WTA 500 w Guadalajarze. Bolesna porażka Magdaleny Fręch

Magdalena Fręch nie zdołała awansować do półfinału turnieju w Guadalajarze. Fot. Guadalajara Open Akron 2025

Trwa największa w drugim tygodniu września 2025 impreza tenisowa – turniej WTA 500 rozgrywany na twardych kortach w Guadalajarze (Meksyk). W piątek 12 września przede wszystkim poznaliśmy półfinalistki gry pojedynczej turnieju Guadalajara Open  Akron presented by Santander 2025. Niestety nie ma w tym gronie broniącej tytułu Magdaleny Fręch (30. WTA), która w meczu ćwierćfinałowym zakończonym w sobotę 13 września przed godziną 8 rano czasu letniego środkowoeuropejskiego przegrała 5:7, 4:6 z mało znaną 19-letnią Czeszką Nikolą Bartunkovą (228. WTA).

Grafika Guadalajara Open Akron 2025/WTA Tour
Grafika Guadalajara Open Akron 2025/WTA Tour

Mecz Magdaleny Fręch z Nikolą Bartunkovą był ostatnim spotkaniem ćwierćfinałowym turnieju. Broniąca tytułu Polka była faworytką  meczu z klasyfikowaną w rankingu WTA o 198. pozycji niżej Czeszką, ale sprawiła zawód, po porażce 5:7, 4:6 odpadając z turnieju. Magdalena Fręch nie tylko nie obroni jedynego jak dotychczas tytułu mistrzowskiego w imprezie głównego cyklu WTA Tour, ale również 392 punktów rankingowych, co kosztować będzie  podopieczną trenera Andrzeja Kobierskiego spory spadek w rankingu WTA, prawdopodobnie o 16 pozycji na miejsce 46. Urodzona w Łodzi tenisistka przestanie też być drugą polską tenisistką w rankingu WTA, gdyż straci to miano na rzecz Magdy Linette.

Czeszka sprawiła kolejną niespodziankę

Spotkanie Fręch – Bartunkova  zaczęło się niespodziewanie, bowiem 228. w rankingu WTA 19-letnia Czeszka zaskoczyła Polkę już w pierwszym gemie zdobywając break, po czym utrzymała podanie obejmując w secie otwarcia prowadzenie 2:0. Obrończyni tytułu szybko jednak poprawiła grę, opanowała sytuację na korcie i po następnych czterech gemach to ona wygrywała już z przewagą breaka 4:2.

Wydawało się, że podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego najgorsze ma już w tym meczu za sobą i teraz będzie mieć mecz pod kontrolą, stało się jednak zupełnie inaczej. Nikola Bartunkova nie zamierzała rezygnować i już  w gemie siódmym odrobiła stratę serwisu, następnie doprowadzając w secie pierwszym do remisu 4:4.

Polka już zgodnie z regułą własnego serwisu, wygrywała jeszcze 5:4 lecz zamknąć seta zwycięstwem nie zdołała. W końcówce pierwszej odsłony meczu skuteczniejsza okazałą się młoda Czeszka, która najpierw broniąc się przed porażką w secie pierwszym pewnie utrzymała serwis, za kilka minut zdobyła break na 6:5 i  teraz przewagi już nie roztrwoniła, wygranym własnym gemem serwisowym zamykając trwający 49 minut set otwarcia zwycięstwem 7:5.

Drugą partię meczu Magdalena Fręch rozpoczęła obiecująco dzięki breakowi w gemie drugim obejmując prowadzenie 2:0 , ale podobnie jak w secie otwarcia, korzystnego rezultatu nie utrzymała.

Nikola Bartunkova, która w dwóch wcześniejszych meczach w Guadalajarze nie straciła jeszcze seta sprawiając dwie niespodzianki, natychmiast odpowiedziała re-breakiem odrabiając stratę, a co więcej, w gemie siódmym ponownie przełamała serwis Polki na 4:3 i już niezagrożona zwycięsko zakończyła ćwierćfinał gry pojedynczej turnieju Guadalajara Open  Akron presented by Santander 2025, w 90 minut pokonując broniącą tytułu Magdalenę Fręch 7:5, 6:4. W ostatnim jak się okazało gemie meczu Czeszka przy własnym podaniu nie pozostawiła już Polce złudzeń wygrywając ten gem na sucho.

Magdalena Fręch grałą bardzo nierówno słabo serwowała (w sumie osiem break-pointów Nikoli Bartunkovej) i nawet 10 podwójnych błędów serwisowych nie przeszkodziło Czeszce w sprawieniu sensacji.

Będzie spadek w rankingu Magdaleny Fręch

To bardzo bolesna porażka urodzonej w Łodzi 27-letniej tenisistki KS Górnik Bytom. Magdalena Fręch nie tylko nie obroni w Guadalajarze tytułu, ale straci również 392 punkty rankingowe, co przełoży się na spadek zawodniczki w rankingu WTA prawdopodobnie o 16. pozycji na 46. lokatę. Pewne jest już, że Magdalena Fręch przestanie też być drugą polską tenisistką w rankingu światowym w grze pojedynczej, w notowaniu z 15 września 2025 na pewno wyprzedzi ją bowiem Magda Linette, która prawdopodobnie zajmować będzie 36 miejsce.

Bardzo dobry występ 18-letniej Ivy Jovic

Półfinałową przeciwniczką Nikoli Bartunkovej będzie w Guadalajarze nadzieja tenisa amerykańskiego, utalentowana 18-letnia Iva Jovic (73. WTA), która w bardzo emocjonującym, pełnym zwrotów sytuacji na korcie meczu pokonała w trzech setach 6:3, 3:6, 7:6 (6) klasyfikowaną w światowym rankingu na 123. pozycji reprezentantkę Andory Victorię Jimenez Kasintsevą.

Tak z awansu do półfinału turnieju w Guadalajarze cieszyła się Iva Jovic. Fot. Guadalajara Open Akron 2025
Tak z awansu do półfinału turnieju w Guadalajarze cieszyła się Iva Jovic. Fot. Guadalajara Open Akron 2025

Ten mecz od początku był bardzo zacięty i wyrównany. Pierwszą partię spotkania, mimo, że dwukrotnie traciła przewagę breaka, rozstrzygnęła na swoją korzyść  młoda Amerykanka, ale w secie drugim lepsza była już tenisistka z Andory. Victoria Jimenez Kasintseva w drugiej partii przegrywała wprawdzie  ze stratą serwisu 0:2, a następnie – choć wyrównała na 2:2 – również 2:3 lecz od tego momentu już tylko ona wygrywała w drugim secie gemy, zwyciężając w drugiej odsłonie pojedynku 6:3 i doprowadzając w meczu do remisu 1:1 w setach. Przy prowadzeniu reprezentantki Andory 4:3, mecz został z powodu opadów deszczu na kilkadziesiąt minut przerwany, ale w mniejszym stopniu przymusowa przerwa wpłynęła na postawę Victorii Jimenez Kasintsevej, która po wznowieniu gry uzyskała kluczowy break na 5;3 i przewagi już nie roztrwoniła. Iva Jovic mogła co prawda wrócić w tej partii do gry, ale broniąc się przed jej przegraniem, w gemie dziewiątym nie wykorzystała najpierw trzech break-pointów z rzędu, potem jeszcze jednego oraz już po obronie dwóch piłek setowych już piątego.

W rozstrzygającym secie trzecim szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę, a wszystko co najistotniejsze zdarzyło się w końcówce. Victoria Jimenez Kasintseva nie wykorzystała wprawdzie break-pointa w gemie piątym, ale kiedy zdobyła break na 5:4 wydawało się, że to ona zamelduje się w półfinale, gdyż za moment serwowała, by zapewnić sobie awans. Tenisistka z Andory, która do tego momentu pewnie utrzymywała serwis nie wytrzymała jednak presji tracąc podanie na sucho i rywalizacja trwałą dalej. Sytuacja powtórzyła się  nieco później, kiedy Victoria Jimenez Kasintseva po raz drugi serwowała po zwycięstwo prowadząc 6:5, gdyż i tym razem straciła podanie na sucho.

W zaistniałej sytuacji o wygranej  w meczu zadecydował dopiero tie-break rozstrzygającego seta trzeciego. Na początku 3:0 z podwójnym mini-breakiem na koncie prowadziła w nim Iva Jovic, ale rywalka odrobiła straty i przy prowadzeniu 6:5 to tenisistka z Andory miała piłkę meczową.  Teraz Serwis do dyspozycji miała jednak  w tym momencie Amerykanka, która najpierw obroniła meczbola, a następnie zdobywając kolejny punkt przy własnym serwisie, sama wypracowała piłkę meczową. Serwowała wówczas Victoria Jimenez Kasintseva, ale po raz kolejny nie wytrzymała napięcia tracąc punkty przy własnym podaniu, a to oznaczało zwycięstwo i awans do półfinału Ivy Jovic.

Ten mecz, nie licząc przerwy trwał dwie godziny, 46 minut, a pokonana Victoria Jimenez Kasintseva naprawdę miała czego żałować.

Porażka Jeleny Ostapenko

W ogóle rywalizacja w piątek zaczęła się od przełożonego z czwartku meczu 1/8 finału gry pojedynczej między rozstawioną z numerem trzecim Łotyszką Jeleną Ostapenko (24. WTA), a Kanadyjką Mariną Stakusic (155.WTA). Doszło do kolejnej niespodzianki, bowiem Jelena Ostapenko mistrzyni Roland Garros 2017 w grze pojedynczej kobiet, klasyfikowana w rankingu WTA  o 131. pozycji wyżej od Mariny Stakusic, przegrała po dwóch godzinach i 35 minutach zmagań w trzech setach 4:6, 7:6 (6), 2:6. Tym samym spośród czterech najwyżej rozstawionych tenisistek, które udział w imprezie rozpoczęły od drugiej rundy (w pierwszej miały wolny los) pierwszą przeszkodę przeszła tylko rozstawiona z „czwórką”, broniąca tytułu Magdalena Fręch. W ogóle do ćwierćfinału przebiły się tylko dwie rozstawione zawodniczki, oprócz Magdaleny Fręch jeszcze tylko turniejowa „szóstka” Tatjana Maria, Niemka o polskich korzeniach.

Dużo niżej notowana w światowym rankingu Marina Stakusic tak naprawdę powinna mecz z Jeleną Ostapenko wygrać w dwóch setach, gdyż po zwycięstwie w secie otwarcia, w drugiej partii prowadziła 3:0 z przewagą breaka i chociaż przegrała cztery następne gemy, od razu odpowiedziała re-breakiem na 4:4, a w dalszej fazie seta wygrywała 5:4 oraz 6:5, zaś w tie-breaku 5:2 mając za moment do dyspozycji serwis, ażeby zamkną pojedynek. Wówczas faworytka wybrnęła z opresji ostatecznie wygrywając drugą odsłonę meczu i doprowadzając do rozstrzygającego seta trzeciego, ale w decydującym secie wygrała tylko dwa gemy odpadając z imprezy. W trzeciej partii  Marina Stakusic po breakach w gemach pierwszym i trzecim szybko objęła prowadzenie 3:0 z przewagą dwóch przełamań serwisu rywalki, wygrywała następnie 4;0 i praktycznie ani przez moment niezagrożona, zameldowała się w ćwierćfinale kończąc mecz zwycięskim własnym gemem serwisowym  po drugiej z trzech wypracowanych przy prowadzeniu  w gemie ósmym 40:0 piłek meczowych.

Tatjana Maria nie sprostała Elsie Jacquemot

Pierwszą półfinalistką została Francuzka Elsa Jacquemot (83. WTA), która sprawiła kolejną niespodziankę, po wcześniejszym wyeliminowaniu najwyżej rozstawionej w imprezie Belgijki Elise Martens, wyrzucając z turnieju rozstawioną z „szóstką” Tatjanę Marię, którą pokonała po odwróceniu przebiegu zmagań 3:6, 6:4, 6:4.

W secie drugim Niemka odrobiła stratę serwisu z wyniku 1:4 doprowadzając do remisu 4:4, ale raz jeszcze straciła podanie, gdy przy prowadzeniu Francuzki 5:4 broniła się przed porażką w drugiej partii pojedynku. W rozstrzygającym secie trzecim Tatjana Maria również  odrobiła stratę podania od wyniku 1:4 wyrównując na 4;4, ale nie utrzymała serwisu w gemie 10 przegrywając rozstrzygający set 4:6 i odpadając z imprezy. Niemka od wyniku 0;40 w ostatnim gemie obroniła trzy piłki meczowe z rzędu lecz nie wykorzystała następnie przewagi nie zamykając gema, a czwartej piłki meczowej – obronić już nie zdołała.

W półfinale Elsa Jacquemot zmierzy  się w sobotę 13 września z klasyfikowaną w światowym rankingu trzy lokaty niżej  Kolumbijką Emilianą Arango (86. WTA), która w dwóch setach, w godzinę i 14 minut, zwyciężyła Marinę Stakusic 6:2, 6:3. Kanadyjka przystąpiła do meczu niespełna sześć godzin po wyczerpującym spotkaniu z Jeleną Ostapenko, walczyła, ale nie dała rady wyżej notowanej przeciwniczce

1/8 finału gry pojedynczej  Guadalajara Open  Akron presented by Santander 2025

Elsa Jacquemot (Francja) – Elise Mertens (Belgia, 1)  4:6, 6:3, 6:4

Tatjana Maria (Niemcy, 6) – Rebecca Marino (Kanada) 6:3, 7:5

Marina Stakusic (Kanada) – Jelena Ostapenko (Łotwa, 3) 6:4, 6:7 (6), 6:2

Emiliana Arango (Kolumbia) – Storm Hunter (Australia) 6:2, 6:2 

Nikola  Bartunkova (Czechy)  – Darja Vidmanova (Czechy) 6:3, 6:2

Magdalena Fręch (Polska, 4) – Lucrezia Stefanini (Włochy) 6:1, 7;6 (6)

Iva Jović (USA) – Maria Camila Osorio Serrano (Kolumbia, 8) 6:4, 6:2

Victoria Jimenez Kasintseva (Andora) – Veronika Kudermetova  (tenisistka rosyjska, 2) 6:4, 6:2

ćwierćfinały

Elsa Jacquemot – Tatjana Maria 3:6, 6:4, 6:4

Emiliana Arango –  Marina Stakusic 6:2, 6:3

Nikola Bartunkova – Magdalena Fręch 7:5, 6:4

Iva Jović – Victoria Jimenez Kasintseva 6:3, 3:6, 7:6 (6)

półfinały

Elsa Jacquemot – Emiliana Arango

Nikola Bartunkova – Iva Jovic

W grze podwójnej walczy jeszcze Katarzyna Piter

Dodajmy jeszcze, że  w piątek nie odbył się ostatecznie w Guadalajarze ćwierćfinałowy mecz gry podwójnej turnieju Guadalajara Open  Akron presented by Santander 2025, w którym  rozstawiona z numerem trzecim belgijsko-polska para Magli Kempen/Katarzyna Piter miała się zmierzyć się z parą Elsa Jacquemot/Polina Kudermetova (Francja/tenisistka rosyjska). Belgijka i Polka do półfinału awansowały walkowerem, bowiem duet Elsa Jacquemot/Polina Kudermetova wycofał się z turnieju. Można się zresztą było tego spodziewać, bo przecież Francuzka tuż przed godziną 23 naszego czasu rozpoczęła wygrany ostatecznie po dwóch godzinach i 14 minutach mecz ćwierćfinałowy gry pojedynczej z Niemką polskiego pochodzenia Tatjaną Marią.

W półfinale gry podwójnej, para Magli Kempen/Katarzyna Piter zmierzy się z najwyżej rozstawionym duetem Irina Chromaczowa/Nicole Melichar Martinez (tenisistka rosyjska/USA). Na zwyciężczynie czeka już w finale rozstawiona z numerem drugim para meksykańsko-indonezyjska Giuliana Olmos/Aldila Sutjadi, która do 1/2finału też awansowała walkowerem, a w półfinale zwyciężyła 6:3, 6:4 parę amerykańską Jessie Aney/Quinn Gleason.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Naomi Osaka robiła co mogła, lecz przeciw tak świetnie dysponowanej Idze Świątek niewiele była w stanie wskórać. Fot. WTA

Iga Świątek (3. WTA), rozstawiona w imprezie z numerem czwartym, jest w piątej rundzie – ćwierćfinale – gry pojedynczej kobiet rozgrywanego w Rzymie prestiżowego turnieju Internazionali …

Kolejny dobry turniej w wykonaniu Hiszpana Rafaela Jodara, który okazał się lepszy od Włocha Matteo Arnaldiego, zwyciężając. Fot. Internazionali BNL d'Italia 2026/ATP Tour

W niedzielę 10 maja 2026, podczas rozgrywanego na ziemnych kortach na historycznym Foro Italico w Rzymie znaczącego turnieju tenisowego Internazionali BNL d’Italia 2026 o randze imprezy WTA …

Stypendystka programu Młode Talenty BNP Paribas Barbara Kostecka (UKT Winner Kraków) ma za sobą trzysetowy ćwierćfinał przeciwko dziewiątej juniorce świata oraz finał gry podwójnej w dużej …

W meczu o awans do ćwierćfinału Iga Świątek zmierzy się z Japonką Naomi Osaką

Iga Świątek (3. WTA), rozstawiona w imprezie z numerem czwartym, jest w czwartej rundzie – 1/8 finału – gry pojedynczej kobiet rozgrywanego w Rzymie prestiżowego turnieju …