Mia Pohankova, 17-letnia Słowaczka odniosła efektowne zwycięstwo w Leszno Tenis Klub na zakończenie drugiej edycji turnieju ITF W75 Winter Polish Open rozgrywanego na twardych kortach w Hali Akwawit. W niedzielę tytuł wywalczył też Brytyjski debel Amelia Rajecki i Madeleine Brooks, a wszystko poprzedził pokazowy mecz gry podwójnej w tenisie na wózkach z udziałem ścisłej krajowej czołówki.

Mia Pohankova, mimo młodego wieku, triumfowała już drugi raz w zawodowej karierze. Na dodatek drugi w imprezie rangi ITF W75, podobnie jak w październiku 2024 roku w Bratysławie, gdy zwyciężyła zaledwie na tydzień przed 16. urodzinami. W ostatnim sezonie sięgnęła po najcenniejszy tytuł w juniorskim Wielkim Szlemie, wygrywając rywalizację na trawiastych kortach w Wimbledonie.
Triumf w Leszno Tenis Klub da utalentowanej Słowaczce awans w okolice 358. pozycji w rankingu WTA, w którym najwyżej była dotychczas notowana na 395. miejscu i to całkiem niedawno, bo 6 października 2025 roku (obecnie jest 528. na świecie).
W niedzielnym finale rozegranym po południu w Hali Akwawit i trwającym równe 80 minut, okazała się zdecydowanie lepsza od Julii Awdiejewej – 6:3, 6:2. Na dodatek pokazała widowni w kilku momentach niesamowitą odporność psychiczną. Przy stanie 2:2 w pierwszym secie wyszła obronną ręką ze stanu 0:40 przy własnym podaniu. A przy pierwszej przewadze dla rywalki udało jej się obronić czwartego break-pointa, zanim wyszła na 3:2.
Słowaczka sama wypuściła jedną taką szansę w siódmym gemie, po czym Julii Awdiejewej udało się wyrównać na 3:3, ale w siódmym gemie zmarnowała już piątą tego dnia okazję do przełamania młodszej przeciwniczki, a na dodatek w ósmym straciła serwis. Te przewagę Pohankowa utrzymała do końca i objęła prowadzenie w meczu wykorzystała pierwszego setbola na 6:3.
Rozpędzona Słowaczka przedłużyła do pięciu serię wygranych gemów, odskakując od razu na 2:0 w drugiej partii, dzięki breakowi zdobytemu na jej otwarcie. W drugim Awdiejewa miała jedną okazję do odrobienia straty, ale znowu nie była w tym skuteczna.
Dużo emocji dostarczył piąty gem, który chyba ostatecznie złamał psychicznie Julię, która wypuściła z rąk jedną przewagę, a podanie oddała przeciwniczce przy piątym z wypracowanych przez nią w tym fragmencie break-pointów na 4:1. Chwilę później na tablicy pojawił się wynik 5:1, po udanym gemie Słowaczki.
Przy 5:2 Pohankova przy swoim podaniu rozstrzygnęła na swoją korzyść trzy ostatnie wymiany od stanu 30:40. W ten sposób zapisała na swoim koncie drugie zwycięstwo w zawodowej karierze, drugi w imprezie rangi ITF W75.


Zanim na kort wyszły finalistki gry pojedynczej, poznaliśmy zdobywczynie tytułu w grze podwójnej. Przypadł on brytyjskiej parze Amelia Rajecki i Madeleine Brooks, która wygrała w niedzielę dopiero w dwóch tie-breakach 7:6 (7-2), 7:6 (8-6) z Rodaczką Miką Stojsavljevic i Czeszką Vendulą Valdmannovą. Ten pojedynek był najdłuższym w ostatnim dniu Winter Polish Open 2025, a trwał godzinę i 48 minut.


Najkrócej, bo niespełna godzinę, trwała w Hali Akwawit rywalizacja w pokazowym meczu tenisa na wózkach. Dostarczyła nie mniej emocji, a dla widowni była okazją do zobaczenia z bliska jak dynamiczne i wciągające mogą być pojedynki „wózkarzy”.
Tym bardziej, że na korcie można było zobaczyć świetny duet reprezentujący SIKT Płock Kamil Fabisiak i Jerzy Kulik, złożony z wielokrotnych mistrzów Polski, uczestników igrzysk paraolimpijskich, którzy z sukcesami startują również w międzynarodowym ITF Wheelchair Tour. W pokazowym secie pokonali 6:4 Jarosława Żyłę (IKSON LOB Wrocław) i Przemysława Herbisza.
Tak wyglądała bardzo bogata sportowo niedziela w Leszno Tenis Klub. Wracając do rywalizacji zawodniczek o punkty do rankingu WTA, to na starcie drugiej edycji Winter Polish Open w singlu stanęło pięć Polek, w tym cztery obdarowane przez organizatorów dzikimi kartami.
Właśnie jedna z posiadaczek tych specjalnych przepustek – Zuzanna Pawlikowska (KS Górnik Bytom) doszła z nich najdalej do ćwierćfinału. W drugiej rundzie odpadły Weronika Ewald (Gdańska Akademia Tenisowa) i Gina Feistel (WKS Grunwald Poznań), a w pierwszej najwyżej rozstawiona w drabince Katarzyna Kawa (BKT Advantage Bielsko-Biała) i 16-letnia Barbara Kostecka (UKT Winner Kraków).
W niedzielę i poniedziałek w Hali Akwawit rozgrywano eliminacje w grze pojedynczej, w których zobaczyliśmy osiem Polek. Z nich do drugiej i decydującej rundy dotarły dwie zawodniczki AZS-u Poznań – Amelia Paszun i Anna Hertel, ale nie wywalczył miejsc w turnieju głównym.
Rywalizacji sportowej towarzyszyło wręczenie nagród dla zwycięzców rankingów Klub Roku, a przedstawiciele wojewódzkich związków wzięli udział w konsultacjach Strategii Rozwoju Polskiego Tenisa. Fundacja Polskiego Tenisa zorganizowała także pierwszą odsłonę cyklu PRO-BIZ.
Tomasz Dobiecki

