Australian Open 2025. Kamil Majchrzak przegrał w singlu i wycofał się z debla

Kamil Majchrzak (WKT Mera Warszawa) odpadł w drugiej rundzie singla. Fot. @ATP_Rolex_Shanghai_Masters

Kamil Majchrzak (WKT Mera Warszawa) przegrał w środę z Węgrem Fabianem Marozsanem 3:6, 4:6, 6:7 (5-7) w drugiej rundzie wielkoszlemowego turnieju Australian Open 2025, rozgrywanego na twardych kortach w Melbourne Park. Mecz trwał dwie godziny i 22 minuty. Polak wycofał się też z rywalizacji w grze podwójnej.

Tenisiści otworzyli środowa rywalizację na korcie numer 6., a lepiej w mecz wszedł 47. w rankingu ATP Węgier, Już w drugim gemie zamienił pierwszego break pointa na prowadzenie 2:0. Jednak sklasyfikowany na 59. pozycji na świecie Kamil nie pozostał mu dłużny i już w następnym zrewanżował się tym samym, a zaraz po tym wyrównał na 2:2.

Ale w szóstym gemie Polak nie zdobył punktu przy swoim podaniu, po raz drugi pozwalając się przełamać. Chwilę później Marozsan potwierdził przewagę breaka i odskoczył już na 5:2.

Majchrzak co prawda utrzymał serwis na 3:5, ale w dziewiątym gemie nie udało mu się wygrać ani jednej wymiany. Dzięki temu rywal wykorzystał pierwszego setbola.

Fatalnie wręcz Kamil rozpoczął drugą partię, przegrywając na otwarcie pięć kolejnych gemów, w tym tzry przy swoim serwisie. W pierwszym obronił tylko dwa z trzech break pointów od 0-40. W drugim sam nie wykorzystał aż trzech okazji na przełamanie powrotne. W trzecim i piątym gemie Węgier nie zmarnował dwóch pojedynczych okazji i zbudował wyraźne prowadzenie 5:0.

Trzeba przyznać, że w tej beznadziejnej wręcz sytuacji Majchrzak się odnalazł i wrócił do gry, choć na końcu brakło mu niestety niewiele do odrobienia w pełni strat. W szóstym gemie obronił trzy setbole, zanim przerwał zwycięską serię rywala. Potem przy 4:5 wypuścił z rak dwa break pointy od 40-15, po czym Fabian domknął drugiego seta przy czwartym podejściu.

Najbardziej wyrównana była trzecia odsłona tego pojedynku, a jej trzeci gem mógł przyprawić widownię o choćby lekkie kołatanie serc. Już po czasie, na spokojnie, porządkując fakty, po stronie Marozsana należy zapisać pięć zmarnowanych szans na przełamanie, a u Polaka aż osiem niewykorzystanych piłek na 2:1. Ale wywalczył wreszcie to prowadzenie, choć dopiero za dziewiątym podejściem.

Jednak po tym wyczerpującym fizycznie i psychicznie fragmencie jakby zgubił nieco koncentrację i skuteczność, a na dodatek „na sucho” oddał rywalowi podanie w piątym gemie. Skutkiem było zbudowanie przez niego prowadzenia 4:2 i 5:3, Przy 5:4 nie wykorzystał jednak piłki meczowej, a chwilę później moment jego serwisowej słabości Kamil zamienił na wyrównanie 5:5.

Zaraz po tym wyszedł na 6:5 i 40-15, ale uciekły mu dwa setbole, które być może pozwoliłyby mu odwrócić losy spotkania. Doszło więc do tie-breaka, a w nim Węgier wyraźnie złapał wiatr w żagle i odskoczył szybko na 5-1 i 6-2. Swoim zrywem Kamil dostarczył widzom sporo emocji, broniąc dalej trzy kolejne meczbole. Jednak ostatecznie przegrał dodatkową rozgrywkę 5-7 oraz trwający dwie godziny i 22 minuty pojedynek.

Środowe niepowodzenie w singlu oznacza pożegnania Majchrzaka z tegorocznym Australian Open. Wycofał się on bowiem w Melbourne do gry w deblu razem z Ethanem Quinnem.

Kamil Majchrzak (WKT Mera Warszawa). Fot. prywatne archiwum zdjęć Kamila Majchrzaka na Facebooku

Przymiarki do Pucharu Davisa

Aktualna dyspozycja Kamila jest bardzo ważna w perspektywie zaplanowanego w dniach 7-8 lutego w Kairze meczu reprezentacji Polski z Egiptem. Stawką dwudniowej rywalizacji na korcie ziemnym będzie awans do Grupy Światowej I, stanowiącej bezpośrednie zaplecze elity drużyn walczących o Puchar Davisa.

Zresztą nie tylko Majchrzak jest brany pod uwagę przy kompletowaniu składu kadry przez jej kapitana Mariusza Fyrstenberga. Pierwszy i to zwycięski mecz w Australian Open ma za sobą najlepszy obecnie polski deblista Jan Zieliński (Tenis Kozerki), który w nowym sezon rozpoczął u boku Brytyjczyka Luke’a Johnsona i przed Wielkim Szlemem osiągnęli ćwierćfinał w turnieju ATP 250 w Adelajdzie.

W Melbourne już we wtorek pokonali na otwarcie 6:7 (3-7), 7:5, 6:4 Australijczyków Rinky’ego Hijikatę i Tristanma Schoolkatę. Teraz na ich drodze staną najprawdopodobniej Włosi Simone Bolelli i Andrea Vavassori, którym ulegli w Adelajdzie. Wcześniej jednak finaliści poprzednich dwóch edycji Australian Open muszą się uporać z Jayem Ho z Tajwanu i Niemcem Hendrikiem Jebensem.

Biorąc pod uwagę świetne występy Janka w mikście podczas United Cup, zakończone zwycięstwem polskiej drużyny, kapitan Fyrstenberg nie ma powodów do zmartwień i można się domyślać, że w Kairze partnerem Zielińskiego będzie Karol Drzewiecki (WKS Grunwald Poznań). Ostateczny skład Polaków na spotkanie z Egiptem poznamy już po najbliższym weekendzie.

(TristanD)

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Czeski finał: Karolina Muchova i Linda Noskova. Fot. Wimbledon

W decydującą fazę wkroczył rozgrywany na trawiastych kortach All England Lawn Tennis and Croquet Club w londyńskiej dzielnicy Wimbledon wielkoszlemowy turniej tenisowy The Championships Wimbledon …

Jakub Jędrzejczak błyszczy podczas turnieju w Łodzi. Fot. LOTTO PZT Polish Tour

Jakub Jędrzejczak jest zawodnikiem BKT Advantage Bielsko-Biała, ale w Łodzi czuje się jak w domu. 20-latek w ciągu tygodnia wygrał pięć meczów i awansował do ćwierćfinału turnieju rangi …

Późnym popołudniem decyzję o wsparciu finansowym Jakub Rutnicki, minister sportu i turystyki przekazał na korcie centralnym obiektu przy ulicy Warmińskiej 1. Fot. Park Tenisowy Olimpia

Trzy podmioty w stolicy Wielkopolski – AZS, Park Tenisowy Olimpia, Warta mający swoje obiekty na terenach Miasta Poznania oraz Pobiedziski Klub Tenisowy są kolejnymi beneficjantami Programu …

Nie żyje Karol Stopa

W czwartek rano, w wieku 78 lat, zmarł Karol Stopa, jeden z najbardziej znanych komentatorów tenisa i dziennikarzy sportowych. Przez długie lata na antenie Eurosportu relacjonował turnieje Wielkiego …