W Shenzhen trwa finałowy turniej Billie Jean King Cup 2026 – najważniejszych drużynowych międzynarodowych rozgrywek w kobiecym tenisie z udziałem reprezentacji narodowych. Tegoroczna edycja jest szóstą rozgrywaną pod obecną nazwą. Najlepszą drużynę świata poznamy po raz 63. O siódmy tytuł w historii, a trzeci z rzędu, walczy broniąca trofeum reprezentacja Włoch, która w finale BJK Cup 2025, również w Shenzhen, pokonała 2:0 reprezentację USA.
W drugim dniu rywalizacji na twardym korcie w hali w Shenzhen rozegrano jedno spotkanie ćwierćfinałowe. Reprezentacja Kazachstanu, występująca bez liderki rankingu WTA w grze pojedynczej Eleny Rybakiny, zmierzyła się z reprezentacją Hiszpanii. Pod nieobecność Rybakiny faworytkami były Hiszpanki i choć nie bez trudu, to właśnie one zameldowały się w półfinale, pokonując Kazachstan 2:1.
Reprezentacja Hiszpanii będzie przeciwnikiem reprezentacji Czech w pierwszym spotkaniu półfinałowym, zaplanowanym na piątek 25 września.
Bouzas Maneiro dała Hiszpanii prowadzenie
Na początek środowego spotkania Kazachstan – Hiszpania w pojedynku „dwójek” obu reprezentacji Sonja Zhiyenbayeva (384. WTA) zmierzyła się z Jessicą Bouzas Maneiro (93. WTA). Zdecydowanie wyżej notowana w światowym rankingu Hiszpanka nie miała większych problemów z odniesieniem zwycięstwa, wygrywając w godzinę i dwie minuty 6:2, 6:2.
Awans do półfinału mogła zapewnić Hiszpanii w pojedynku „jedynek” Cristina Bucsa (35. WTA). Po bardzo interesującym, trzysetowym spotkaniu przegrała jednak 2:6, 6:3, 1:6 z Yulią Putincewą (78. WTA).
Biorąc pod uwagę aktualny ranking, wynik ten można uznać za niespodziankę, ale warto pamiętać, że reprezentująca Kazachstan od 2012 roku Putincewa jeszcze w styczniu 2025 roku zajmowała 30. miejsce w rankingu WTA. W meczu z Bucsą pokazała, że doskonale pamięta, jak gra się na najwyższym poziomie. Kazaszka dominowała na korcie zwłaszcza w pierwszym oraz decydującym, trzecim secie.
Hiszpanki wykorzystały decydujące momenty
Ponieważ po spotkaniach singlowych był remis 1:1, o awansie do półfinału decydowała gra podwójna. W składzie kazachskiej pary znalazła się szósta obecnie w rankingu WTA deblistek Anna Danilina, finalistka Australian Open 2022 i 2026 oraz Roland Garros 2025 i 2026. Wraz z Zhibek Kulambayevą nie zdołała jednak pokonać hiszpańskiej pary Cristina Bucsa – Sara Sorribes Tormo.
Hiszpanki, brązowe medalistki igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku w grze podwójnej kobiet, wygrały 6:2, 7:5, zapewniając reprezentacji Hiszpanii pierwszy od 2007 roku awans do półfinału najważniejszych międzynarodowych rozgrywek drużynowych w kobiecym tenisie.
Decydujący mecz deblowy okazał się bardzo interesujący i trwał dwie godziny oraz osiem minut. Zdecydowanie lepiej w spotkanie weszły Hiszpanki, które w pierwszym secie szybko objęły prowadzenie 3:0, wykorzystując przełamanie zdobyte w drugim gemie. Pierwszą partię wygrały pewnie 6:2 po 40 minutach gry.
W drugim secie, trwającym godzinę i 28 minut, oglądaliśmy już niezwykle wyrównaną rywalizację. Tenisistki z Kazachstanu miały wiele okazji, aby doprowadzić do decydującej partii, ale nie potrafiły ich wykorzystać.
Nie chodzi nawet o to, że Danilina i Kulambayeva nie utrzymały przewagi wywalczonej po przełamaniu w pierwszym gemie. Bucsa i Sorribes Tormo szybko odrobiły stratę, odpowiadając przełamaniem w czwartym gemie.
Kluczowa była jednak dalsza faza seta. W gemach siódmym, dziewiątym oraz jedenastym Kazaszki wypracowały łącznie aż 15 break-pointów – sześć przy serwisie Sary Sorribes Tormo, trzy z rzędu przy podaniu Cristiny Bucsy oraz ponownie sześć przy serwisie Sorribes Tormo. Nie wykorzystały żadnego z nich.
Zmarnowane okazje zemściły się na reprezentantkach Kazachstanu. Hiszpanki po wyjściu z poważnych opresji w 12. gemie, gdy rywalki przy podaniu Kulambayevej walczyły o doprowadzenie do tie-breaka, nie wykorzystały wprawdzie dwóch kolejnych piłek meczowych przy stanie 40:15, a później jeszcze jednej, ale czwartej okazji już nie zaprzepaściły. Wygrały drugiego seta 7:5 i całe spotkanie 6:2, 7:5.



Czechy – Hiszpania w pierwszym półfinale
Dwa pozostałe spotkania ćwierćfinałowe odbędą się w czwartek 24 września. Gospodarz turnieju, reprezentacja Chin, zmierzy się z broniącą trofeum reprezentacją Włoch. Z kolei Ukraina, która w kwietniu wyeliminowała reprezentację Polski, wygrywając w Gliwicach 4:0, zagra z Belgią, która wcześniej pokonała drużynę USA. Zwyciężczynie tego ćwierćfinału w sobotę 26 września zmierzą się w drugim półfinale.
Triumfatorki Billie Jean King Cup 2026 poznamy w niedzielę 27 września.
Na koniec dodajmy, że cały finałowy turniej Billie Jean King Cup 2026 można w Polsce oglądać na sportowych kanałach Polsatu. Ćwierćfinał Ukraina – Belgia rozpocznie się w czwartek 24 września o godzinie 4:00 czasu polskiego. Wszystkie pozostałe spotkania, które pozostały do rozegrania – ćwierćfinał Włochy – Chiny, oba półfinały oraz wielki finał – rozpoczną się o godzinie 11:00 czasu obowiązującego w Polsce.
Krzysztof Maciejewski






