clarfa Tausin, zagra o ćwierćfinał debla z najwyżej rozstawionym duetem włoskim Sara Errani/Jasmine Paolini. Włoszki to mistrzynie IO Paryż 2024.
Gra pojedyncza kobiet
1/16 finału – 3. runda
Aryna Sabalenka (1) – Emma Raducanu (30) 7:6 (3), 4:6, 7:6 (5)
Jessica Bouzas Maneiro – Taylor Townsend 6:4, 6:1
Elena Rybakina (9) – Elise Mertens (19) 4;6, 6:3, 7:5
Madison Keys (6) – Aoi Ito 6:4, 6:0
—
Iga Świątek (3) – Marta Kostjuk (25) walkower
Sorana Cirstea – Yuan Yue 6:7 (2), 6:4, 6:4
Jekaterina Aleksandrowa (12) – Maya Joint 6:4, 6:3
Anna Kalinskaja (28) – Amanda Anisimova (5) 7:5, 6:4
———
Ella Seidel – Maccartney Kessler (29) 6:4, 2:6, 7:6 (6)
Varvara Gracheva – Karolina Muchova (11) 6:4, 6:4
Clara Tauson (16) – Veronika Kudermetova środa
Magda Linette (31) – Jessica Pegula (4) 7:6 (5), 3:6, przerwany
–
Jasmine Paolini (7) – Ashlyn Krueger (26) 7:6 (2), 6:1
Barbora Krejcikova – Iva Jović 6:4, 3:6, 6:2
Lucia Bronzetti – Jelena Ostapenko (23) 1:6, 6:3, 6:4
Cori Coco Gauff (2) – Dajana Jastremska walkower
1/8 finału
Aryna Sabalenka – Jessica Bouzas Maneiro
Elena Rybakina – Madison Keys
Iga Świątek – Sorana Cirstea
Jekaterina Aleksandrowa – Anna Kalinskaja
–
Ella Seidel – Varvara Gracheva
Linette/Pegula – Tauson/V. Kudermetova
Jasmine Paolini – Barbora Krejcikova
Lucia Bronzetti – Cori Coco Gauff
1/16 gry pojedynczej mężczyzn – 3. runda
Jannik Sinner (Włochy, 1) – Gabriel Diallo (Kanada, 30) 6:2, 7:6 (6)
Adrian Mannarino (Francja) – Tommy Paul (USA, 13) 5:7, 6:3, 6:4
Felix Auger-Aliassime (Kanada, 23) – Arthur Rinderknech (Francja) 7:6 (4), 4:2 i krecz Rinderknecha
Benjamin Bonzi (Francja) – Stefanos Tsitsipas (Grecja, 25) 6:7 (4), 6:3, 6:4
–
Taylor Fritz (USA, 4) – Lorenzo Sonego (Włochy, 31) 7:6 (4), 7:5
Terence Atmane (Francja) – Joao Fonseca (Brazylia) 6:3, 6:4
Frances Tiafoe (USA, 10) – Ugo Humbert (Francja, 20) 6:4, 6:4
Holger Rune (Dania, 7) – Alex Michelsen (USA, 28) 7:6 (4), 6:3
———
Ben Shelton (USA, 5) – Roberto Bautista Agut (Hiszpania) środa
Jiri Lehecka (Czechy, 22) – Adam Walton (Australia) 7:6 (5), 7:6 (3)
Karen Chaczanow (14) – Jenson Brooksby 6:3, 6:3
Alexander Zverev (Niemcy, 3) Brandon Nakashima (USA, 27) 6:4, 5:4 przerwany
–
Francisco Comesana (Argentyna) – Reilly Opelka (USA) 6:7 (4), 6:4, 7:5
Andriej Rublow (9) – Alexei Popyrin (Australia, 21) 6:7 (5), 7:6 (5), 7:5
Luca Nardi (Włochy) – Jakub Mensik (Czechy, 16) 6:2, 2:1 i krecz Mensika
Carlos Alcaraz (Hiszpania, 2) – Hamad Medjedović (Serbia) 6:4, 6:4
1/8 finału
Jannik Sinner – Adrian Mannarino
Felix Auger-Aliassime – Benjanin Bonzi
Taylor Fritz –Terence Atmane
Frances Tiafoe – Holger Rune
–
Shelton/Bautista Agut – Jiri Lehecka
Karen Chaczanow – A. Zverev/Nakashima
Francisco Comesana – Andriej Rublow
Luca Nardi – Carlos Alcaraz
Krzysztof Maciejewski

