World Tennis League 2024. Iga Świątek nie uratowała Orłów

Iga Świątek w parze z Hiszpanką Paulą Badosą przegrała z duetem Jasmine Paolini/Simona Halep. Fot. World Tennis League 2024

Czwartek 19 grudnia był pierwszym dniem rywalizacji podczas trzeciej edycji World Tennis League 2024 – zawodów z udziałem gwiazd światowego tenisa. Czterodniowa prestiżowa, choć pokazowa impreza, w której nie zdobywa się punktów rankingowych jest rozgrywana w Etihad Arena na wyspie Yas w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zakończy się w niedzielę 22 grudnia 2024. Team The Falcons pokonał w czwartek The Hawks 29:26, a następnie drużyna The Kites wygrała z zespołem Igi Świątek The Eagles 25:20. Polka w parze z Hiszpanką Paulą Badosą przegrała z duetem Jasmine Paolini/Simona Halep 5:7 oraz pokonała Jasmine Paolini 7:5 lecz w decydującym momencie nie zdołała uchronić Orłów przed porażką z Kaniami.

Iga Świątek pojawiła się na korcie w trudnym momencie dla swojej drużyny, bowiem zanim w parze z Paulą Badosą przystąpiła do debla kobiet przeciw duetowi Jasmine Paolini/Simona Halep, drużyna Polki The Eagles przegrywała z The Kites 8:12, jako, że na początek w grze mieszanej duet Orłów Paula Badosa/Aleksander Szewczenko uległ parze Kań Jasmine Pao/lini/Casper Ruud 4:6, a następnie w meczu mężczyzn Aleksander Szewczenko przegrał 4:6, z Casperem Ruudem.

Duet Badosa/Świątek świetnie rozpoczął odrabianie strat przez The Eagles już w drugim gemie zdobywając break i wygrywał z przewagą przełamania serwisu przeciwniczek nawet 5:2. Niestety Hiszpankę i Polkę wybiła z rytmu niespodziewana przerwa przy prowadzeniu 5:2, spowodowana problemami z… siatką, którą trzeba było naprawić. Od tego momentu Paula Badosa i Iga Świątek przegrały pięć gemów z rzędu, w tym na 5:4 oraz 5:6 przy własnym podaniu, przegrywając wygrany jak się mogło wydawać mecz 5:7.

Jasmine Paolini. Fot. World Tennis League 2024
Jasmine Paolini. Fot. World Tennis League 2024

W spotkaniu The Eagles – The Kites zrobiło się 13:19, ale i tak wszystko jeszcze mogła odwrócić Iga Świątek, która w ostatnim meczu musiała jednak w grze pojedynczej kobiet  pokonać Jasmine Paolini. W takiej sytuacji o zwycięstwie w spotkaniu decydowałby  bowiem shootout  rozgrywany w momencie, gdy przegrywająca ekipa wygrała ostatni jednosetowy mecz. To nic innego jak rozgrywany do 10 zdobytych punktów super tie-break przy czym przy wyniku 9:9 rozgrywany jest tylko decydujący punkt.

Zwycięzca super shootout otrzymuje gema oraz dodatkowe dwa punkty za zwycięstwo w tej rozgrywce, zatem Iga Świątek mogła jeszcze przechylić szalę zwycięstwa w spotkaniu na korzyść drużyny The Eagles.

Konfrontacja wiceliderki rankingu WTA z zajmującą w nim czwartą lokatę Włoszką o polskich korzeniach był od początku bardzo wyrównany. Dwóch okazji na beak nie wykorzystała najpierw w gemie trzecim Iga Świątek, a Jasmine Paolini okazała się skuteczniejsza, po breaku obejmując prowadzenie 4:2. Włoszka wygrywała jeszcze 5:2, ale nie był to koniec emocji. Polka najpierw poprawiła wynik na 3:5, a następnie odrobiła stratę serwisu. Jasmine Paolini w kolejnym gemie była o krok od zwycięstwa, przy serwisie Igi Świątek prowadząc 40:15, ale nie wytrzymała obciążenia. Pierwszą piłkę meczową Włoszka zmarnowała posyłając piłkę w aut, drugą Polka obroniła asem serwisowym, a że wygrała także decydującą wymianę pry 40:40 – doprowadziła do remisu 5:5. Co więcej, tenisistka z Raszyna poszła za ciosem po kolejnym breaku wychodząc na prowadzenie 6:5 i przy własnym serwisie zakończyła mecz asem wygrywając 7:5.

W tej sytuacji spotkanie nie było jeszcze rozstrzygnięte, przy czym Polka i jej zespół wciąż byli w trudnym położeniu, w spotkaniu ekipa The Kites prowadziła 24:20, więc Iga Świątek musiała wygrać cztery gemy z rzędu by doprowadzić do remisu 24:24, co oznaczałoby, że losy spotkania The Eagles – The Kites rozstrzygnie super tie-break.

Już w pierwszym gemie serwowała Jasmime Paolini i nie zaprzepaściła szansy. Iga Świątek od 30:0 dla Włoszki doprowadziła wprawdzie do 30:30, ale dwie następne wymiany padły łupem Włoszki co oznaczało, że drużyna The Kites pokonała The Eagles z Igą Świątek w składzie 25:20.

Aleksander Szewczenko. Fot. World Tennis League 2024
Aleksander Szewczenko. Fot. World Tennis League 2024

Doać należy, że ekipie The Eagles na pewno utrudnił zadanie fakt, że w singlu mężczyzn nie mógł zagrać Stefanos Tsitsipas (11. ATP), a z szóstą rakietą męskiego tenisa na świecie Casperem Ruudem rywalizował Aleksander Szewczenko (78. ATP). 

Sokoły lepsze od Jastrzębi

Wcześniej, w pierwszym spotkaniu imprezy The Falcons (Sokoły), po bardzo wyrównanej rywalizacji pokonali The Hawks (Jastrzębie) 29:26 mimo, że przegrali trzy z czterech jednosetowych meczów.

Na początek, na korcie pojawiły się kobiece pary deblowe. Duet The Hawks Mirra Andriejewa/Aryna Sabalenka pokonał po tie-breaku parę The Falcons Caroline Garcia/Elena Rybakina 7:6 (5). Pokonana para naprawdę miała czego żałować, prowadziła bowiem z przewagą przełamania jeszcze 5:3 i tylko jednego wygranego gema potrzebowała do zwycięstwa. Caroline Garcia i Elena Rybakina jako pierwsze zdobyły break na 4:2 i chociaż natychmiast straciły serwis, za chwilę ponownie przełamały serwis rywalek na 5:3, ale przewagi nie zdołały utrzymać. W rozstrzygającym tie-breaku  duet Mirra Andriejewa/Aryna Sabalenka szybko objął prowadzenie 6:32 wypracowując piłki meczowe i mimo że Caroline Garcia i Elena Rybakina poderwały się jeszcze do walki, zdobywając trzy punkty z rzędu, ostatnia, jak się okazało wymiana padła łupem  pary Jastrzębi i to duet The Hawks Mirra Andriejewa/Aryna Sabalenka wygrał mecz 7:6.

Liderka rankingu WTA Aryna Sabalenka pokonała szóstą obecnie rakietę kobiecego tenisa na świecie Elenę Rybakinę. Fot. World Tennis League 2024
Liderka rankingu WTA Aryna Sabalenka pokonała szóstą obecnie rakietę kobiecego tenisa na świecie Elenę Rybakinę. Fot. World Tennis League 2024

W drugiej odsłonie spotkania mieliśmy bardzo interesujący mecz gry pojedynczej kobiet, w którym liderka rankingu WTA Aryna Sabalenka zmierzyła się z szóstą obecnie rakietą kobiecego tenisa na świecie Eleną Rybakiną. Początek zapowiadał pogrom tenisistki reprezentującej Kazachstan, gdyż liderka światowego rankingu w grze pojedynczej prowadziła 5:0! Elena Rybakina jednak nie zrezygnowała i wygrywając pięć następnych gemów doprowadziła do remisu 5:5! Ostatecznie o wyniku decydował tie-break, w którym Elena Rybakina przegrała pierwszą akcję, następnie z przewagą mini breaka wygrywała 3:1, by już do końca nie zdobyć ani jednego punktu. Aryna Sabalenka prowadząc 6:3 wypracowała piłki meczowe i już pierwszą wykorzystała  zwyciężając 7:6 (3).

Przed deblem mężczyzn, w którym para The Hawks Andriej Rublow/Denis Shapovalov zmierzyła się z duetem The Hawks  Jordan Thompson/Sumit Nagal  ekipa Jastrzębi prowadziła zatem 14:12.

Ten mecz także był bardzo wyrównany, a raczej niespodziewanie 7:5 zwyciężyła para australijsko-hinduska powiększając prowadzenie Jastrzębi, było bowiem 21:17.

O wyniku spotkania zadecydował  mecz gry pojedynczej mężczyzn między Andriejem Rublowem (The Falcons), a Jordanem Thompsonem (The Hawks). Wyżej notowany w światowym rankingu tenisista rosyjski miał jeszcze możliwość przechylenia szali zwycięstwa w spotkaniu na korzyść swojej drużyny i to uczynił.

W meczu urodzony w Moskwie Andriej Rublow pokonał Jordana Thompsona 7:5, a to zgodnie z regulaminem oznaczało, że rywalizacja w spotkaniu trwała dalej. Tenisista rosyjski, który serwował jako drugi, za każdym razem doprowadzał do remisu, a w gemie 11 zdobył kluczowy break, po czym przy własnym serwisie zapewnił sobie wygraną.

Ponieważ ostatni mecz spotkania wygrała drużyna przegrywająca,- zgodnie z regulaminem – do wyłonienia zwycięzcy spotkania niezbędny był super shootout: rozgrywany w momencie, gdy przegrywająca ekipa wygrała ostatni jednosetowy mecz. To nic innego jak rozgrywany do 10 zdobytych punktów super tie-break przy czym przy wyniku 9:9 rozgrywany jest tylko decydujący punkt.

Zwycięzca super shootout otrzymuje gema oraz dodatkowe dwa punkty za zwycięstwo w tej rozgrywce. W znacznie korzystniejszej sytuacji był mimo wszystko Jordan Thompson, który by przypieczętować zwycięstwo The Hawks w spotkaniu potrzebował wygrania jednego gema. Próbę nerwów lepiej wytrzymał jednak Andrej Rublow,  wygrywając dwa gemy doprowadził do remisu w spotkaniu, a następnie w super-tie breaku okazał się zdecydowanie lepszy wygrywając 10-6 (prowadził już 8;2)  i to ekipa The Falcons pokonała The Hawks 29:26!

Program na piątek

Na piątek zaplanowane są spotkania: The Eagles – The Hawks ( godz.10 czasu polskiego) oraz  The Falcons – The Kites (14), natomiast na sobotę, w ostatnim dniu fazy zasadniczej, pojedynki: The Falcons – The Eagles (10) oraz The Hawks – The Kites (14). Dojdzie zatem w piątek do spotkań drużyn, które w pierwszym dniu przegrały oraz tych, które w czwartek odniosły zwycięstwa. Jako hit zapowiada się konfrontacja liderki rankingu WTA Aryny Sabalenki z Igą Świątek.

Finał z udziałem dwóch najlepszych drużyn fazy zasadniczej w niedzielę 22 grudnia o godzinie 14.

W Polsce transmisje z turnieju w Canal+ Sport 2.

Krzysztof Maciejewski

Udostępnij:

Facebook
Twitter

Podobne wiadomości

Magda Linette, Kamil Majchrzak, Magdalena Fręch i Linda Klimovicova

Na kortach w Melbourne Park trwa pierwszy w sezonie 2026 wielkoszlemowy turniej tenisowy – 114 edycja Australian Open. We wtorek 20  stycznia 2026, w trzecim dniu rywalizacji …

Jan Zieliński jest w drugiej rundzie gry podwójnej Australian Open. Polak występuje w duecie z Brytyjczykiem Lukiem Johnsonem. Fot. Media społecznościowe J. Zieliński

We wtorek, w trzecim dniu wielkoszlemowego Australian Open 2026 na kortach kompleksu Melbourne Park zaprezentowały się dwa duety z reprezentantami Polski w składzie: Magdą Linette i Janem Zielińskim. …

Hubert Hurkacz przyznał po meczu, że na początku pojedynku miał pewne kłopoty ze złapaniem właściwego rytmu. Fot. Australian Open

Trwa zwycięska seria polskich tenisistów i tenisistek w grze pojedynczej podczas rozgrywanego w Melbourne wielkoszlemowego turnieju Australian Open 2026. Pierwszą rundę sześcioro Biało-Czerwonych przebrnęło w komplecie, …

Nowa VCORE Ruby Red wykorzystuje opatentowaną technologię ISOMETRIC®, czyli kwadratową geometrię główki, oraz przeprojektowaną górną część ramy.

Na rynek trafiła ósma generacja rakiet VCORE, czyli najbardziej zaawansowana odsłona modeli zaprojektowanych z myślą o generowaniu rotacji firmy Yonex. Koncepcja serii w kolorystyce RUBY RED …