ATP 250 Libema Open2026 w ‘s-Hertogenbosch. Awans Kamila Majchrzaka. Bolesna porażka Huberta Hurkacza

Kamil Majchrzak po wygranej najprawdopodobniej poprawi nieco swoją pozycję rankingową. Fot. Tomasz Barański

W holenderskim ‘s-Hertogenbosh trwa rozgrywana na kortach trawiastych impreza rangi ATP 250 oraz WTA 250. W środę ze zmiennym szczęściem w pierwszej rundzie – 1/16 finału – rywalizowali  dwaj najwyżej klasyfikowani polscy tenisiści: Kamil Majchrzak (76. ATP) i Hubert Hurkacz (96. ATP). Majchrzak awansował do 1/8 finału, pokonując 6:7 (7), 6:4, 7:6 (4) Fina Otto Virtanena i rewanżując się rywalowi za porażkę trzy dni wcześniej w półfinale challengera ATP 125 w Birmingham. Nie powiodło się Hurkaczowi, który przegrał z węgierskim tenisistą Martonem Fucsovicsem 6:3, 6:7 (5), 6:7 (4).

Kamil Majchrzak rywalizował w pierwszej rundzie – 1/16 finału – z Finem  Otto Virtanenem, z którym trzy dni wcześniej, w niedzielę 7 czerwca 2026,  przegrał w meczu rozgrywanym z powodu opadów deszczu w dwa dni, po bardzo zaciętym meczu w trzech setach rozstrzyganych w tie-breakach w półfinale challengera ATP 125 w Birmingham.

W środę w secie otwarcia jako pierwszy break zdobył tenisista finski, obejmując w secie prowadzenie 2:1, lecz Szymi natychmiast odpowiedział re-breakiem. Od tego momentu obaj tenisiści pewnie utrzymywali już serwis, więc ponownie w zmaganiach obu zawodników do rozstrzygnięcia partii niezbędna była rozgrywka tie-breakowa.

W tie-breaku Otto Virtanen wygrywał już nawet z przewagą dwóch miniprzełamań serwisu Kamila Majchrzaka 6:2, wypracowując w tym momencie cztery z rzędu piłki setowe, ale żadnej z nich, w tym drugiej i trzeciej przy własnym podaniu, nie wykorzystał. Polak po obronie czwartek piłki setowej, mając jeszcze w kolejnej akcji do dyspozycji serwis, wyszedł nawet w tym tie-breaku na prowadzenie 7:6, co oznaczało piłkę setową dla niego, ale tym razem Otto Virtanen przy własnym serwisie nie dał się zaskoczyć. Fin, po obronie setbola ponownie wyszedł w tie-breaku pierwszego seta środowego meczu na prowadzenie, a co więcej – za moment zdobył zwycięski punkt przy podaniu Szumiego, w konsekwencji zwyciężając w trwającym 47 minut secie otwarcia 7:6 (7).

W secie drugim  Kamil Majchrzak i Otto Virtnanen dalej toczyli bardzo wyrównane tenisowe zmagania. Teraz to Polak jako pierwszy zdobył break na 3:2, ale przewagę natychmiast stracił, po długim gemie, w którym szala zwycięstwa przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę, a przy remisie w drugiej  partii 3:3 w ‘s-Hertogenbosch się znowu rozpadało i mecz został przerwany.

Ostatecznie tenisiści powrócili do rywalizacji po ponad godzinie.

Przerwa najwyraźniej w mniejszym stopniu przeszkodziła Szumiemu, który już w pierwszym gemie przełamał serwis przeciwnika i przewagi breaka tym razem już nie roztrwonił, wygrywając drugą odsłonę pojedynku 6:4.

W rozstrzygającej partii, secie trzecim, Polak miał szansę kontynuować zwycięską serię, lecz w pierwszym gemie nie wykorzystał dwóch nienastępujących bezpośrednio po sobie break-pointów. Po raz pierwszy w tym secie niebezpiecznie dla Szumiego zrobiło się w gemie szóstym, w którym tenisista z Piotrkowa Trybunalskiego przy własnym podaniu prowadził tylko 15:0, a ostatecznie utrzymał podanie dopiero po obronie break-pointa.

Wówczas Majchrzak wybrnął z opresji i przy wyniku 3:3 wciąż każde rozstrzygnięcie meczu było możliwe. Dużo niżej klasyfikowany obecne w światowym ranking u Otto Virtanen (158. ATP), mimo wszystko uchodzący za nieznacznego faworyta pojedynku, był już o włos od pokonania Kamila Majchrzaka po gemie 10, w którym przegrywający zgodnie z regułą własnego serwisu 4:5 Polak serwował, żeby uniknąć porażki i przedłużyć rywalizację.

Kamil Majchrzak od wyniku 0:30 doprowadził wprawdzie do remisu 30:30, ale następna wymiana padła łupem tenisisty fińskiego, który wypracował tym samym piłkę meczową. Kamil Majchrzak wytrzymał jednak presję, wygrał trzy kolejne wymiany, doprowadzając w secie trzecim do remisu 5:5. Polski tenisista wytrzymał również presję, gdy przegrywając 5:6 serwował, by doprowadzić do rozstrzygającego tie-breaka, zatem o zwycięstwie w meczu i awansie do 1/8 finału gry pojedynczej mężczyzn Libema Open 2026 rozstrzygał tie-break trzeciego seta.

Decydująca rozgrywka miała przebieg nieco dziwny. Majchrzak już w pierwszej wymianie zdobył miniprzełamanie serwisu rywala, po następnych dwóch akcjach rozpoczynanych własnym serwisem prowadził już w rozstrzygającym tie-breaku 3:0, a po kolejnym miniprzełamaniu serwisu Fina 4:1 z przewagą dwóch  minibreaków, by po następnych dwóch akcjach przegranych przy własnym podaniu całą przewagę roztrwonić.

Kluczowy dla losów tie-breaka okazał się minibreak zdobyty przez Szumiego na 5:4 w decydującym tie-breaku. Kamil Majchrzak znalazł się wówczas o dwie wygrane akcje od zwycięstwa i awansu, i mając w tym momencie do dyspozycji serwis, szansy nie wypuścił, po pokonaniu Otto Virtanena 6:7 (7), 6:4, 7:6 (4) meldując się w 1/8 finału singla mężczyzn imprezy ATP 250 Libema Open 2026 w ‘s-Hertogenbosch.

Przeciwnikiem Kamila Majchrzaka będzie najprawdopodobniej w czwartek, 11 czerwca 2026,  James McCabe. Klasyfikowany na 233 miejscu w rankingu singlowym ATP 22-letni Australijczyk sprawił w środę dużą niespodziankę, po zwycięstwie 6:7 (2), 6:2, 7:6 (4) eliminując w 1/16 finału  zajmującego w rankingu 40. pozycję Belga Zizou Bergsa.

Na razie wiadomo, że Polak najprawdopodobniej poprawi nieco swoją pozycję rankingową (w rankingu ATP live jest teraz 73).

Do Kamila Majchrzaka nie zdołał dołączyć w s’-Hertogenbosch Hubert Hurkacz, który w przerwanym we wtorek, a dokończonym w środę meczu 1/16 finału przegrał ostatecznie 6:3, 6:7(5), 6:7 (4) z solidnym tenisistą węgierskim Martonem Fucsovicsem

W momencie wznowienia gry w środę, Hubert Hurkacz miał na koncie wygrany 6:3 set pierwszy,  a w secie drugim, przed gemem serwisowym Hubiego, zgodnie z regułą własnego serwisu, 2:1 prowadził Marton Fucsovics.

Do końca seta nie było w nim breaków, (tylko w gemie piątym jednego break-pointa nie wykorzystał Hubert Hurkacz), więc do rozstrzygnięcia niezbędny był tie-break. W decydującej rozgrywce obaj tenisiści wciąż bardzo dobrze serwowali przez 10 wymian, zdobywając punkty przy własnym podaniu. W tym momencie Hubert Hurkacz, którego od zwycięstwa w meczu i awansu do drugiej rundy dzieliły dwie wygrane wymiany z rzędu, przegrał akcję przy własnym podaniu i zamiast piłki meczowej dla Polaka, otworzyła się szansa przed Martonem Fucsovicsem. Węgier objął wówczas w tie-breaku drugiego seta prowadzenie 6:5, po czym zdobył brakujący do wygranej punkt, zwyciężając w tie-breaku drugiego seta 7:4, doprowadzając do decydującego seta trzeciego.

W rozstrzygającej odsłonie meczu, tak jak w secie drugim, przez 10 gemów nie mieliśmy choćby jednego break-pointa. Niebezpiecznie dla Huberta Hurkacza zrobiło się w gemie 11., najdłuższym w całym meczu, w którym po 16 wymianach Hubi ostatecznie utrzymał serwis, wcześniej broniąc trzy nienastępujące bezpośrednio po sobie break-pointy.

Przy prowadzeniu Huberta Hurkacza 6:5, Marton Fucsovics, serwujący w rozstrzygającym secie jako drugi, znalazł się „na musiku”, musiał bowiem koniecznie utrzymać podanie, by o zwycięstwie w meczu i awansie decydował dopiero tie-break rozstrzygającego seta. Węgier wywiązał się z zadania bez zarzutu, po czym w tie-breaku trzeciego seta okazał się skuteczniejszy, wygrywając 7:4, co oznaczało, że zwyciężył w secie trzecim meczu 7:6 (4) i po pokonaniu Hubarta Hurkacza 3:6, 7:6 (5), 7:6 (4) awansował do drugiej rundy – 1/8 finału –  gry pojedynczej mężczyzn turnieju w ‘s-Hertogenbosch.

Hubertowi Hurkaczowi nie pomogło 11 zaserwowanych w środę asów, gdyż trzy kluczowe wymiany, które przesądziły o porażce, przy własnym podaniu przegrał.

Odpadnięcie z turnieju w ‘s-Hertogenbosch już w pierwszej rundzie singla mieć będzie dla Huberta Hurkacza przykre konsekwencje, była to bowiem ostatnia w trwającym sezonie 2026 impreza, w której Hubi miał do obrony punkty rankingowe. Celu nie osiągnął i już obecnie wiadomo, że w kolejnym notowaniu rankingu ATP w grze pojedynczej z 15 czerwca 2026 wypadnie z TOP 100 światowego rankingu (na razie w rankingu live jest 103).

Odpadnięcie z turnieju w ‘s-Herttogenbosch w grze pojedynczej nie oznacza dla Huberta Hurkacza końca występów w imprezie.  Hurkacz w parze z Kanadyjczykiem Gabrielem Diallo jest w drugiej rundzie – ćwierćfinale – gry podwójnej mężczyzn. Para kanadyjsko-polska czeka na przeciwników, którymi będą zwycięzcy meczu Thijmen Loof/Mick Veldheer – Sander Arends/David Pel (wszyscy Holandia).

Natomiast Marton Fucsovics w meczu o awans do ćwierćfinału gry pojedynczej mężczyzn Libema Open 2026 będzie przeciwnikiem najwyżej rozstawionego w turnieju, czwartego w rankingu ATP Kanadyjczyka Felixa Auger-Aliassime’a. Zwycięzca tego meczu będzie z kolei rywalem w ewentualnym ćwierćfinale Kamila Majchrzaka, oczywiście jeżeli tenisista z Piotrkowa Trybunalskiego upora się w 1/8 finału z Jamesem McCabe. 

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

W tenisowym kalendarzu nie ma praktycznie przerw. Więc już w poniedziałek 13 lipca (a kwalifikacje nawet wcześniej), dzień po zakończeniu 139. edycji turnieju wimbledońskiego, ruszyły zmagania w kolejnych imprezach WTA …

Zespół SIKT Płock I zdobył tytuł w 24. Drużynowych Mistrzostwach Polski w tenisie na wózkach rozgrywanych na kortach ziemnych Gdańskiej Akademii Tenisowej. W finale pokonali w poniedziałek 2:1 rywali …

Najwyżej klasyfikowanym obecnie w rankingu światowym polskim tenisistą jest Kamil Majchrzak, który jest 66. Iga Świątek zajmuje ósme miejsce w rankingu WTA. Fot. Tomasz Barański i Artur Bobko

Rywalizacja na tenisowych kortach toczy się w zawrotnym tempie. Ledwo co zakończył się wielkoszlemowy turniej The Champoinships Wimbledon 2026 na trawiastych kortach All England Lawn Tennis and …

Janik Sinner po raz drugi z rzędu zdobył tytuł mistrzowski w Wimbledonie.

Zakończył się rozgrywany na trawiastych kortach All England Lawn Tennis and Croquet Club wielkoszlemowy turniej tenisowy The Championships Wimbledon 2026. W niedzielę, w ostatnim dniu …