Trwa jeszcze prestiżowy turniej tenisowy kobiet WTA 1000 China Open 2026, przedostatnia w sezonie impreza tej rangi, a już przed nami ostatnie w tym roku zawody WTA 1000 – Dongfeng Voyah Wuhan Open 2026 (korty twarde, pula nagród 4,08 mln dolarów).
Turniej w Wuhan to pierwsza od dawna impreza, w której przez kwalifikacje musiały przebijać się Magdalena Fręch i Magda Linette. W sobotę 10 października rozegrano mecze pierwszej rundy eliminacji. Wiemy już, że szanse na awans do turnieju głównego zachowała tylko Magdalena Fręch, która pokonała Japonkę Moyukę Uchijimę. W Wuhan nie zagra natomiast Magda Linette, która przegrała w pierwszej rundzie kwalifikacji z Austriaczką Sinją Kraus.
Pewne udziału w turnieju są dwie najwyżej obecnie klasyfikowane w rankingu WTA polskie tenisistki: Iga Świątek (9. WTA) i Maja Chwalińska (21. WTA). Iga Świątek rozpocznie rywalizację od drugiej rundy, czyli 1/32 finału. Maja Chwalińska przystąpi do zmagań już w pierwszej rundzie.
Magdalena Fręch o krok od turnieju głównego
Magdalena Fręch (48. WTA, od poniedziałku 12 października 2026 roku – 56. WTA, KS Górnik Bytom) została w kwalifikacjach rozstawiona z numerem trzecim. Jej rywalką w pierwszej rundzie była zajmująca 106. miejsce w rankingu WTA Japonka Moyuka Uchijima.

Polka przegrała pierwszego seta 4:6, ale w drugiej partii, gdy prowadziła 4:1, Japonka skreczowała, poddając mecz.
W finale kwalifikacji urodzona w Łodzi tenisistka, podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego, zmierzy się z kolejną reprezentantką Japonii – Aoi Ito.
W sobotnim spotkaniu, do stanu 3:3 w pierwszym secie, obie zawodniczki utrzymywały podanie. W trzecim gemie Magdalena Fręch nie wykorzystała trzech break-pointów, a w kolejnym Moyuka Uchijima zmarnowała jedną okazję na przełamanie.
W siódmym gemie Polka wreszcie odebrała Japonce serwis, ale rywalka natychmiast odpowiedziała re-breakiem i walka o zwycięstwo w secie rozpoczęła się na nowo.
Kluczowy okazał się dziewiąty gem, w którym Magdalena Fręch ponownie przełamała podanie przeciwniczki. Następnie utrzymała własny serwis i zamknęła pierwszą partię zwycięstwem 6:4.
W drugiej odsłonie meczu Polka zdobyła break już na otwarcie. Gdy w piątym gemie ponownie przełamała serwis Japonki i objęła prowadzenie 4:1, Moyuka Uchijima skreczowała.
Tenisistki rywalizowały przez godzinę i 24 minuty.
Magda Linette odpada po porażce z Sinją Kraus
Przed znacznie trudniejszym zadaniem stanęła 10 października Magda Linette. Tenisistka AZS Poznań zmierzyła się w pierwszej rundzie kwalifikacji z Austriaczką Sinją Kraus.

W oficjalnym rankingu WTA Austriaczka (95. WTA) była wprawdzie o 15 miejsc niżej od Magdy Linette, ale nie oddawało to w pełni aktualnej dyspozycji obu zawodniczek. Podczas China Open 2026 w Pekinie Sinja Kraus dotarła do 1/8 finału, co miało zapewnić jej awans o 19 pozycji. W chwili rozpoczęcia sobotniego meczu w Wuhan w wirtualnym rankingu WTA zajmowała już 76. miejsce, o dwie lokaty wyżej od Polki.
Przebieg spotkania niestety potwierdził aktualną formę tenisistek. Sinja Kraus w godzinę i 48 minut pokonała Magdę Linette w dwóch setach 7:6(3), 6:2 i awansowała do finału kwalifikacji.
Trzeba przyznać, że Austriaczka wygrała zasłużenie. Była nieznacznie lepsza również w trwającym nieco ponad godzinę, wyrównanym pierwszym secie.
W otwierającej mecz partii Magda Linette dwukrotnie odrabiała stratę przełamania, doprowadzając do tie-breaka. Polka straciła podanie już w pierwszym gemie, ale natychmiast odpowiedziała re-breakiem. W końcówce ponownie odrobiła stratę, wyrównując na 5:5, mimo że przegrywała już 3:5.
W tie-breaku Linette odpowiedziała mini-przełamaniem i doprowadziła do wyniku 1:1. Następnie, przegrywając 1:4, zdobyła dwa punkty przy serwisie Austriaczki i zmniejszyła stratę do 3:4. Od tego momentu punkty zdobywała już jednak wyłącznie Sinja Kraus.
W drugiej partii Magda Linette oczywiście walczyła, ale Austriaczka była już wyraźnie lepsza. Sinja Kraus przełamała serwis poznanianki w drugim gemie, a następnie ponownie w gemie szóstym. Wygrała seta 6:2 i cały mecz 7:6(3), 6:2.
Wielkie nieobecne i trudna droga Igi Świątek
W turnieju WTA 1000 Dongfeng Voyah Wuhan Open 2026 zabraknie wielu czołowych tenisistek. Na starcie zawodów w Chinach nie pojawią się między innymi Elena Rybakina, Coco Gauff, Naomi Osaka, Amanda Anisimova, Victoria Mboko, Madison Keys, Emma Navarro, Anastazja Potapowa, Hailey Baptiste, Barbora Krejcikova i Karolina Pliskova.
Nieobecność liderki światowego rankingu, Jeleny Rybakiny, nie oznacza automatycznie zmiany na szczycie zestawienia. Aryna Sabalenka może natomiast zmniejszyć stratę do reprezentantki Kazachstanu.
Za nami już losowanie turniejowej drabinki.
Pierwszą przeciwniczką Igi Świątek w drugiej rundzie będzie jedna z tenisistek, które przebrnęły przez kwalifikacje. Jeśli Polka pokona tę rywalkę, w trzeciej rundzie może zmierzyć się ze Szwajcarką Belindą Bencic lub Rosjanką Anną Kalinską.
W ewentualnym ćwierćfinale potencjalnymi przeciwniczkami sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej mogą być Belgijka Elise Mertens, z którą nasza tenisistka przegrała w piątek 9 października podczas China Open, Chinka Zheng Qinwen lub Aryna Sabalenka.
W półfinale na Igę Świątek mogą czekać między innymi Mirra Andriejewa, Marta Kostiuk, Iva Jović, a nawet… Maja Chwalińska.
W finale możliwe są natomiast pojedynki z Jessicą Pegulą, Lindą Noskovą, Karoliną Muchovą lub Dianą Sznajder.
Maja Chwalińska, która rozpocznie zmagania od pierwszej rundy, zmierzy się na otwarcie z Egipcjanką Mayar Sherif. Jeśli wyeliminuje niżej notowaną rywalkę, na finalistkę Roland Garros 2026 będzie czekać Clara Tauson lub Marie Bouzková.
Występ w Wuhan ma szczególne znaczenie dla Igi Świątek w kontekście walki o udział w WTA Finals, turnieju kończącym sezon. Na razie pewne występu są Elena Rybakina, Aryna Sabalenka, Mirra Andriejewa, Jessica Pegula i Coco Gauff, a także Linda Nosková jako mistrzyni wielkoszlemowa obecnego sezonu. Blisko awansu jest również Elina Switolina.
Iga Świątek zajmuje obecnie 10. miejsce w rankingu WTA Race i nie ma jeszcze zapewnionego udziału w kończącej sezon imprezie. Awans będzie bardzo trudny, ponieważ Polka musi wyprzedzić nie tylko zajmującą dziewiątą lokatę Martę Kostiuk, ale także Karolinę Muchovą. Po China Open 2026 będzie tracić do Czeszki 816 punktów. W Pekinie nie udało jej się zmniejszyć tej straty.
Na koniec dodajmy, że w grze podwójnej w Wuhan ponownie wystąpią Maja Chwalińska i Czeszka Nikola Bartůňková. W pierwszej rundzie zmierzą się z półfinalistkami turnieju w Pekinie – Belgijką Elise Mertens i Rosjanką Dianą Sznajder, rozstawionymi z numerem siódmym.
Krzysztof Maciejewski
Fot. www.depositphotos.com






