BNP Paribas Open 2024. Iga Świątek triumfuje w Indian Wells

W drodze do triumfu w Indian Wells Iga Świątek straciła zaledwie 21 gemów. Fot. BNP Paribas Open 2024

22-letnia Iga Świątek po raz drugi w karierze zwyciężyła w turnieju BNP Paribas Open (ranga WTA 1000, pula nagród: 9.258.080 USD), rozgrywanym na twardych kortach w Indian Wells. W niedzielnym finale liderka światowego rankingu nie dała szans Greczynce Marii Sakkari (9. WTA) zwyciężając 6:4, 6:0. To dla Igi Świątek 19. w karierze zwycięski turniej zaliczany do głównego cyklu WTA Tour. Zwyciężczyni turnieju w Indian Wells zarobiła 1.100.000 USD, a finalistka 585.000 USD.

Decydujący o tytule turnieju rozgrywanego w Kalifornii miał być rewanżem za finał z 2022 roku, w którym Iga Świątek pokonała Marię Sakkari 6:4, 6:1. Dodajmy, że dzisiejszy finał był szóstym pojedynkiem pomiędzy tymi tenisistkami. Pierwsze trzy spotkania w 2021 roku wygrała Greczynka zwyciężając Polkę: najpierw w ćwierćfinale Roland Garros (6:4, 6:4), następnie w półfinale turnieju w Ostrawie (6:4, 7:5) oraz w fazie grupowej WTA Finals w Guadalajarze (6:2, 6:4). Dwa kolejne mecze w roku 2022 wygrała już Iga Świątek: najpierw w półfinale wygranego przez Polkę turnieju WTA 1000 w Doha (6:4, 6:3), a następnie we wspomnianym finale w Indian Wells (6:4, 6:1).

Cóż to był za forhend!

Charlize Theron na trybunach i set dla Igi Świątek

28-letnia tenisistka urodzona w Atenach zagrała dziś po raz dziesiąty w finale turnieju WTA. A zwyciężyła tylko w dwóch: w 2019 roku w Rabacie i w 2023 w WTA 1000 w Guadalajarze. Z kolei dla młodszej o sześć lat Polki był to już 23. finał w karierze. Do tej pory Iga przegrała zaledwie w czterech z nich: w Lugano (2019), w Ostrawie (2022) oraz w Dubaju i w Madrycie (2023).

Niedzielny finał rozpoczął się tuż po godzinie 19 czasu polskiego. Na trybunach zasiadła m.in. gwiazda Hollywood, zdobywczyni Oscara – Charlize Theron. Już w drugim gemie tenisistka z Raszyna wykorzystała pierwszą szansę na przełamanie i wyszła na prowadzenie 2:0, by za chwilę wygrywać 3:0. Greczynka swojego pierwszego gema zdobyła po 20 minutach gry. Jednak za moment, wykorzystując kilka niewymuszonych błędów Igi Świątek, za drugim breakpointem wygrała gema przy podaniu naszej tenisistki. Natomiast po pół godzinie gry na tablicy wyników pojawił się wynik po trzy.

Przez kolejne cztery gemy obie tenisistki zgodnie wygrywały przy własnym podaniu. – Trzymaj ją na bekhendzie – podpowiadał swojej podopiecznej trener Tomasz Wiktorowski. W dziesiątym gemie przy serwisie Sakkari Polka prowadziła 40:0. Dwie pierwsze piłki setowe tenisistka z Grecji wybroniła, lecz przy potężnym forhendzie liderki rankingu WTA była już bezradna i po 44 minutach gry pierwszy set padł łupem Igi Świątek 6:4.

Iga Świątek otrzymała za zwycięstwo w Indian Wells 1.100.000 dolarów oraz 1000 punktów do rankingu WTA. Fot. BNP Paribas Open 2024

Maria Sakkari: nie wiem co mam robić!

Drugą partię finału polska tenisistka rozpoczęła z dużym impetem. – Nie wiem co robić – mówiła do swojego trenera bezradna Maria Sakkari, kiedy w drugim gemie przegrała własne podanie do zera, a na tablicy wyników zrobiło się 2:0 dla Świątek. Za moment Polka wygrała piątego gema z rzędu i było już 3:0. Greczynka, sklasyfikowana najwyżej na 3. miejscu w rankingu WTA, nie potrafiła nic zrobić także w kolejnym gemie i ponownie straciła własne podanie (4:0). Trzykrotna mistrzyni Roland Garros nie zwalniała tempa i nie miał litości dla rywalki. Po 20 minutach gry w drugim secie prowadziła już 5:0. Szósty gem drugiego seta okazał się ostatnim, bo Iga Świątek ponownie przełamała serwis Marii Sakkari i po godzinie i 9 minutach gry zwyciężyła 6:4, 6:0. W drugiej partii tenisistka z Grecji wygrała raptem pięć piłek!

To dla Igi Świątek 19. w karierze tytuł mistrzowski w singlu w turnieju zaliczanym do głównego cyklu WTA Tour. Za zwycięstwo Polka otrzymała 1000 punktów do rankingu WTA oraz czek na 1.100.000 dolarów. Tym samym nasz tenisistka zarobiła już w zawodowej karierze 27.068.071 USD. Pokonana finalistka musiała zadowolić się kwotą 585 tysięcy dolarów oraz 650 punktami.

Maria Sakkari miała powód do uśmiechu tylko przed finałem. Fot. BNP Paribas Open 2024

Iga Świątek: dziękuję, że sprawiasz, iż szatnia jest przyjemniejszym miejscem

– To wspaniałe uczucie móc znów tutaj stać po wygranym turnieju. Przede wszystkim chciałabym złożyć gratulacje w stronę Marii. Wiem, że jesteś jedną z tych zawodniczek, które nigdy się nie poddają. Dla mnie jednak dużo ważniejszą wartość stanowi to, jaka jesteś poza kortem. Mogę cię nazwać jedną z najmilszych dziewczyn w całej stawce. To się po prostu czuje, jeśli ktoś jest szczery i dobry. Dziękuję, że sprawiasz, iż szatnia jest przyjemniejszym miejscem. Mam nadzieję, że wraz ze swoim zespołem osiągnięcie wielkie rzeczy – mówiła Iga Świątek. – Chciałabym oczywiście podziękować również swojemu zespołowi. Jestem wdzięczna za wszystko, za każdą najmniejszą rzecz, nad którą pracujemy. Dziękuję też mojej rodzinie oraz kibicom, którzy sprawili, że czułam się jak u siebie w domu. Atmosfera była niesamowita. Do następnego roku – dodała liderka światowego rankingu.

Turniejowe triumfy Igi Świątek

Oto lista 19. zwycięskich turniejów Igi Świątek: 2024 – Indian Wells, Doha; 2023 – Doha, Stuttgart, Roland Garros, Warszawa, Pekin, Cancun (WTA Finals); 2022 – Doha, Indian Wells, Miami, Stuttgart, Rzym, Roland Garros, US Open, San Diego; 2021 – Adelajda, Rzym; 2020 – Roland Garros.

Teraz z Kalifornii na Florydę

Teraz tenisistki walczące w Kalifornii przeniosą się na Florydę, gdzie we wtorek rozpocznie się turniej rangi WTA 1000 Miami Open presented by Itaú (pula nagród: 8.770.480 USD) i potrwa do Wielkanocy 31 marca. Na kortach Hard Rock Stadium oprócz Igi Świątek zobaczymy też Magdę Linette oraz Magdalenę Fręch. W Miami równolegle będzie się też toczył turniej ATP 1000, z udziałem m.in. Huberta Hurkacza.

(PAW)

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

US Open 2023 był ostatnim w karierze Johna Isnera, doświadczonego amerykańskiego tenisisty. Fot. www.depositphotos.com

John Isner. 14 470 asów i ani jednego więcej

Po niespodziewanym zakończeniu kariery przez Andy’ego Roddicka w 2012 roku, to John Isner wyrósł na lidera amerykańskiego tenisa. Nigdy nie sięgnął po wielkoszlemowy tytuł, ale wygrał 16 turniejów ATP w singlu, przez ponad 10 lat