Australian Open 2026. W niedzielę bez niespodzianek. Znamy połowę ćwierćfinalistek i ćwierćfinalistów gry pojedynczej

Carlos Alcaraz już na ten moment wyrównał swoje najlepsze dotychczas osiągnięcie w Australian Open. Fot. AO

Rozgrywany w Melbourne wielkoszlemowy turniej tenisowy Australian Open 2026 przekroczył półmetek. W niedzielę, w pierwszym dniu drugiego tygodnia rywalizacji, w najbardziej prestiżowych zmaganiach w grze pojedynczej kobiet oraz w grze pojedynczej mężczyzn rozegrane zostały mecze czwartej rundy – 1/8 finału – w górnych połówkach turniejowych drabinek. Znamy zatem połowę ćwierćfinalistów.

W grze pojedynczej kobiet jako pierwsza zameldowała się w ćwierćfinale Aryna Sabalenka z Białorusi, liderka singlowego rankingu WTA. Po trudnej przeprawie w 1/16 finału z reprezentującą Austrię Anastazją Potapową, rakieta nr 1 kobiecego tenisa na świecie, która w poniedziałek rozpocznie 75 w karierze tydzień w fotelu liderki rankingu WTA (67 z rzędu), tym razem łatwiej uporała się z utalentowaną 19-letnią Kanadyjką Victorią Mboko, wygrywając w dwóch setach 6:1,7:6 (1).

W secie otwarcia urodzona w Mińsku 27-letnia Aryna Sabalenka pewne kłopoty miała tylko ma początku, na otwarcie meczu, utrzymując podanie dopiero po wcześniejszej obronie dwóch nie następujących bezpośrednio po sobie break-pointów. W kolejnym gemie młoda Kanadyjka pewnie doprowadziła do remisu 1:1 i jak się okazało, był to jedyny gem wygrany przez nią w pierwszej partii niedzielnego meczu.

Drugą odsłonę meczu Aryna Sabalenka zaczęła od breaka, a kiedy w gemie piątym po raz drugi w secie przełamała serwis rywalki, obejmując prowadzenie 4:1 z przewagą dwóch zdobytych breaków, wydawało się, że po kilku następnych minutach zamknie pojedynek. Od tego momentu w grze Aryny Sabalenki nastąpiła jednak zapaść, co pozwoliło Victorii Mboko wrócić do meczu. Kanadyjka już w gemie szóstym odrobiła połowę strat, a w gemie 10 po breaku doprowadziła w drugim secie do remisu 5:5. Serwując przy wyniku 5:4 na swoją korzyść po zwycięstwo i awans do ćwierćfinału, Aryna Sabalenka, obejmując prowadzenie 40:15, wypracowała dwie z rzędu piłki meczowe, których jednak nie wykorzystała. W dalszej fazie gema liderka rankingu WTA tenisistek obroniła dwa break-pointy, następnie nie wykorzystała trzeciej piłki meczowej, by ostatecznie nie utrzymać podania. Victoria Mboko wygrywała nawet w drugiej partii meczu 6:5, w gemie 12 przy remisie 30:30 oraz przy równowadze 40:30 znalazła się o dwie wygrane wymiany od zwycięstwa w secie i doprowadzenia do rozstrzygającego seta trzeciego. Aryna Sabalenka w porę opanowała sytuację, doprowadzając w drugim secie do tie-breaka, w którym zdominowała już Kanadyjkę, zwyciężając 7-1 i znalazła się w ćwierćfinale, po godzinie i 28 minutach pokonując Victorię Mboko 6:1, 7:6 (1).

Aryna Sabalenka wciąż zachowuje szanse na trzeci w karierze triumf w Australian Open w grze pojedynczej, po sukcesach w latach 2023 oraz 2024, (w roku 2021 zwyciężyła w Melbourne w grze podwójnej w parze z Belgijką Elise Mertens).

W ćwierćfinale Aryna Sabalenka zmierzy się z utalentowaną 18-letnią Amerykanką Ivą Jovic, która w niedzielę w niespełna godzinę, dokładnie w 54 minuty, rozgromiła reprezentującą Kazachstan Julię Putincewą 6:0, 6:1.

Putincewa, która mogła zacząć pojedynek od breaka, gdyż w pierwszym gemie meczu nie wykorzystała dwóch break-pointów, niemal w ostatniej chwili uchroniła się przed porażką 0:6, 0:6, jedynego gema wygrywając po 10 przegranych, kiedy przy prowadzeniu Ivy Jovic 6:0, 4:0 niespodziewanie wygrała gema przy serwisie młodej Amerykanki.

W bardzo interesującym meczu rozstawiona z numerem trzecim, trzecia w światowym rankingu Amerykanka Cori Coco Gauff wygrała w trzech setach 6:1, 3:6, 6:3 z pogromczynią Magdy Linette Czeszką Karoliną Muchovą. W rozstrzygającej partii Muchova miała w siódmym gemie break-point, by odrobić stratę serwisu, ale Coco Gauff wybrnęła z opresji utrzymując podanie. Czeszka walczyła do końca. Broniąc się przed porażką, w dziewiątym gemie trzeciej odsłony meczu czeska tenisistka obroniła przy podaniu serwującej po zwycięstwo Amerykanki dwie z rzędu piłki meczowe, następnie jeszcze jedną, ale sama nie wypracowała żadnego break-pointa, a przy czwartej piłce meczowej  nie dała już rady, odpadając z turnieju. Mecz trwał dwie godziny i jedną minutę.

Ćwierćfinałową przeciwniczką Cori Coco Gauff została rutynowana tenisistka ukraińska Elina Switolina (12. WTA), która w dwóch setach, po trwającej godzinę i 24 minuty rywalizacji  pokonała 6:2, 6:4 Mirrę Andriejewą (7. WTA), 18-letnią, trochę wyżej notowaną w singlowym rankingu WTA tenisistkę rosyjską

Sam suchy wynik może nie do końca odzwierciedla zaciętość zmagań na korcie. W secie otwarcia to Mirra Andriejewa miała możliwość objęcia prowadzenia już po breaku w gemie pierwszym, lecz nie wykorzystała trzech break-pointów, a w dalszej fazie seta tylko w dwóch gemach, po jednym przy serwisie każdej z tenisistek, nie było break-pointów. Większość kluczowych wymian wygrywała jednak 31-letnia Ukrainka, prywatnie żona francuskiego tenisisty Gaela Monfilsa i to ona zapisała set otwarcia na swoim koncie, zwyciężąjąc 6:2.

Drugą odsłonę meczu lepiej zaczęła nie mająca nic do stracenia Mirra Andriejewa, która zdobyła break na 1:0, i gdyby w gemie trzecim wykorzystała któryś z trzech break-pointów, w tym dwóch pierwszych od wyniku 40:15 następujących bezpośrednio po sobie, mogła wygrywać 3:0 z przewagą podwójnego przełamania serwisu przeciwniczki. Tak się jednak nie stało, gdyż Switolina w gemie trzecim jednak utrzymała podanie, by po paru minutach po breaku doprowadzić w drugiej partii meczu do remisu 2:2. W pięciu następnych gemach obie tenisistki pewnie wygrywały własne gemy serwisowe, ale w gemie 10. drugiego seta, gdy przy prowadzeniu Eliny Switoliny 5:4 młoda tenisistka rosyjska serwowała, by uniknąć porażki i pozostać w meczu – Mirra Andriejewa nie wytrzymała obciążenia tracąc podanie, a to oznaczało, że Elina Switolina wygrała drugą partię meczu 6:4 i po pokonaniu Mirry Andriejewej 6:2, 6:4 zameldowała się w ćwierćfinale gry pojedynczej kobiet Australian Open 2026.

Znamy pierwszych ćwierćfinalistów mężczyzn

W grze pojedynczej mężczyzn, również jako pierwszy w ćwierćfinale zameldował się lider światowego rankingu ATP, a więc Hiszpan Carlos Alcaraz, który w trzech setach, pokonał w dwie godziny i 38 minut Amerykanina Tommy’ego Paula (20. ATP) 7:6 (6), 6:4, 7:5. Tym samym Carlitos już na ten moment wyrównał swoje najlepsze dotychczas osiągnięcie w Australian Open.

Tommy Paul od początku meczu nie ustępował Carlosowi Alcarazowi, a set otwarcia powinien wygrać. Amerykanin już w pierwszym gemie meczu przełamał serwis Hiszpana, a kiedy w gemie ósmym lider światowego rankingu tenisistów zdołał odpowiedzieć re-breakiem, już w następnym gemie z trudem utrzymał serwis, dopiero po obronie break-pointa. Również w tie-breaku, który rozstrzygnął pierwszą partię meczu, Tommy Paul był bliski zwycięstwa, gdyż jako pierwszy zdobył w decydującej rozgrywce mini break na 5:4, mając za moment do dyspozycji serwis. Wydawać się mogło, że bardzo dobrze serwujący Tommy Paul za parę minut zamknie seta zwycięstwem, a tymczasem Amerykanin właśnie w kluczowym momencie przegrał obie akcje rozpoczynane własnym podaniem, co dało piłkę setową rakiecie nr 1 męskiego tenisa na świecie. Carlos Alcaraz tej piłki setowej, mimo własnego serwisu, wprawdzie nie wykorzystał, ale za chwilę wygrywając drugą akcję, rozpoczynaną własnym podaniem, wypracował drugą piłkę setową i teraz zamknął zwycięstwem trwający godzinę i pięć minut set otwarcia, mimo że serwował wówczas tenisista amerykański. Carlos Alcaraz zwyciężył w tym secie 7:6 (6), zaś Tommy Paul z pewnością miał czego żałować.

W drugiej odsłonie meczu liderowi rankingu ATP do zwycięstwa wystarczyło jedno przełamanie serwisu rywala w gemie trzecim, po wykorzystaniu drugiego wypracowanego w tym gemie break-pointa, gdyż w dalszej fazie seta ani break-pointów, ani breaków już nie było.

W trzeciej, i jak się okazało ostatniej partii niedzielnego pojedynku Tommy Paul znowu walczył, ale raz nie utrzymał podania w gemie 11 i w ostatnim gemie meczu, przy serwisie Carlosa Alcaraza, straty nie zdołał odrobić, przegrywając mecz. Nie można wykluczyć, że mecz potoczyłby się inaczej, gdyby Tommy Paul wykorzystał szanse w secie otwarcia i objął w meczu prowadzenie 1:0 w setach.

Ćwierćfinałowym przeciwnikiem Carlosa Alcaraza będzie faworyt gospodarzy, turniejowa i rankingowa „szóstka” – Alex de Minaur. Najlepszy obecnie tenisista australijski pewniej nawet niż można się było spodziewać wygrał w trzech setach z mającym najlepszy okres w swojej karierze reprezentantem Kazachstanu, Aleksandrem Bublikiem, pokonując turniejowy i rankingowy nr 10 w godzinę i 33 minuty 6:4, 6:1, 6:1.

Druga wyłoniona w niedzielę para półfinałowa to Alexander Zverev – Learner Tien. Urodzony w Hamburgu niemiecki tenisista rosyjskiego pochodzenia w trzech setach zwyciężył Argentyńczyka Francisco Cerundolo (18. ATP) po dwóch godzinach i 14 minutach, wygrywając 6:2, 6:4, 6:4.

Pewną niespodziankę sprawił natomiast młody, 20-letni Amerykanin Learner Tien (29. ATP), wyraźnie pokonując 6:4, 6:0, 6:3 byłego lidera światowego rankingu tenisistów w grze pojedynczej, wyżej notowanego rosyjskiego tenisistę Daniiła Miedwiediewa (12.ATP) 6:4, 6:0, 6:3.

Jednostronny Pojedynek trwał tylko 100 minut. Wyżej klasyfikowany w rankingu Daniił Miedwoediew w zasadzie ani przez moment nie zagroził przeciwnikowi. W secie otwarcia Amerykanin zdobył break już w pierwszym geme, a tenisista rosyjski nie miał ani jednej okazji na odrobienie straty. W secie drugim faworyt nie wygrał nawet gema honorowego, a w ostatnim, jak się okazało, secie trzecim dopiero przegrywając 0:4 z dwukrotną stratą serwisu na koncie, na moment poderwał się do walki, wygrywając trzy gemy z rzędu, w tym jeden zdobywając break, ale na więcej bardzo dobrze dysponowany Learner Tien już nie pozwolił. W ósmym gemie trzeciej odsłony meczu Amerykanin wygrał własny gem serwisowy do 15, po czym w kolejnym gemie zamknął mecz, raz jeszcze przełamując podanie przeciwnika. W ostatnim, jak się okazało, gemie meczu Learner Tien, obejmując prowadzenie 40:0, wypracował trzy piłki meczowe z rzędu i drugą z nich wykorzystał.

O której mecz Igi Świątek?

W poniedziałek 26 stycznia  2026 w grze pojedynczej odbędą się w Melbourne mecze 1/8 finału w dolnych połówkach turniejowych drabinek. O awans do ćwierćfinału zagra między innymi wiceliderka światowego rankingu tenisistek w grze pojedynczej, Iga Świątek, która zmierzy się z Australijką Madison Inglis. Mecz powinien rozpocząć się kilka minut po godzinie 9 rano obowiązującego w Polsce czasu środkowoeuropejskiego zimowego. Najbliższa rywalka Polki zajmuje obecnie 168. miejsce w rankingu WTA. Nigdy nie była w TOP 100 notowania, a do turnieju głównego Australian Open 2026 przebiła się po przebrnięciu trzystopniowych kwalifikacji, w których już w pierwszej rundzie wygrała pojedynek po obronie dwóch piłek meczowych!

Obie tenisistki spotkały się na korcie jak dotąd tylko raz. W 2021 roku, w 1/8 turnieju Adelaide International, Iga Świątek pewnie pokonała Madison Inglis 6:1, 6:3.

Dodać jeszcze możemy, że już awans do czwartej rundy imprezy wielkoszlemowej, czego Madison Inglis dokonała po raz pierwszy, to największy sukces w karierze 26-letniej australijskiej tenisistki.

1/8 finału

niedziela, 25 stycznia

Aryna Sabalenka – Victoria Mboko 6:1,  7:6 (1)

Iva Jovic – Julia Pitincewa 6:0, 6:1

Cori Coco Gauff – Karolina Muchova 6:1, 3:6, 6:3

Elina Switolina – Mirra Andriejewa 6:2, 6:4

poniedziałek, 26 stycznia

Jessica Pegula – Madison Keys

Wang Xinyu – Amanda Anisimova

Elena Rybakina – Elise Mertens

Madison Inglis – Iga Świątek

gra pojedyncza mężczyzn

1/8 finału

niedziela, 25 stycznia

Carlos Alcaraz – Tommy Paul 7:6 (6), 6:4, 7:5

Alex de Minaur –  Aleksander Bublik 6:4, 6:1, 6:1

Alexander Zverev – Francisco Cerundolo 6:2, 6:4, 6:4

Learner Tien – Daniił Miedwiediew 6:4, 6:0. 6:3

poniedziałek, 26 stycznia

Lorenzo Musetti – Taylor Fritz

Jakub Mensik – Novak Djokovic

Ben Shelton – Casper Ruud

Luciano Darderi – Jannik Sinner

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Rumunka Sorana Cirstea. Fot. Internazionali BNL d'Italia 2026/WTA Tour

W czwartym dniu prestiżowego turnieju tenisowego Internazionali BNL d’Italia 2026 o randze imprezy WTA 1000 oraz ATP Masters 1000 na ziemnych kortach Foro Italico w Rzymie odbyły …

Jannik Sinner odniósł 24. zwycięstwo z rzędu w sezonie 2026 pokonując 6:3, 6:4, Austriaka Sebastiana Ofnera. Fot. Internazionali BNL d'Italia 2026/ATP Tour

W sobotę 9 maja 2026, podczas rozgrywanego na ziemnych kortach na historycznym Foro Italico w Rzymie turnieju tenisowego Internazionali BNL d’Italia 2026 o randze imprezy WTA 1000 …

Weronika Falkowska (KS Górnik Bytom) odniosła 34. deblowe zwycięstwo w karierze, a pierwsze w tym roku, zwyciężając w turnieju ITF W25 w Monastyrze. W większej imprezie rangi ITF …

– Długowieczność to połączenie dyscypliny, ciekawości i pasji – mówi najstarszy aktualnie tenisista w rankingu ATP, Toshihide Matsui, który skończył 48 lat. Fot. Archiwum prywatne T. Matsui,

– Długowieczność to połączenie dyscypliny, ciekawości i pasji – mówi dla „TENIS MAGAZYNU” najstarszy aktualnie tenisista w rankingu ATP, Toshihide Matsui, który skończył 48 lat. Wciąż …