ATP 500 Dubai Duty Free Tennis Championships 2024. Bolesna porażka i koniec turnieju dla Huberta Hurkacza

Hubert Hurkacz. Fot. Archiwum

W czwartym dniu tenisowego turnieju ATP 500 Dubai Duty Free Tennis Championships 2024 rozegrano mecze ćwierćfinałowe. Do półfinału awansowali rosyjscy tenisiści Daniił Miedwiediew, najwyżej rozstawiony w imprezie obrońca tytułu oraz turniejowa dwójka Andriej Rublow, rozstawiony z numerem piątym Francuz Ugo Humbert i Alexander Bublik z Kazachstanu.

Hubert Hurkacz, który już awansując do ćwierćfinału, powtórzył w Dubaju wynik z sezonu 2023, zmierzył się w czwartkowe popołudnie z najwyżej obecnie notowanym tenisistą francuskim Ugo Humbertem (18. ATP). Wyżej notowany w światowym rankingu Hubert Hurkacz od początku czwartkowego meczu radził sobie doskonale, łatwo wygrywając seta otwarcia 6:3, ale okazało się to niewystarczające do zwycięstwa i awansu. W tie-breaku seta drugiego Polak nie wykorzystał trzech piłek meczowych, ostatecznie po tie-breaku przegrywając tę partię, a co gorsza – przegrał również, już wyraźniej – rozstrzygający set trzeci i po porażce z Ugo Humbertem 6:3, 6:7 (8), 3:6 pożegnał się z imprezą.

Początek meczu absolutnie nie zapowiadał przegranej najlepszego polskiego tenisisty. W secie otwarcia pierwsze dwa własne gemy serwisowe Polak wygrał na sucho, a już w drugim gemie serwisowym Ugo Huberta zdobył break i przewagi do końca pierwszej partii pojedynku już nie roztrwonił.

Urodzony we Wrocławiu polski tenisista w secie otwarcia nie był zagrożony ani przez moment. Francuz w gemach serwisowych Hubiego nie tylko nie miał ani jednej okazji na przełamanie serwisu Polaka, ale w pięciu takich gemach zdobył zaledwie cztery punkty, nie więcej niż jeden w gemie.

Pierwsza odsłona meczu wygrana przez Huberta Hurkacza 6:3 trwała 37 minut. Co ciekawe, znany z doskonałego serwisu Hubert Hurkacz zaserwował w tym secie tylko jednego asa, nie popełniając żadnego podwójnego błędu serwisowego, podczas gdy Ugo Humbert zaserwował trzy asy i popełnił jeden podwójny błąd serwisowy.

Set drugi miał już przebieg zupełnie inny. Bezradny wcześniej w gemach serwisowych Polaka tenisista francuski w gemie drugim nie wykorzystał wprawdzie trzech break-pointów, ale w gemie czwartym zdobył break, obejmując prowadzenie 3:1 z przewagą przełamania. Hubert Hurkacz natychmiast jednak odpowiedział przełamaniem powrotnym, więc szanse się wyrównały. Hubi przed szansą zdobycia być może kluczowego przełamania stanął w gemie dziewiątym, ale jej nie wykorzystał, a ponieważ za moment doprowadził do remisu 6:6, o wyniku drugiej partii decydował tie-break.

Rozstrzygająca rozgrywka okazała się bardzo interesująca, była nawet dramatyczna, a szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę. Hubart Hurkacz wygrał co prawda już pierwszą wymianę przy podaniu rywala, ale przegrał trzy następne akcje, w tym na 1:1 i 1:2 przy własnym serwisie i bliżej wygrania seta znalazł się prowadzący 3:1 z przewagą mini breaka Ugo Humbert. Polak zupełnie się tym nie przejął, natychmiast zdobył mini przełamanie powrotne, a kiedy zdobył punkt przy serwisie przeciwnika, obejmując prowadzenie 5:4, był o włos od zwycięstwa w meczu, po kilku minutach miał bowiem do dyspozycji serwis i gdyby obie akcje, rozpoczynane własnym serwisem, wygrał – byłby w półfinale turnieju w Dubaju.

Taką kapitalną okazję na zakończenie meczu zwycięstwem w dwóch setach Hybert Hurkacz jednak zmarnował, a co gorsza, w kluczowym momencie seta najlepszego polskiego tenisistę opuścił serwis. W dalszej fazie zmagań Hubi miał wprawdzie trzy piłki meczowe, w tym drugą z nich przy swoim serwisie, ale żadnej nie wykorzystał. Ugo Humbert wybrnął z poważnych opresji, a co jeszcze ważniejsze, obejmując prowadzenie 10:9, to on wypracował setbola. Hubi wciąż jeszcze zachowywał szanse, ale broniąc piłkę setową, znowu stracił punkt przy własnym serwisie, a to oznaczało, że trwający godzinę i dziewięć minut set drugi 7:6 (8) wygrał Ugo Humbert, doprowadzając do decydującego seta trzeciego.

Set trzeci nie potoczył się już po myśli polskiego tenisisty. Hubert Hurkacz, grający coraz słabiej, nie dał rady coraz lepiej radzącemu sobie na korcie Ugo Humbertowi. Francuz już w gemie trzecim, po wykorzystaniu czwartego brek-pointa, zdobył brek, obejmując prowadzenie 2:1 i przewagę utrzymał do końca, zapewniając sobie wygraną w czwartkowym meczu i awans do półfinału ATP 500 Dubai Duty Free Tennis Championships 2024.

Hubert Hurkacz miał jeszcze możliwość powrotu do meczu, lecz w gemie ósmym nie wykorzystał dwóch break-pointów. To był przełomowy moment pojedynku. Ugo Humbert po obronie break-pointów podwyższył wynik na 5:3 i już w następnym gemie, dzięki breakowi, zakończył rywalizację, pokonując Huberta Hurkacza po odwróceniu przebiegu wydarzeń na korcie w trzech setach 3:6, 7:6 (8), 6:3.

Hubert Hurkacz tylko wyrównał zatem swój wynik z Dubaju w sezonie 2023. Porażka Hubiego oznacza zarazem, że Polak definitywnie stracił szansę na wyprzedzenie w światowym rankingu tenisistów Duńczyka Holgera Rune i awans na siódmą lokatę.

Był to piąty mecz obu tenisistów. Obecny bilans to 3:2 dla Polaka.

Wyniki ćwierćfinałów

Daniił Miedwiediew – Alejandro Davidovich Fokina 6:2, 6:3

Ugo Humbert – Hubert Hurkacz 3:6, 7:6 (8), 6:3

Alexander Bublik – Jiri Lehecka 6:4, 4:1 i krecz Czecha

Andriej Rublow – Sebastian Korda 6:4, 4:3 i krecz Amerykanina

Pary półfinałowe

Daniił Miedwiediew – Ugo Humbert

Alexander Bublik (Kazachstan) – Andriej Rublow

Półfinały zostaną rozegrane w piątek 1 marca, a finał w sobotę 2 marca 2024.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda LInette pewnie awansowała do ćwierćfinału turnieju w Normandii. Fot. Rouen de Open/WTA

Open de Rouen. Magda Linette w ćwierćfinale!

Magda Linette (60. WTA) zagra w ćwierćfinale gry pojedynczej halowego turnieju WTA 250 w Rouen we francuskiej Normandii. Awans do najlepszej ósemki imprezy tenisistka AZS Poznań zapewniła sobie w środę

Rafael Nadal: Nigdy się nie poddawaj!

Od kilkunastu lat żyje z nieustannym bólem. Bierze leki, zastrzyki, a później znów rozpoczyna walkę na korcie. Wchodzi w tryb walki i adrenalina robi swoje. Choć czasami jest bliski porażki, to nigdy