WTA 1000 Wuhan Open 2026. Magdalena Fręch z awansem jako lucky loser

Magdalena Fręch awansowała do turnieju głównego w Wuhan jako lucky loser. Fot. www.depositphotos.com

Przed nami ostatnia w sezonie 2026 impreza rangi WTA 1000 – Dongfeng Voyah Wuhan Open 2026 (korty twarde, pula nagród wynosi 4,08 mln dolarów). W turnieju głównym gry pojedynczej wystąpią trzy Polki: Iga Świątek, Maja Chwalińska i Magdalena Fręch. Dwustopniowych kwalifikacji nie przebrnęły Magda Linette i wspomniana Fręch. Pierwsza z nich odpadła już w pierwszej rundzie, natomiast druga, w niedzielę 11 października, niespodziewanie przegrała w finale kwalifikacji z dużo niżej notowaną w światowym rankingu Japonką Aoi Ito 6:7 (3), 4:6. Mimo porażki urodzona w Łodzi tenisistka dostała się do turnieju głównego w Wuhan jako lucky loser. W poniedziałek Fręch zmierzy się z Mananchayą Sawangkaew z Tajlandii. Zwyciężczyni tego pojedynku będzie pierwszą rywalką Igi Świątek (Raszynianka zacznie tysięcznik w Chinach od drugiej rundy).

Fręch wypuściła z rąk prowadzenie w pierwszym secie

Magdalena Fręch była faworytką niedzielnego meczu z Aoi Ito, zajmującą 361. miejsce w rankingu WTA, czyli plasującą się ponad 300 pozycji za Polką. Początek rywalizacji zdawał się potwierdzać te przewidywania.

W pierwszym secie podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego już w pierwszym gemie zdobyła break i utrzymywała przewagę niemal do końca partii. Prowadziła nawet 5:3. Japonka zagroziła Polce przede wszystkim w czwartym gemie, ale nie wykorzystała żadnego z czterech break-pointów, które miała do dyspozycji. Wydawało się, że Magdalena Fręch pewnie rozstrzygnie pierwszą odsłonę meczu na swoją korzyść.

Aoi Ito nie zamierzała jednak rezygnować. W ostatniej chwili, gdy Polka serwowała po zwycięstwo w secie, Japonka doprowadziła do remisu 5:5. Magdalena Fręch miała wprawdzie w kolejnym gemie break-point, by natychmiast odzyskać przewagę przełamania, ale go nie wykorzystała. Chwilę później sama serwowała, broniąc się przed przegraniem partii.

Urodzona w Łodzi polska tenisistka poradziła sobie z tym zadaniem, doprowadzając do tie-breaka. W decydującej rozgrywce okazała się jednak wyraźnie słabsza od rywalki. Fręch odrobiła straty od stanu 0:2 i wyrównała na 2:2. Przy wyniku 3:3 przegrała jednak cztery akcje z rzędu, w tym dwie przy własnym podaniu, i w konsekwencji Aoi Ito zwyciężyła w pierwszym secie 7:6 (3). Partia trwała godzinę i 19 minut.

Każdy weekend w Bukowej Ostoi Nakielno (koło Wałcza) to okazja do aktywnego relaksu, niezależnie od pogody: https://bukowa-ostoja-nakielno.pl/

Decydujące przełamanie w końcówce drugiej partii

Drugi set również był interesujący i przyniósł sporo zwrotów akcji, ale od początku nie układał się po myśli Magdaleny Fręch. Tym razem to podopieczna Andrzeja Kobierskiego straciła podanie już w pierwszym gemie. Chociaż natychmiast odpowiedziała przełamaniem powrotnym, chwilę później ponownie nie utrzymała serwisu i znów musiała odrabiać straty.

Magdalena Fręch mogła doprowadzić do kolejnego przełamania już w szóstym gemie, ale nie wykorzystała dwóch break-pointów. W efekcie przegrywała 2:4. Polka dopięła swego w ósmym gemie, doprowadzając do remisu 4:4, lecz końcówka seta należała do niżej notowanej Japonki.

Kluczowy dla losów drugiej partii, a zarazem całego meczu, okazał się dziewiąty gem. Aoi Ito po raz kolejny przełamała serwis Magdaleny Fręch, obejmując prowadzenie 5:4. Następnie, wygrywając własny gem serwisowy bez straty punktu, przypieczętowała zwycięstwo.

Aoi Ito pokonała Magdalenę Fręch 7:6 (3), 6:4 w finale kwalifikacji Wuhan Open 2026 i zapewniła sobie awans do turnieju głównego. Polka zapewniła sobie miejsce w głównej drabince w roli lucky loser, czyli szczęśliwej przegranej z kwalifikacji.

Mecz Fręch – Ito trwał dwie godziny i 11 minut. Pierwszy set zajął godzinę i 19 minut, a drugi – 52 minuty. Nie ma co ukrywać, porażka Magdaleny Fręch to była spora niespodzianka.

Rozstawiona z numerem siódmym Iga Świątek (9. WTA) rozpocznie występ w Wuhan od drugiej rundy, czyli 1/16 finału. Jej rywalką będzie zwyciężczyni meczu Magdalena Fręch – Mananchaya Sawangkaew (Tajlandia).

W drugiej rundzie są już również najwyżej rozstawiona w turnieju Aryna Sabalenka z Białorusi, wiceliderka rankingu WTA, turniejowa „dwójka” Jessica Pegula z USA, „trójka” Mirra Andriejewa z Rosji, „czwórka” Linda Noskova z Czech, „piątka” Elina Switolina z Ukrainy, „szóstka” Karolína Muchová z Czech oraz rozstawiona z numerem ósmym Marta Kostjuk.

Trzecia z Polek w turnieju głównym, Maja Chwalińska, rozpocznie rywalizację od pierwszej rundy. Jej pierwszą przeciwniczką będzie Egipcjanka Mayar Sherif. Mecz zaplanowano prawdopodobnie na poniedziałek 12 października, około godziny 4 rano czasu polskiego.

Przypomnijmy, że z zawodniczek z TOP 10 rankingu WTA w Wuhan nie wystąpią: liderka światowego zestawienia Elena Rybakina, Coco Gauff i Linda Noskova.

Krzysztof Maciejewski
Fot. www.depositphotos.com

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

W poniedziałek 12 października 2026 roku rozpoczął się ostatni w sezonie turniej rangi WTA 1000 – Dongfeng Voyah Wuhan Open 2026 (korty twarde, pula …

Amelia Paszun (AZS Poznań) odniosła największe deblowe zwycięstwo w karierze. 19-letnia stypendystka programu Młode Talenty BNP Paribas wygrała z czeską partnerką turniej rangi ITF …

W Szanghaju trwa prestiżowy turniej mężczyzn ATP 1000 Rolex Shanghai Masters 2026. W niedzielę, 11 października 2026 roku, w grze pojedynczej rozegrano mecze 1/16 finału …

Zheng Qinwen triumfowała w turnieju WTA 1000 China Open 2026 w Pekinie. W finale pokonała Mirrę Andriejewą 7:5, 6:4, zdobywając szósty tytuł w karierze. Jest pierwszą Chinką, która wygrała tę imprezę.