Rozstawiona z numerem siódmym Iga Świątek pokonała w środę 6:2, 6:1 Magdalenę Fręch (KS Górnik Bytom) w polskim pojedynku w drugiej rundzie turnieju rangi WTA 1000 Wuhan Open 2026, rozgrywanego na twardych kortach w chińskiej metropolii. Niedługo później 1/8 finału osiągnęła również Maja Chwalińska (BKT Advantage Bielsko-Biała), czyli numer 16. w drabince, wygrywając 1:6, 6:1, 6:1 z Czeszką Marie Bouzkovą.
Iga Świątek vs Magdalena Fręch 6:2, 6:1
Polski mecz otworzył środową rywalizację na największej tenisowej arenie w Wuhan noszącej nazwę Dongfeng Voyan Center Court. Bardzo zacięty pierwszy set trwał aż 64 minuty, a w momencie, gdy Świątek rozstrzygnęła go na swoją korzyść wynikiem 6:2, to w równolegle rozgrywanym pojedynku Chwalińska zdążyła już przegrać pierwszą partię 1:6 i objąć prowadzenie w drugiej 4:1.
Już na otwarcie Iga miała spore problemy z utrzymaniem własnego podania. Zanim jes traciła, obroniła cztery break pointy. Najpierw wyratowała się ze stanu 15-40, zaraz po tym z dwóch przewag dla rywalki. Jednak potem sama nie wykorzystała dwóch okazji do objęcia prowadzenia. Ostatecznie, przy piątej sposobności, na 1:0 wyszła Fręch.
Wydawało się, że była numer jeden na świecie natychmiast odrobi stratę, bo również szybko odskoczyła na 40-125. Jednak to Magdalena zdobyła cztery następne punkty i podwyższyła wynik na 2:0.

Niewiele brakło, żeby zrobiło się już 3:0, ponieważ Fręch ponownie wyszła na 40-15. Tym razem jednak Iga obroniła dwa break pointy, po czym zdobyła pierwszego gema w meczu przy drugiej przewadze.
W czwartym Magdalena wypuściła z rąk prowadzenie 40-15, po czym pozwoliła się przełamać przy drugiej szansie wypracowanej przez dziewiątą obecnie tenisistkę świata. To wyraźnie wybiło z rytmu zawodniczkę pochodząca z Łodzi, która straciła nieco pewność siebie i zaczęła częściej popełniać błędy.

Natomiast Świątek zaczęła przejmować coraz bardziej inicjatywę w grze i do końca seta już tylko ona zdobywała gemy. Najpierw utrzymała podanie do 15, zaraz po tym wykorzystała drugiego break pointa i zrobiło się już 4:2.
W siódmym gemie jednej szansy na odrobienie straty breaka nie wykorzystała Fręch przy stanie 40-30. Przy 2:5 miała do dyspozycji serwis, ale gema rozpoczęła od 15-40. Obroniła co prawda obydwa setbole, również trzeciego przy pierwszej przewadze dla rywalki. Jednak zaraz po tym przy czwartej sposobności lepsza okazała się turniejowa „siódemka” i wygrała tę partię 6:2 po godzinie i czterech minutach gry.
Świetna passa Świątek trwała jednak o wiele dłużej, bowiem od 0:2 zapisała na swoim koncie serię aż dziesięciu zwycięskich gemów. Otworzyła drugiego seta wygrywając swój serwis do 30, po czym przełamała przeciwniczkę do 15, przy pierwszej okazji.
Przy kolejnym podaniu oddała Magdalenie tylko jeden punkt, aż wreszcie podwyższyła prowadzenie na 4:0 ponownie wykorzystując pojedynczego break pointa. Zaraz po tym nieoczekiwanie sama pozwoliła się przełamać do 15.

Szybko się okazało, że był to raczej „wypadek przy pracy” i efekt nadmiernego pośpiechu, niż tendencja, która pozwoliłaby Fręch odwrócić losy tego meczu. W szóstym gemie wypuściła ona z rak prowadzenie 40-30 i jedną wypracowana przewagę. Sama obroniła tylko trzy z czterech break pointów, więc na tablicy pojawił się wynik 1:5.
Świątek przypieczętowała swój awans do 1/8 finału gemem serwisowym do zera, a pierwszego meczbola zamieniła na zwycięstwo po godzinie i 43 minutach gry. W ten sposób po raz drugi okazała się lepsza od Magdaleny, ponownie bez straty seta, podobnie jak w 2022 roku w pierwszej rundzie turnieju WTA 250 na kortach ziemnych Legii Warszawa.
Dla Igi był to pierwszy pojedynek w Wuhan Open 2026, ponieważ wcześniej miała wolny los. Natomiast Fręch po ra czwarty wyszła tam na kort i poniosła drugą porażkę. Wcześniej odpadła w drugiej i decydującej fazie eliminacji, ale weszła do głównej drabinki jak lucky loser, po wycofaniu się jednej z zawodniczek. W niej pokonała w pierwszej rundzie Mananchaya Sawangkaew z Tajlandii 6:3, 7:6 (7-5).
W 1/8 finału na drodze Świątek stanie zwyciężczyni spotkania Amerykanki Ashlyn Krueger z Lanlaną Tararudee z Tajlandi.
Maja Chwalińska (nr 16.) vc Marie Bouzkova (Czechy) 1:6, 6:1, 6:1

Swój drugi mecz w Wuhan rozegrała w środę Chwalińska, która dzień wcześniej pokonała w pierwszej rundzie 6:3, 6:2 Mayar Sheriff z Egiptu. Rozstawiona z numerem 16. w drabince Polka awansowała do 1/8 finału po godzinie i 56 minutach, wygrywając z Czeszką Marie Bouzkovą w trzech setach, wszystkich zakończonych wynikiem 6:1.






