BNP Paribas Open 2024. W meczu przyjaciółek Wozniacki pokonała Kerber i w nagrodę zagra ze Świątek

Caroline Wozniacki w 1/8 finału w Indian Wells pokonała Angelique Kerber. Fot. BNP Paribas Open 2024

W Indian Wells, podczas prestiżowego turnieju BNP Paribas Open 2024 nadszedł czas na mecze 1/8 finału gry pojedynczej. Z polskiego punktu widzenia najważniejszym wydarzeniem siódmego dnia imprezy był awans do ćwierćfinału Igi Świątek, która w środę nad ranem naszego czasu pewnie pokonała reprezentującą Kazachstan Julię Putintcewą 6:1. 6:2. Przeciwniczką Igi Świątek w meczu o awans do półfinału będzie Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki, która w 1/8 finału wygrała 6:4, 6:2 z inną tenisistką polskiego pochodzenia, rodzinnie silnie związaną z Puszczykowem koło Poznania reprezentującą Niemcy Angelique Kerber.

Wozniacki pokonała Kerber

Mecz, który wyłonił ćwierćfinałową rywalkę Igi Świątek zwłaszcza w secie otwarcia był bardzo interesujący. Wprawdzie Wozniacki już w drugim gemie meczu zdobyła break, a po trzech rozegranych gemach prowadziła z przewagą przełamania 3:0, ale to nie był koniec emocji.

Caroline Wozniacki po drugim breaku wygrywała nawet 5:1 lecz Angelique Kerber nie zamierzała rezygnować i była bliska odwrócenia przebiegu rywalizacji. Trzy następne gemy, w tym dwa przy serwisie rywalki wygrała Kerber, która drugi z breaków zdobyła po obronie piłki setowej i przy prowadzeniu Dunki 5:4 mieliśmy rezultat zgodny z regułą własnego serwisu. Angelique Kerber nie zdołała jednak doprowadzić w secie pierwszym do wyrównania, bowiem w gemie 10. po raz trzeci straciła serwis przegrywając ostatecznie pierwszy set 4:6.

W drugiej odsłonie meczu Caroline Wozniacki wygrała już łatwiej 6:2 i zameldowała się w ćwierćfinale pokonując Angelique Kerber 6:4, 6:2 po godzinie i 24 minutach tenisowych zmagań.

Obie tenisistki polskiego pochodzenia świetnie mówią po polsku, są przyjaciółkami, a Caroline Wozniacki właśnie z Angelique Kerber zagrała w kwietniu 2022 roku w Kopenhadze gdy kończyła oficjalnie karierę (wróciła doWTA Tour w roku 2023, ale teraz gra już rzadko, tylko w wybranych, najważniejszych imprezach).

Obie tenisistki teraz już mamy (Kerber ma córkę, Wozniacki córkę i syna), byłe liderki rankingu WTA w oficjalnym meczu zmierzyły się już po raz szesnasty. Trzeci raz z rzędu wygrała Caroline Wozniacki i obecny bilans tenisowych pojedynków obu tenisistek to 8:8.

„Jesteśmy przyjaciółkami teraz i nadal będziemy nimi po meczu”. – mówiła jeszcze przed meczem Kerber, która w BNP Paribas Open 2024 w Indian Wells spisała się i tak bardzo dobrze wcześniej pokonując Petrę Martić (58. WTA), Jelenę Ostapenko (10. WTA) oraz Veronikę Kudermetovą (19. WTA), a więc dwie tenisistki rozstawione.

Caroline Wozniacki wcześniej wyeliminowała już Chinkę Zhu Lin (62. WTA), Chorwatkę Donnę Vekić (36. WTA) oraz Amerykankę Katie Volynets (131. WTA).

Drugie starcie w karierze Świątek – Wozniacki

Iga Świątek z Caroline Wozniacki, z którą zmierzy się w meczu o awans do półfinału WTA 1000 BNP Paribas Open 2024, już na korcie rywalizowała. Tenisistka z Raszyna wygrała w drugiej rundzie turnieju WTA Premier 5 Rogers Cup 2019 w Toronto 1:6, 6:3, 6:4, w decydującym secie odwracając wynik z 0:3.

Potapowa kontra Kostjuk

Druga wyłoniona we wtorek w Indian Wells para ćwierćfinałowa gry pojedynczej kobiet: Anastazja Potapowa – Marta Kostjuk.

Anastazja Potapowa (33. WTA) przerwała serię kolejnych zwycięstw Włoszki po polskich korzeniach Jasmine Paolini (14. WTA), triumfatorki poprzedniego tysięcznika kobiet w Dubaju, wygrywając w trzech setach. 7:5, 0:6, 6:3. Włoszce nie pomógł kapitalny set drugi, w którym nie pozwoliła rywalce ugrać nawet gema honorowego. Tenisistka rosyjska w secie otwarcia przegrywała 3:5, by zdobyć cztery gemy z rzędu. W secie drugim Potapowa wygrała zaledwie 13 wymian, ale trzeciej partii pozbierała się, zdobyła dwa przełamania i to ona znalazła się w ćwierćfinale. W trwającym godzinę i 47 minut meczu Potapowa zagrała 19 winnerów przy 36 niewymuszonych błędach, natomiast Paolini miała 14 winnerów oraz 34. niewymuszone błędy.

Utalentowana Ukrainka Marta Kostjuk (32. WTA) pokonała rosyjską tenisistkę nieco wyżej notowaną w rankingu WTA Anastazję Pawluczenkową (24. WTA) 6:4, 6:1 po 78 minutach rywalizacji. Kostjuk raz przegrała gema przy własnym serwisie, a sama wykorzystała pięć z ośmiu wypracowanych break-pointów. Ukrainka zagrała 17 winnerów przy 13 niewymuszonych błędach, Pawluchenkowa miała 14 winnerów  oraz popełniła 33. niewymuszone błędy.

Marta Kostjuk. Fot. BNP Paribas Open 2024
Marta Kostjuk. Fot. BNP Paribas Open 2024

Podczas BNP Paribas Open 2024 Marta Kostjuk i Anastazja Potapowa zmierzą się ze sobą po raz trzeci. W sezonie 2023 tenisistka rosyjska była lepsza w Miami oraz w Birmingham. Jak będzie teraz?

Dodajmy, że zwyciężczyni ćwierćfinałowego meczu Marta Kostjuk – Anastazja Potapowa zmierzy się w półfinale ze zwyciężczynią ćwierćfinału Iga Świątek – Caroline Wozniacki.

1/8 finału gry pojedynczej kobiet

Iga Świątek – Julia Putincewa 6:1, 6:2

Caroline Wozniacki – Angelique Kerber 6:4, 6;2

Anastazja Potapowa – Jasmine Paolini 7:5, 0:6, 6:3

Marta Kostjuk – Anastazja Pawluchenkowa 6:4, 6:1

środa

Yuan Yue – Daria Kasatkina

Elise MertensCoco Cori Gauff

Diane Parry – Maria Sakkari

Emma Navarro – Aryna Sabalenka

pary ćwierćfinałowe

Świątek – Wozniacki

Potapowa – Kostjuk

Yuan Yue/Kasatkina – Mertens/Gauff

Parry/Sakkari – Navarro/Sabalenka

ćwierćfinały gry podwójnej kobiet

Hsieh Su-wei/Elise Mertens (1) – Demi Schuurs/Luisa Stefani (6)

Nicole Melichar Martinez/Ellen Perez (4) – Ludmyła Kichenok – Jelena Ostapenko (8)

Storm Hunter/Katerina Siniakova (3) – Beatriz Haddd Maia/Taylor Townsend (7) 7:6 (5), 6:2

Asia Muhammad/Ena Shibahara – Cori Coco Gauff/Jessica Pegula (5) 6:2, 6:4

Pozostałe dwa ćwierćfinały gry podwójnej w środę.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

US Open 2023 był ostatnim w karierze Johna Isnera, doświadczonego amerykańskiego tenisisty. Fot. www.depositphotos.com

John Isner. 14 470 asów i ani jednego więcej

Po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Andy’ego Roddicka w 2012 roku, to John Isner wyrósł na lidera amerykańskiego tenisa. Nigdy nie sięgnął po wielkoszlemowy tytuł, ale wygrał 16 turniejów ATP w singlu, przez ponad 10 lat