Magda Linette (AZS Poznań) udanie rozpoczęła w tym sezonie występy na kortach trawiastych, na których wygrała w tym tygodniu już drugi mecz i awansowała do ćwierćfinału w turnieju WTA 250 Libema Open2026 w holenderskim ‘s-Hertogenbosch. W czwartek poznanianka łatwo uporała się w ciągu 82 minut ze startująca z dziką kartą Słowaczką Mią Pohankovą 6:2, 6:2. W piątek na jej drodze stanie Turczynka Zeynep Sonmez.
Linette zajmuje obecnie 60. pozycję w rankingu WTA i jest czwartą wśród najwyżej notowanych w nim Polek, po: trzeciej na świecie Idze Świątek, 14. Mai Chwalińskiej (BKT Advantage Bielsko-Biała) i 43. Magdalenie Fręch (KS Górnik Bytom), Wszystkie trzy w tym tygodniu pauzują.
Na holenderskiej trawie w ‘s-Hertogenbosch poznanianka wcześniej uporała się w trzech setach z nieco niżej notowaną – na 74. miejscu na świecie Australijką Kimberly Birrell 2:6, 6:1, 6:2.W 1/8 finału na jej drodze stanęła 280. w klasyfikacji WTA Pohankova.
Ten pojedynek Polka rozpoczęła wręcz doskonale, dość szybko obejmując prowadzenie 5:0 Dwa pierwsze swoje podania utrzymała bez najmniejszych problemów, do 30 i do 15, a dopiero w piątym gemie miała z tym drobne problemy.
Właściwie były nieco większe, bo nie wykorzystała w nim prowadzenia 40-30 i zaraz po tym pierwszej przewagi. Po niej musiała bronić dwóch break pointów, ale uczyniła to skutecznie, podwyższając wynik na 5:0 przy trzeciej sposobności. Natomiast przy serwisie rywalki w tym okresie wykorzystała dwie z trzech wypracowanych okazji.
Piąty gem był zaledwie przymiarką Słowaczki do podjęcia walki z wyżej notowaną i bardziej utytułowaną przeciwniczką. Najpierw przerwała jej zwycięską serię do 15, a następnie zdołała przełamać jej podanie i to bez straty punktu. W sumie od 0:5 i 30-15 wygrała sześć kolejnych wymian, wychodząc na 2:5.
Jednak Linette szybko odzyskała inicjatywę na korcie i przy serwisie Mii odskoczyła na 40-0, zanim rozstrzygnęła losy pierwszej partii wynikiem 6:2, przy drugiej piłce setowej i po upływie 37 minut.
Otwarcie drugiej odsłony meczu przyniosło wyrównany gem serwisowy Polki, zakończony jej prowadzeniem 1:0 po wykorzystanej pierwszej przewadze. Rywalka odpowiedziała podaniem utrzymanym do zera, ale chwilę po tym było 2:1 dla Magdy (gem do 15).
Czwarty gem drugiej partii był najbardziej zaciętym i emocjonującym w całym spotkaniu. Magda prowadziła przy serwisie Słowaczki 40-0, a zaraz po tym miała jeszcze w ręku trzy kolejne przewagi. Żadnej jednak nie zamieniła na breaka. Mia nie wykorzystała za to dwóch okazji do wyrównania na 2:2, po czym pozwoliła się przełamać na 1:3 przy piątym break poincie.
Chwilę poźniej osiągnęła komfortowe prowadzenie 4:1, wygrywając serwis do 15. Dopiero przy piątej sposobności Pohankovej udało się przerwac serię trzech zwycięskich gemów i utrzymała podanie na 2:4.
Szybko okazało się, że był to ostatni gem wywalczony w czwartek przez Mię. Po nim poznanianka utrzymał swoje podanie do 30 na 5:2, po czym wykorzystała już pierwszego z dwóch meczboli przy stanie 40-15. W ten sposób zakończyła trwające godzinę i 22 minuty spotkanie.
Pohankova, zanim trafiła na Polkę w 1/8 finału, sprawiła niespodziankę w pierwszej rundzie eliminując 6:4, 6:4 rozstawioną w drabince z numerem drugim Dunkę Clarę Tauson, sklasyfikowaną na 24. pozycji na świecie.
W piątek Linette powalczy o awans do półfinału Libema Open 2026 z Zeynep Sonmez, 67. tenisistką w rankingu WTA. Spotkała się już z Turczynką w lutym 2025 roku w drugiej rundzie imprezy WTA 500 w Meridzie, ale wówczas skreczowała z powodu niedyspozycji zdrowotnej przy stanie 3:6, 1:3.
WTA 125 w Modenie

Również o miejsce w półfinale powalczy w piątek Katarzyna Kawa (BKT Advantage Bielsko-Biała) w turnieju WTA 125 na kortach ziemnych w Moden. Rywalką 143. w rankingu tenisistek Polki będzie tam zajmująca 114. pozycję na świecie Czeszka Dominika Salkova, rozstawiona z numerem trzecim.
Kawa rozpoczęła występ w pierwszej edycji imprezy w Modenie od zwycięstwa nad 132. w rankingu WTA Włoszką Lisą Pigato 6:4, 6:4. Następnie w 1/8 finału pokonała 154. w klasyfikacji Niemkę Nomę Nohę Akugue 7:6 (7-4), 6:1.

