Canadian Open 2024. Magdalena Fręch wyeliminowana w Toronto

Magdalena Fręch. Fot. M. Piecha

Magdalena Fręch (50. WTA, LOTTO PZT Team), trzecia obecnie polska tenisistka w rankingu WTA, jako jedna z dwóch z polskich tenisistek zdecydowała się na udział w prestiżowym turnieju WTA 1000 National Bank Open presented by Rogers w Toronto w Kanadzie (nawierzchnia twarda, pula nagród 2,8 mln dolarów). We wtorek tenisistka KS Górnik Bytom w drugiej rundzie (1/16 finału) imprezy Canadian Open 2024 zmierzyła się z nieco wyżej notowaną rosyjską tenisistką Dianą Shnaider (24. WTA) i choć pierwszą partię zdecydowanie rozstrzygnęła na swoją korzyść, ostatecznie po dwóch godzinach i 12 minutach przegrała 6:2, 3:6, 6:7 (5), odpadając z imprezy.

Nieznaczną faworytką meczu była wyżej notowana, o dwa lata młodsza od 26-letniej Polki, Diana Shnaider, ale podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego nic sobie z tego nie zrobiła i to ona lepiej rozpoczęła pojedynek. W secie otwarcia Polka już w gemie trzecim zdobyła break na 2:1 i ani przez moment niezagrożona, bez problemów utrzymała korzystny rezultat do końca pierwszej partii spotkania. Magdalena Fręch raz jeszcze w tym secie przełamała serwis rywalki na 4:1, wygrywając trwający 33 minuty set 6:2.

W drugiej odsłonie rywalizacji Polka już na początek zdobyła break, ale tym razem nie zdołała pójść za ciosem i rywalka natychmiast odpowiedziała przełamaniem powrotnym. Kluczowy dla wyniku drugiego seta okazał się gem piąty, w którym Magdalena Fręch raz jeszcze nie utrzymała podania i tej straty nie dała już rady odrobić.

Trwający 39 minut set drugi 6:3 wygrała Diana Shnaider, więc o zwycięstwie w meczu i awansie do  1/8 finału decydował set trzeci.

Decydująca partia był najdłuższa i najbardziej wyrównana. Polka znalazła się w trudnym położeniu, gdy przeciwniczka zdobyła break, obejmując prowadzenie 3:2, a po kilku minutach po utrzymaniu podania  wygrywała 4:2 z przewagą breaka. Znana z nieustępliwości Magdalena Fr4ęch jednak nie zrezygnowała i po następnych dwóch gemach mieliśmy już w secie remis 4:4.

Więcej przełamań w secie trzecim już nie było, i o wyniku meczu zadecydował tie-break, w którym szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę. Polka była w bardzo dobrym położeniu w połowie zmagań, gdyż to ona zdobyła mini-break na 4:2, ale przewagi nie utrzymała. Tenisistka rosyjska natychmiast swoim serwisem zmniejszyła prowadzenie Magdaleny Fręch do 4:3, po czym wygrała dwie akcje rozpoczynane podaniem przez Polkę i to już ona wygrywała 5:4 z przewagą mini-przełamania. Podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego poderwała się jeszcze do walki już w następnej wymianie po natychmiastowym re-breaku, wyrównując na 5:5, ale końcówka zmagań  nie potoczyła się, niestety, po myśli trzeciej obecnie polskiej tenisistki. Diana Shnaider, przy remisie 5:5 miała do dyspozycji serwis i zdobywając punkt wypracowała przy prowadzeniu 6:5 piłkę meczową. Teraz serwis miała już do dyspozycji Polka, lecz punkt powędrował na konto tenisistki rosyjskiej i to Diana Shnaider, wygrywając tie-break trzeciego seta 7:5, wygrała zarazem cały trwający równą godzinę set trzeci 7:6 (5) i pokonując ostatecznie Magdalenę Fręch 2:6, 6:3, 7:6 (5) zameldowała się w 1:8 finału Canadian Open 2024.

Polka może czuć się rozczarowana, gdyż zwycięstwo było absolutnie w jej zasięgu. W meczu o awans do ćwierćfinału to nie Magdalena Fręch, a rosyjska tenisistka Diana Shnaider zmierzy się z najwyżej rozstawioną w imprezie wiceliderką rankingu WTA Amerykanką Coco Cori Gauff, która w 1/16 finału w dwóch setach zwyciężyła w czwartek 6:4, 6:4 Chinkę Wang Yafan.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Rozstawiona z numerem siódmym w drabince Magda Linette (AZS Poznań) zafundowała w poniedziałek swoim fanom prawdziwy thriller na otwarcie turnieju rangi WTA 250 na twardych kortach w Seulu. …

Maja Chwalińska (25. WTA, BKT Advantage Bielsko-Biała), druga obecnie polska tenisistka w rankingu singlowym WTA, udanie rozpoczęła w poniedziałek 21 września udział w rozgrywanym na twardej …

W miniony weekend na kortach w różnych częściach świata rozgrywano spotkania Pucharu Davisa – najbardziej prestiżowych drużynowych rozgrywek reprezentacyjnych w męskim tenisie. Poznaliśmy siedem reprezentacji, które …

Dziesięć przegranych finałów, kolejne pokolenia zawodników i historia, która przez lata nie chciała doczekać się innego zakończenia. W niedzielę Nikolas Sanchez Izquierdo napisał jej nowy rozdział. Hiszpan …